Skocz do zawartości

Zdjęcie

Choroby mają płeć

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
luiza

luiza

    Na KFD prawie jak w domu ;)

  • Aktywny user KFD
  • PipPipPipPipPip
  • 1738 postów
  • Wiek: 41
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:WO
    Kobiety są z Wenus, mężczyźni z Marsa. Różnimy się nie tylko fizycznie i psychicznie. W inny sposób też chorujemy i wracamy do zdrowia.

    Mamy niezwykłą intuicję, jesteśmy wrażliwsze i dużo łatwiej poznajemy się na ludziach. Posiadamy także bardziej niż mężczyźni wyostrzony zmysł węchu, dotyku i słuchu.

    Nie przepadamy natomiast za ćwiczeniami. Okazuje się, że znacznie częściej znajdujemy sobie wymówki i przeszkody w drodze do klubu fitness. Jesteśmy też z reguły niższe i delikatniejsze od mężczyzn. Ale za to żyjemy dłużej, choć częściej w czasie tego dłuższego życia chorujemy. Na alergie, nerwice, zapalenie stawów, tarczycę. To my zwykle skarżymy się na bóle głowy, migreny, bezsenność, mocniej odczuwamy także smutek. Mężczyźni za to są bardziej narażeni na wrzody żołądka i choroby płuc.

    Są schorzenia, które częściej dotykają kobiety albo mężczyzn. Ale interesujące jest to, że nawet te same choroby u obu płci mogą dawać inne objawy, a nawet wymagać innego leczenia. Wiadomo, że niektóre leki inaczej działają na mężczyzn, w odmienny sposób zachowują się w organizmie kobiety. Część z nich w ogóle nie powinna być stosowana przez płeć piękną. Wiele substancji czynnych jest szybciej przyswajalnych w organizmie kobiety. To dlatego, że nasze enzymy wątrobowe, odpowiedzialne za rozpad tych składników leków, są aktywniejsze.

    Różnice te coraz częściej biorą pod uwagę firmy farmaceutyczne. Jeszcze do niedawno badania kliniczne nad nowymi lekami przeprowadzano głównie na mężczyznach. Dziś korporacje w USA i w niektórych krajach Europy zapraszają do testów także kobiety. Warto znać te płciowe odmienności. Wtedy bowiem możemy domagać się skuteczniejszego leczenia, a dla lekarza stać się partnerem i pomocnikiem.

    Mężne serce w słabej piersi

    Do niedawna wydawało się, że choroby serca dotykają przede wszystkim mężczyzn. To oni najczęściej cierpieli na nadciśnienie i mieli miażdżycę. Przyczyną takiego myślenia było to, że kobiety później zaczynają mieć problemy z układem krążenia i z reguły dłużej opierają się zawałowi. Lekarze obliczyli, że u kobiet kłopoty z sercem pojawiają się średnio dziesięć lat później niż u przedstawicieli płci brzydkiej. Taką waleczną postawę organizmu zawdzięczamy estrogenom, hormonom, które chronią nas przed chorobami serca. To właśnie one sprawiają, że dłużej opieramy się nadciśnieniu i chorobom naczyń krwionośnych.

    Jednak gdy ustanie ta ochronna moc hormonów płciowych, co dzieje się podczas klimakterium, stan kobiecego serca gwałtownie się pogarsza. Dlatego tak ważna jest opieka kardiologiczna i sprawdzanie kondycji serca, zwłaszcza po menopauzie. Co prawda mężczyźni są pierwsi na mecie z napisem zawał, bo mogą go dostać nawet przed trzydziestką, ale to kobiety częściej z jego powodu umierają. Dzieje się tak dlatego, że zawał u kobiet bardzo często nie zostaje wcześnie rozpoznany. Daje on zwykle zupełnie inne objawy niż u mężczyzn. Nie ma typowego bólu za mostkiem czy drętwienia lewej ręki. Bywa, że zawał mięśnia sercowego u kobiet jest mylony z niestrawnością, bo objawia się nudnościami, zgagą i dusznościami.

    Nawet badania serca za pomocą EKG nie zawsze dają jednoznaczną odpowiedź, że z układem krążenia coś jest nie w porządku. W tym wypadku dla lekarza oprócz badań ważna jest rozmowa na temat czynników ryzyka chorób serca oraz obciążenia dziedzicznego kobiety.

    Demokratyczna osteoporoza

    Na choroby kości i stawów cierpią i kobiety, i mężczyźni. Jednak zarówno osteoporoza, jak i choroby stawów upodobały sobie zwłaszcza płeć piękną. Osteoporoza, czyli utrata gęstości kości, daje o sobie znać wtedy, gdy w organizmie kobiety drastycznie maleje ilość hormonów, estrogenów. Dzieje się to w czasie przekwitania: wtedy kości stają się kruche i podatne na złamania. Największy ubytek masy kostnej występuje w pierwszym roku po menopauzie.

    Jednak kości mężczyzny także tracą gęstość. Jest to zwykle osteoporoza wtórna, zwana nawet męską. Ta choroba jest skutkiem przyjmowania leków sterydowych, nadużywania alkoholu i palenia papierosów. Spadek poziomu męskiego hormonu, testosteronu, który pojawia się po 60. roku życia, także ma wpływ na osłabienie kości. Choć osteoporoza dopada mężczyzn później niż kobiety, to jej skutki bywają dla płci brzydkiej poważniejsze. Kobiety mają natomiast delikatniejsze kości i stawy niż mężczyźni, dlatego są podatniejsze na kontuzje i zwyrodnienia. Częściej też cierpią na reumatoidalne zapalenie stawów.

    Kapryśna odporność

    Układ immunologiczny kobiet jest bardziej nieobliczalny niż mężczyzn. Co prawda łatwiej opieramy się infekcjom, ale częściej dopadają nas tzw. choroby z autoagresji, czyli takie, w których układ odpornościowy działa zbyt silnie.

    Reaguje histerycznie i wtedy może zwracać się przeciwko innym komórkom swojego organizmu. Przestaje rozpoznawać swoje, bierze je za wrogów i próbuje zniszczyć, wytwarzając przeciwciała. Do chorób z autoagresji należą m.in. alergie, stwardnienie rozsiane czy choroba Hashimoto, czyli zapalenie tarczycy. Na zachowanie układu odpornościowego mają wpływ kobiece hormony płciowe, estrogeny. W wypadku stwardnienia rozsianego nadgorliwy układ immunologiczny uszkadza komórki nerwowe, co prowadzi do niedowładów kończyn, a w efekcie do kalectwa. Choroba Hashimoto natomiast może się skończyć niedoczynnością tarczycy i uszkodzeniem funkcjonowania tego gruczołu.

    Smutki dnia codziennego

    Na chorobę duszy dwa razy częściej chorują kobiety. Po raz kolejny winę za to ponoszą nasze hormony. Depresja lub nastroje depresyjne ujawniają się najczęściej w czasie silnych wahań hormonalnych. Na emocjonalną huśtawkę cierpimy przed miesiączką, w czasie ciąży i po porodzie, a także w okresie przekwitania. Na załamanie nastroju po porodzie zapada 80 proc. kobiet. Trwa ono zwykle ok. dwa tygodnie, gdyż wtedy mają miejsce największe wahania poziomu hormonów. U 10 proc. kobiet problemy z nastrojem po porodzie nie mijają i przeradzają się w depresję poporodową, która wymaga pomocy psychoterapeuty. Podobnie dzieje się po menopauzie; w tym czasie na depresję choruje ok. 30 proc. kobiet.

    Także tabletki antykoncepcyjne oraz leki stosowane przy leczeniu niepłodności mogą powodować zaburzenia nastroju. Na wystąpienie depresji mają też wpływ uwarunkowania genetyczne oraz czynniki zewnętrzne, m.in. stres. Udowodniono, że to mężczyźni lepiej sobie radzą z nerwami. Łatwiej także dochodzą do równowagi po ciężkich psychicznie wydarzeniach i co najważniejsze zwykle nie kumulują w sobie złych emocji.

    Taka różnica w sposobie radzenia sobie ze stresem ma także związek z pojawianiem się coraz popularniejszego obecnie syndromu przewlekłego zmęczenia. Nawet dziewięć razy częściej cierpią na to schorzenie kobiety. Niełatwo od razu go rozpoznać, bo towarzyszą mu nietypowe objawy, np. bóle gardła, głowy, mięśni i stawów oraz problemy ze snem.

    Brzuch w centrum uwagi

    Zespół jelita drażliwego, które objawia się wzdęciami, zaparciami i biegunkami także częściej dotyka kobiet niż mężczyzn. Nie bez powodu reklamy środków na te problemy skierowane są głównie do płci pięknej. Przyczyną zespołu jelita drażliwego jest przede wszystkim stres, z którym kobiety radzą sobie gorzej niż mężczyźni. Nierozładowane emocje dają o sobie znać właśnie poprzez problemy gastryczne. Niestety, często lekarze mają problemy ze zdiagnozowaniem tego schorzenia i odkryciem jego przyczyny.

    Tabletka dla niej, pigułka dla niego?
    • Ból głowy - łykasz wtedy środek z ibuprofenem, a twój partner wybiera paracetamol. Oboje twierdzicie, że inne tabletki wam nie pomagają. Paracetamol w organizmie kobiety szybciej się rozkłada, więc może być mniej skuteczny. To pokazuje, w jak różny sposób na dany lek reaguje organizm kobiecy i męski. Zwykłe środki zażywane z powodu bólu głowy mogą być bardziej lub mniej skuteczne u kobiety lub mężczyzny. W zależności od płci dają też niepożądane skutki.
    • Zawał - aspiryna, a właściwie jej główny składnik, kwas acetylosalicylowy, jest powszechnie znanym i stosowanym środkiem antyzawałowym. Rozrzedza krew i nie dopuszcza do tworzenia się zakrzepów. Jest ona bardziej skuteczna w organizmie mężczyzny.
    • Alergia - preparaty antyhistaminowe u kobiet mogą wywołać zaburzenia rytmu serca. Dlatego trzeba uważać z dawkowaniem.
    • Bezsenność - podobnie jak uspokajające leki dłużej pozostają w organizmie kobiety, więc łatwo je przedawkować. Często kobietom wystarczy połowa dawki, by lek był skuteczny.
    • Osłabienie - kobiecy organizm lepiej przyswaja witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, u mężczyzn zaś silniejsze działanie mają witaminy rozpuszczalne w wodzie.

    Czy to kobiece hormony płciowe decydują o tym, że chorujemy inaczej niż mężczyźni?
    dr n. med. Bożenna Horoszko-Husiatyńska, ginekolog endokrynolog
    W organizmie kobiet, jak i mężczyzn są te same hormony. Jednak obie płcie różnią się tym, że inne hormony grają u nich dominującą rolę. U kobiet najważniejsze są estrogeny i progesteron, natomiast u mężczyzn androgeny, z testosteronem w roli głównej. Kobiece hormony płciowe, czyli estrogeny i progesteron, często bywają przyczyną wielu chorób. To one odpowiadają za schorzenia, które częściej dotykają płeć piękną, np. migrenę, żylaki, kamicę pęcherzyka żółciowego czy nowotwory piersi. Jednak te same hormony mają przecież także pozytywny wpływ na nasze zdrowie: chronią nas przed cukrzycą, zawałem serca czy osteoporozą. Te choroby pojawiają się u kobiet najczęściej wtedy, gdy ustaje działanie żeńskich hormonów, czyli w czasie przekwitania. Z kolei mężczyźni, u których dominują androgeny, a estrogeny nie tworzą nad nimi płaszcza ochronnego, częściej i wcześniej niż kobiety zapadają np. na choroby serca.

    kobieta.interia.pl
    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:



    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko