Skocz do zawartości

Zdjęcie

Ból lewej strony klatki piersiowej. Rozrywanie mostka

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
Porcupine

Porcupine

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 9 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kłodzko
    • Staż [mies.]: 25

    Witam serdecznie wszystkich użytkowników. Forum przeglądam regularnie i postanowiłem się zarejestrować. Niestety swój pierwszy temat jestem zmuszony napisać właśnie w tym dziale. Mianowicie od 6 miesięcy borykam się z pewną kontuzją i dwóch lekarzy nie było w stanie mi pomóc. Zdaję sobie sprawę, że pomocy powinienem szukać u specjalistów, jednak być może będziecie w stanie mi doradzić co w takiej sytuacji zrobić/do kogo się udać jeszcze w tej sprawie. Opiszę wszystko od początku. 

    Od 2 lat amatorsko biegam. Czasem mam drobne przestoje, jednak staram się regularnie to robić. Od razu zaznaczę, że nie przypominam sobie, aby kontuzja wzięła się właśnie z jakiegokolwiek treningu, jednak być może będzie to miało jakieś znaczenie.

    Problem pojawił się 6 miesięcy temu (na oko, bo w sumie to sam nie wiem skąd się to u mnie wzięło). Problem właśnie w tym, że ja po prostu nie pamiętam pierwszego bólu o którym napiszę. Wszystko stało się tak nagle bez jakiegoś wcześniejszego wypadku. Z dnia na dzień zacząłem czuć w okolicach mostka oraz lewej piersi dziwne bóle. Myślałem, że mnie po prostu przewiało więc smarowałem to maścią rozgrzewającą. Ból na początku nie był bardzo silny, więc zbytnio się tym nie przejmowałem. Z dnia na dzień wszystko zaczęło się pogarszać. Ciągły ból ustąpił, jednak zaczęły się dziwne przykurcze w mięśniu/stawach/przyczepach? lewej strony klatki piersiowej. Doprowadziło to do tego, że musiałem i do tej pory muszę lewą stronę wraz z barkiem odgiąć do tyłu. Czuję wtedy dziwne rozrywanie w lewej stronie mostka. Po prostu tak jakby wziąć kartkę papieru i rozedrzeć ją na pół. Wygląda to tak, że po chwili bezruchu muszę później to wszystko rozciągnąć, bo gdy tego nie zrobię jest problem z normalnym funkcjonowaniem. Często mam tak, że w nocy podczas snu nagle się wybudzę i muszę rozciągnąć klatkę piersiową, aby to wszystko zerwać bo czuję ucisk, który przeszkadza nawet we śnie. Ogólnie od dłuższego czasu, czuję się tak jakby cały mój tułów był jakiś poturbowany. Czasem coś strzeli mi między łopatkami. Często strzela mi szyja. Zdarza się także dziwny ból promieniujący na lewą rękę. Mam wrażenie, że czasami boli mnie nawet serducho od tego ciągłego strzelania w mostku.

    Jeśli chodzi o moją historię z lekarzami.. Oczywiście po jakimś czasie od momentu pojawienia się u mnie takiej dolegliwości udałem się do lekarza rodzinnego. Miałem bardzo spuchniętą lewą pierś i lekarz bał się, że może to być coś na tle hormonalnym. Szybko zrobiłem wszystkie badania gdzie wykluczono wszelkie nieprawidłowości hormonalne, nawet nie wykryto żadnego stanu zapalnego. Dostałem skierowanie na EKG klatki piersiowej. Tam również wszystko czyste. Doktor powiedział, że mam bardzo duże, zdrowe płuca i nie widzi niczego niepokojącego. Przepisano mi antybiotyk oraz tabletki osłonowe. Również kolejną maść do smarowania miejsca boleści. Chwilowo miałem wrażenie, że strzelanie zmniejszyło się do poziomu minimum i ból ustąpił. Jednak nastąpił ostry nawrót ponieważ, nie mogłem podnieść lewej ręki do góry. Stwierdzono, że niby coś z nerwami, ponieważ lekko sparaliżowało mi prawą rękę. Jednak tutaj znowu wszystko było ok. Ból ręki ustąpił po jakimś czasie a wszystko wróciło ze zdwojoną siłą. Zrobiono mi później USG klatki piersiowej i powtórzono badania. Znowu wszystko ok i stanęło na tym, że mnie niby przewiało. Leki, które dostałem nie pomogły.

    Obecnie odpuściłem lekarzy. Myślałem, że samo przejdzie. Jednak jest źle. 

    Nie podoba mi się to dziwne strzelanie. Po prostu tak jakby mi ktoś coś w środku zrywał. Słychać już przy tym nawet ciche trzaski. Mam wrażenie, że klatka piersiowa sporo mi urosła/poszerzyła się. Również dziwna sprawa z tym bezdechem (to zdarza się bardzo rzadko ale jednak) oraz z chwilowym kłuciem w głębi klatki piersiowej. Dziwne jest też to całe spięcie mojego tułowia. Kręgów i stawów. Czasem mam wrażenie jakbym miał 60 lat.

    Mam 180cm wzrostu
    85kg wagi, lat 22

    Nigdy nie ćwiczyłem na siłowni, ogólnie zawsze byłem dobrze zbudowany i raczej silny. A z pewnością silniejszy niż teraz


    Czy macie może jakiekolwiek pomysły, co ewentualnie może mi dolegać. ? Z pewnością warto zrobić jeszcze EKG. Może udać się też do masażysty? 


    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    RoznerSH

    RoznerSH

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 289 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Oświęcim

    Nie wiem czy to ma coś z tym wspólnego bo wiadomo "ciężka sprawa" ale miałem kiedyś podobny problem jak by coś mnie kuło z lewej strony klatki (głównie podczas biegania) lekaż nic nie poradził, wybrałem sie na masaże i do kolesia który nastawia kości "kręgarz" czy jakoś tak i powiem Ci że pomogło wiec zawsze warto spróbować . Pozdrawiam i życze powrotu do zdrowia.


    • 0

    #3
    Ski jumper

    Ski jumper

      .

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2787 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Mazowieckie
    Polecam udac sie do terapeuty manualnego. Najlepiej do a. Rakowskiego ktory przyjmuje w okolicach poznania. Problem dosc duzy ale mysle ze przyczyna moze byc nie taka trudna to zdiagnozowania.
    • 0

    #4
    Porcupine

    Porcupine

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 9 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kłodzko
    • Staż [mies.]: 25

    Nie wiem czy to ma coś z tym wspólnego bo wiadomo "ciężka sprawa" ale miałem kiedyś podobny problem jak by coś mnie kuło z lewej strony klatki (głównie podczas biegania) lekaż nic nie poradził, wybrałem sie na masaże i do kolesia który nastawia kości "kręgarz" czy jakoś tak i powiem Ci że pomogło wiec zawsze warto spróbować . Pozdrawiam i życze powrotu do zdrowia.


    Lekarz może i w moim przypadku nic nie zaradził, jednak jeśli problem jest ze stawami to wątpie, że wizyta u kręgarza może być bezpieczna. Sam o tym myślałem, żeby jakiś specjalista mi wszystko ponastawiał. Jednak jeśli jest cos ze stawem, albo jakimiś przyczepami międzyżebrowymi to wole nie ryzykować. 


    • 0

    #5
    Ski jumper

    Ski jumper

      .

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2787 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Mazowieckie
    Kregarz to tylko glupie pospolite nazewnictwo kojazone z nastawianiem kregow. Rzecz jasna jest to niemozliwe tak samo jak wypadniety dysk.

    Terapeuta manualny, chiropraktyk, dobry fizjo, osteopata - czegos takiego szukaj.
    Oni wyjonuja manipukacje na stawach kregoslupa, to jest calkowicie bezpieczne i bardzo efektywne. Ja bym sie nawet nie zastanawial.
    • 0

    #6
    darkghoust

    darkghoust

      Garbaty stary dziad

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4993 postów
  • Wiek: 43
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:HULL
    • Staż [mies.]: kaleka

    Nie miałeś wcześniej problemów z kręgosłupem? Jakaś wada postawy? Obstawiam że pierwsze objawy takie jak ból w okolicy łopatki promieniujący do ręki, po prostu zignorowałeś podejrzewając po prostu naciągnięcie jakiegoś mięśnia. Reszta rozwinęła się praktycznie bez objawowo. To co opisujesz wskazuje na problem z górnym odcinkiem kręgosłupa i to już dosyć poważny skoro ból promieniuje na szyję. Niestety twój lekarz rodzinny to ....  Bież skierowanie do fizjoterapeuty specjalizującego się w sporcie. Parę miesięcy rehabilitacji i będzie ok. Jednorazowe "nastawienie" raczej nie pomoże tu cię czeka dłuższa walka z poblokowanymi mięśniami. A z badań to tomografia a najlepiej rezonans magnetyczny.


    Edytowany przez darkghoust, 03 styczeń 2014 - 18:08 .

    • 0

    #7
    Porcupine

    Porcupine

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 9 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kłodzko
    • Staż [mies.]: 25
    Najgorsze jest to ze ja nie pamiętam w jakich okolicznościach zaczęlo mi się to rozwijać. Byc może zignorowałem jakieś objawy. Szyja mnie na szczęście jeszcze nie boli. Chodziło mi o to ze musze po prostu sobie nią "strzelic" gdy czuje ze mi się zastała. Największy problem jest z lewa częścią mostka. Po prostu cały czas mi sie tam coś nadrywa. Tak jakby ktoś sobie palcami np strzelił. Musze sobie to tak rozciągać bo wtedy czuje jakby mi tam coś zastygło. Czuje wtedy ból. Stawy w plecach tez strzelają i lekko bolą. Musze się udać do jakiegoś specjalisty. Prywatnie. Teraz będę miał więcej kasy to tak zrobię.
    • 0

    #8
    darkghoust

    darkghoust

      Garbaty stary dziad

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4993 postów
  • Wiek: 43
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:HULL
    • Staż [mies.]: kaleka

    No niestety w pl to do lekarza najlepiej prywatnie :(


    • 0

    #9
    Porcupine

    Porcupine

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 9 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kłodzko
    • Staż [mies.]: 25
    Z początku myślałem ze to właśnie jakieś przewianie. Ale czy coś takiego może być tak przewlekłe i z takimi objawami? Pierwszy lekarz stwierdził Zespół Tietzego. Czyli zapalenie przyczepów miedzyżebrowych. Jednak leki które mają pomagać na to coś nie pomogły
    • 0

    #10
    darkghoust

    darkghoust

      Garbaty stary dziad

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4993 postów
  • Wiek: 43
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:HULL
    • Staż [mies.]: kaleka

    Specjalistycznej diagnozy to ja ci nie postawię. Po prostu porównałem objawy które opisałeś ze swoimi. Jeżeli mam rację to parę miesięcy rehabilitacji i będziesz jak nowy.


    Edytowany przez darkghoust, 03 styczeń 2014 - 18:53 .

    • 0

    #11
    Porcupine

    Porcupine

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 9 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kłodzko
    • Staż [mies.]: 25
    Najgorsze jest to ze że względu na pracę nie mogę sobie pozwolić na kilka miesięcy bez przeciążenia mięśni / stawów. Pracuję w firmie budowlanej. Głównie przy wyburzeniach, wiec praca trochę ciężka. Od razu napiszę bo pewnie takie pytanie padnie że kontuzji nie nabawiłem się w pracy bo pracuje tam od miesiąca. Niestety póki co umowa smieciowa wiec mam mało praw :D
    • 0

    #12
    darkghoust

    darkghoust

      Garbaty stary dziad

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4993 postów
  • Wiek: 43
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:HULL
    • Staż [mies.]: kaleka

    Najgorsze jest to ze że względu na pracę nie mogę sobie pozwolić na kilka miesięcy bez przeciążenia mięśni / stawów. Pracuję w firmie budowlanej. Głównie przy wyburzeniach, wiec praca trochę ciężka. Od razu napiszę bo pewnie takie pytanie padnie że kontuzji nie nabawiłem się w pracy bo pracuje tam od miesiąca. Niestety póki co umowa smieciowa wiec mam mało praw :D

    Na zdrowie to ci może ta praca nie wyjść ale cóż takie życie. Jak by nie patrzeć mieleć ozorem po próżnicy nie ma sensu  zasuwaj jak naj szybciej do specjalisty


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko