Skocz do zawartości

Zdjęcie

Czy ćwiczyć do załamania?

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
taksobie

taksobie

    Spam to mój żywioł

  • Aktywny użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6015 postów
  • Wiek: 38
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Północna Polska
    • Staż [mies.]: >140
    Dylemat jak w temacie. Ja zawsze ćwiczyłem do załamania + 1 z pomocą. Widzę, że tu często pojawia się inna szkoła aby nie ćwiczyć do załamania mięśniowego.

    Jak to jest? Jakie są plusy i minusy w kontekście siły, masy i rzeźby? Z góry dzięki za debatę :D.
    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    Arte.Et.Labore

    Arte.Et.Labore

      KFD Gold

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 5046 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Knurów
    Jesli bedziesz ciagle cwiczyl do zalamania to sie w koncu wykonczysz, wedlug mnie powt. wymuszone sa najlepsze na sile
    • 0

    #3
    Otello

    Otello

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4467 postów
  • Wiek: 44
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 12 lat
    Też chętnie bym posłuchał co Koledzy mają w tej kwestii do powiedzenia ?
    Z moich doświadczeń wynika , że trenując do załamania mięśniowego w każdej serii mam po treningu zakwasy mniejsze lub większe lecz nijak ma się to do zdobywania masy , idzie raczej siła ale szału nie ma . Dużo lepiej reaguję na trening gdy w ćwiczeniu tylko ostatnia seria jest do załamania , nawet mogę powiedzieć więcej - przybywa mi więcej siły w ten sposób choć czuję się niedotrenowany . A co z treningiem bez załamania ?
    • 0

    #4
    kistos

    kistos

      Puszek

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 5164 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork
    • Staż [mies.]: 120
    Ja ćwicząc do załamania odczuwam znaczną różnicę w napompowaniu mięśnia. Nie wiem jak się to ma do zdobywania masy czy siły ale wiem że po jednej serii do załamania człowieka aż rozrywa. Osobiście podoba mi się ta metoda
    • 0

    #5
    taksobie

    taksobie

      Spam to mój żywioł

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 6015 postów
  • Wiek: 38
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Północna Polska
    • Staż [mies.]: >140
    Czy robienie do załamania nie uszkadza bardziej mięśnia co jest przecież bodźcem do wzrostu?
    • 0

    #6
    kistos

    kistos

      Puszek

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 5164 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork
    • Staż [mies.]: 120
    To może rozwiać niektóre wątpliwości. Znalazłem to przypadkiem w necie

    Kiedy wiadomo, że seria została wykonana? Czy wtedy, gdy do wykonania kolejnego powtórzenia trzeba dość solidnie wymachiwać tułowiem? A może wtedy, gdy mięśnie są już tak napompowane krwią i zesztywniałe, że kolejny ruch staje się niemożliwością? Liczenie powtórzeń nie jest w tym wypadku najbardziej udanym sposobem wskazywania na koniec serii. Dlaczego bowiem ktoś ma kończyć serie po 10 powtórzeniach, jeżeli czuje, że stać go na więcej? Trening do załamania mięśni zapewnia kulturyście pewność, że przetrenował mięśnie maksymalnie, do samego końca ich wytrzymałości.

    Podczas treningu włókna mięśniowe zużywają energię szybciej, niż organizm może ją wytworzyć. W tracie pracy wytwarzany jest w nich kwas mlekowy, który odpowiada za pojawiające się uczucie palenia. Gdy w mięśniach zabraknie już substancji energetycznych i tlenu, należy pozwolić im na regenerację. Jeśli ktoś kończy serię przed załamaniem mięśni, nie będzie w stanie aktywować wszystkich włókien mięśniowych. Pewna ich część pozostaje nadal nie do końca przetrenowana. Trening do załamania mięśniowego powoduje, że do ruchu muszą się włączyć absolutnie wszystkie włókna oraz, że oddadzą z siebie maksimum pracy. Poza tym trening do załamania mięśni to najbardziej efektywna forma spędzania czasu w siłowni.

    Nie zamierzam oczywiście nakłaniać was do ciągnięcia każdej serii do załamania, najlepiej będzie jeśli będziecie kierować się zdrowym rozsądkiem. Do załamania mięśni nie możecie doprowadzać, wykonując takie ćwiczenia, przy których obciążenie może was przygnieść- no, chyba, że trenujecie z partnerem- oraz takie, przy których łatwo jest o kontuzję. Przykładem pierwszego będą wyciskania na ławce, zaś drugiego- martwego ciągu. Po za tym serie rozgrzewkowe powinny być w tej sytuacji mniej intensywne. Najlepiej jest zaczynać od około 15 powtórzeń z lekkim obciążeniem. W kolejności serii jednak obciążenie musi byćna tyle duże by dało się z nim zrobić maksymalnie od 10 do 12 powtórzeń. W trzeciej serii należy wykonać maksymalnie od 8 do 10 powtórzeń, a w czwartej około 6.
    Jeśli okaże się, że załamanie przychodzi wcześniej, należy zmniejszyć obciążenie. Oczywiście, w sytuacji odwrotnej, czy gdy przy 17 lub dalszych powtórzeniach nie jest się w stanie osiągnąć załamania, konieczne będzie zwiększenie obciążenia. Na pewno po jakimś czasie mięśnie wzmocnią się na tyle, że załamanie będzie przychodziło po coraz dłuższych seriach. I o to właśnie chodzi, to jest postęp w treningach!
    • 0

    #7
    taksobie

    taksobie

      Spam to mój żywioł

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 6015 postów
  • Wiek: 38
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Północna Polska
    • Staż [mies.]: >140
    Dwa różne poglądy.

    Za: "Trening do załamania mięśniowego powoduje, że do ruchu muszą się włączyć absolutnie wszystkie włókna oraz, że oddadzą z siebie maksimum pracy. Poza tym trening do załamania mięśni to najbardziej efektywna forma spędzania czasu w siłowni." Hades, źródło

    Przeciw: "Co gorsza większość trenujących treningiem dzielonym wykonuje wiele serii (i to nie jednego, ale wielu ćwiczeń!) do załamania mięśniowego. Owocem jest koszmarny spadek siły i nadmierne uszkodzenia mięśni. Owszem, być może rozbudujesz swoje mięśnie, ale przy nikłym wzroście siły. Dodatkowo jak napisałem na samym początku, zakres powtórzeń i ciężarów w początkowych seriach na 15,12 powtórzeń powoduje przyrost masy niefunkcjonalnej." Knife, źródło

    Jest to duże uproszczenie, dodatkowo wyjęte z kontekstu. Autorzy obydwu artykułów wydają mi się z grubsza zgodni, że "załamanie" tak, ale z umiarem i nie w każdej serii. Z chęcią pociągnąłbym ten temat.

    P.S.
    Widzę, że trafiliśmy na ten sam artykuł.
    • 0

    #8
    IMADŁO

    IMADŁO

      .

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 29073 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    Trenowanie do załamania mięśniowego na każdym trening to błąd.
    Także radziłbym wybrać Sobie jedną partię na trening i tam w ostatniej serii danego ćwiczenia to zastosować.
    Na pewno nie jest to metoda dla początkujących, każdy kto ma jakiś już większy bagaż doświadczeń Sam powinien czuć kiedy i ile razy bawić się w trening do załamania.
    Dodam tylko,że w moim przypadku wykonują taka metodę raz może dwa razy w miesiącu.Obecnie słabo się odżywiam,supli brak , zły tryb życia %) ogólnie więc przetrenowanie mi nie potrzebne ;)
    • 0

    #9
    taksobie

    taksobie

      Spam to mój żywioł

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 6015 postów
  • Wiek: 38
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Północna Polska
    • Staż [mies.]: >140
    Gwoli ścisłości, czym właściwie jest załamanie? Czy jest to tyle ile damy radę samemu (uczucie "ten ruch jest ostatnio bo czuję, że następnego już nie zrobię") i odłożenie ciężaru? Czy może jest to tyle ile damy radę samemu + jeden czy dwa dodatkowe ruchy, albo z pomocą (wyciskania, przysiad), albo oszukane (wznosy, wiosła etc.)?
    • 0

    #10
    kistos

    kistos

      Puszek

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 5164 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork
    • Staż [mies.]: 120
    Ja obecnie trenuję treningiem Super Slow. A on opiera się na wykonaniu jednej serii na daną partię do załamania, za jakiś czas może podzielę się odczuciami i może to trochę pomoże określić jak to w końcu jest.

    Do załamania czyli raczej do ostatniego powtórzenia jakie jesteśmy w stanie zrobić sami.
    • 0

    #11
    mariocccp

    mariocccp

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 99 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 15
    Ciekawy temat, choć nie mam za dużo doświadczenia raptem 15 mies. ale za to systematycznych treningów mogę powiedzieć, że trening do upadku nie przyniósł mi dobrych efektów. Może dla tego, że nie miałem odpowiedniej regeneracji tzn, katowałem skatowane mięśnie, treningi były ciężkie i bolesne. Przy fbw można ostatnią serię wykonać do upadku, przy splicie i tak jest dobry kat więc po co.
    Może jest to metoda na zaskoczenie mięśni po zastoju czy coś ale musi być dłuższa regeneracja lub przy fbw powinno się stopiować treningi ciężko lekko, żeby nie katować obolałego mięsa tylko lekko prezćwiczyć dając impuls do wzrostu i przyspieszająć regeneracje.
    • 0

    #12
    WujekMaciek

    WujekMaciek

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPip
    • 1792 postów
  • Wiek: 38
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Belgistan %)
    • Staż [mies.]: 20 lat
    trening do upadku zbytnio przeciaza cun. jest zalecany raz na 4-6tyg przy fbw i 6-8tyg przy splitach. z tym, ze powtorzenia negatywne (bo w zasadzie o nie chodzi) robimy z asekuracja 2 osob i np. 150%cm (oczywiscie po 2 seriach rozgrzewkowych)

    najlepiej wykonywac cw. z zapasem na jedno powtorzenie w serii, 75%, 80%, 85%, 90%, 95%cm na dana ilosc powtorzen.
    nie wazne w jakim celu, czy masy czy sily, nie powinno sie trenowac do upadku co trening.

    pozdro
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko