Skocz do zawartości

Zdjęcie

Czy i jak trenować po kontuzjach?

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
Rafcio-.-

Rafcio-.-

    Się rozkreca

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 269 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Gdynia
    • Staż [mies.]: 6

    Witam wszystkich serdecznie po długiej przerwie. Od razu przejdę do konkretów. Kiedyś sport to była spora część mojego życia. Grałem w piłkę nożną, planowałem iść w tym kierunku, do tego dochodziła siłownia, tenis ziemny, od czasu do czasu basen i inne sporty. Miałem bardzo dobrą formę zawsze, lepiej się czułem. Ale cóż dawno i nieprawda :p. Dokładnie 6 lat temu (dzisiaj mam już 27 lat) zerwałem więzadła krzyżowe, ale sprawy się tak potoczyły, że operację miałem w zeszłym roku w styczniu (z paru powodów o których może nie będę wspominał, gdyż i tak niewiele wnosi to do tematu, a nie chcę Was zanudzać swoim życiem :p). Niestety przez tak długi okres oczekiwania (a nawet po zerwaniu grałem w tenisa ziemnego i chodziłem na siłownie) w zasadzie doszło do postępujących zmian zwyrodnieniowych stawu kolanowego i podczas operacji okazało się, że trzeba było zrobić parę dodatkowych rzeczy poza rekonstrukcją. Potem długi okres rehabilitacji, podczas którego niewiele się poprawiało (ból nie ustawał, a zgięcie się nie poprawiało). Zrobiłem rezonans, wyszło że mam horyzontalnie pękniętą łąkotkę. Dodatkowo lekarz stwierdził, iż na pewno potrzebna będzie poprawa więzadła krzyżowego (mówił dość fachową dla lekarzy terminologią, więc nie do końca zrozumiałem, ale wspominał o skróceniu) i poprawa jakiegoś graftu. Śrub w kolanie trochę mam, nie ukrywam, że w zasadzie przyzwyczaiłem się do bólu. Dodatkowo bardzo ciężki okres w życiu za mną, gdzie leczyłem się m.in. z depresji. Strasznie się zapuściłem. Jak zawsze miałem fajną w mojej opinii sylwetkę i czułem się dobrze i sprawnie tak teraz forma jest dramatyczna. Często nie mam sił na nic, brzuszek niestety też urósł. W sumie ze skrajności w skrajność, bo przed operacją przy wzroście 178 ważyłem 56kg (problemy z tarczycą, depresja), teraz ważę 73kg i czuje się okropnie w swoim ciele. Ale czas zacząć coś ze sobą robić. Czy ktoś obeznany w temacie jest w stanie mi podpowiedzieć od czego mógłbym zacząć zmiany na lepsze? Czy lepiej się wstrzymać do operacji (czekam na ustalenie terminu, myślę, że będzie to jeszcze w tym roku)? Dodam, że próbowałem robić taki standardowy trening z obciążeniem własnego ciała i lekkimi ciężarami samej góry to niestety nawet wtedy kolano dość konkretnie dawało się we znaki. Co do konsultacji z fizjoterapeutami to już zgłupiałem, każdy ma inne podejście do tematu. Jeden karze odpuścić, inny pokazuje takie ćwiczenia, że czuje że sobie nimi tylko pogarszam. Czy ktoś bardziej doświadczony i posiadający wiedzę z tego zakresu byłby tak uprzejmy udzielić mi jakieś porady? 


    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:



    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko