Skocz do zawartości

Zdjęcie

BTW Schabu i Tłuszcz na REDU, Pytanie !

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
DanyZG

DanyZG

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 11 postów
  • Wiek: 24
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Zielona
    • Staż [mies.]: 24

    Panowie tak jak w temacie podajcie mi BTW schabu (PIECZONEGO) bo wujek google podaje mi zmienne informacje raz że waha się w granicach 15-18g/100g a raz 3-6g/100g.

     

    Druga sprawa przy uciętych kcal (początek redukcji) wychodzi mi 113g tłuszczu ( moja waga 87), i teraz pytanie obawiać się tego czy śmiało przystępować do redu przy około 1,4g/kg tłuszczy (oczywiście odbija się to kosztem węgli).

     


    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Makro schabu jest zmienne, ponieważ masz chudy schab, średnio-tłusty i tłusty.

    Na większej ilości tłuszczu i mniejsze węgli ( uwzględniając odpowiednią podaż kaloryczną ) powinno się lepiej redukować.


    Edytowany przez Arthass, 26 lipiec 2018 - 17:47 .

    • 0

    #3
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna

    1.4 g tłuszczu to za dużo jak na redukcję. Im mniejsza różnica proporcji między węglami i tłuszczami tym gorzej będzie schodziła tkanka tłuszczowa. Zejdź do około 0,8 g tłuszczu i bazuj głownie na roślinnych.


    Edytowany przez Shotgun89, 26 lipiec 2018 - 21:28 .

    • 0

    #4
    Jolox9

    Jolox9

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 34 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 48

    1.4 g tłuszczu to za dużo jak na redukcję. Im mniejsza różnica proporcji między węglami i tłuszczami tym gorzej będzie schodziła tkanka tłuszczowa. Zejdź do około 0,8 g tłuszczu i bazuj głownie na roślinnych.

    Jak się to ma do diety nisko weglowodanowej  


    • 0

    #5
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna

    To ile chcesz dać tych węgli?


    • 0

    #6
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Większość roślinnych tłuszczy to straszny badziew. A jak nie badziew, to szybko się psują. Poza tym, co za różnica z punktu widzenia makro? Radzę nie słuchać.


    • 0

    #7
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna

    Większość roślinnych tłuszczy to straszny badziew. A jak nie badziew, to szybko się psują. Poza tym, co za różnica z punktu widzenia makro? Radzę nie słuchać.



    Taka różnica, że tłuszcze roślinne nie kolidują tak z węglowodanami jak tłuszcze zwierzęce ponieważ są znacznie gorszym źródłem energii. Przy łączeniu zwierzęcych z węglami organizm najpierw bierze energię z tłuszczu a sporo węgli idzie w tkankę tłuszczową natomiast przy łączeniu roślinnych z węglami organizm najpierw pobierze energie z węgli a tłuszcze posłużą jako dodatek.

    Co się psuje? Orzechy? Oliwa? Jak zwykle wymyślasz próbując zakryć braki.

    Podobno jesteś na tłuszczówce a jakoś doświadczenia z tą dietą u Ciebie nie ma. Może to kolejny wymysł.


    • 0

    #8
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna


    Taka różnica, że tłuszcze roślinne nie kolidują tak z węglowodanami jak tłuszcze zwierzęce ponieważ są znacznie gorszym źródłem energii. Przy łączeniu zwierzęcych z węglami organizm najpierw bierze energię z tłuszczu a sporo węgli idzie w tkankę tłuszczową natomiast przy łączeniu roślinnych z węglami organizm najpierw pobierze energie z węgli a tłuszcze posłużą jako dodatek.
     


    1. Wytłumacz skąd takie nowości wziąłeś, skoro zgodnie z powszechnie dostępną wiedzą tłuszcze pokarmowe ( kwasy tłuszczowe ), które należą do grupy lipidów składają się ( wszystkie ) z łańcucha węglowodorowego oraz reszty grupy karboksylowej. Jedyną różnicą między tłuszczami zwierzęcymi, a roślinnymi jest to, że te drugie ( najczęściej, ale nie zawsze ) należą do grupy tzw. nienasyconej. Oznacza to, że zawierają 1 lub więcej podwójnych wiązań między atomami węgla w cząsteczce, dlatego są mnie stabilne od nasyconych ( głównie zwierzęcych ), które nie zawierają takich wiązań podatnych na oksydację.
    Jak zwykle nie masz pojęcia o czym piszesz i wprowadzasz ludzi w błąd. Pisałem już to wiele razy, przyswój podstawy wiedzy, a potem się wypowiadaj.

    2. Orzechy są drogie, więc gratuluję propozycji diety bazującej na takim produkcie. Już z samego punktu widzenia kosztów. Poza tym, nie zapędzałbym się z orzechami, bo zawierają dużo fityn i są dość ciężkostrawne, dlatego traktowanie je jako główne źródło tłuszczów nie jest rozsądne. Dalej, oczywiście brak Ci wiedzy, i nie masz pojęcia że naturalnie we wszystkich produktach - w tym też orzechach - znajdują się wszystkie frakcje tłuszczów: wielonienasycone, jednonienasycone i nasycone, więc czym genjuszu różnią się tłuszcze nasycone z orzechów od zwierzęcych? Dalej, smalec zawiera >40% kwasów jednonienasyconych identycznych jak w oliwie. Ponownie, jaka różnica? Zdecydowana większość tłuszczy roślinnych ma niekorzystny stosunek omega 6 do omega 3 co prowokuje stany zapalne na dłuższą metę. Braki to Ty masz ewidentnie w edukacji. Dzielenie tłuszczy na roślinne lub zwierzęce jest oznaką kretynizmu oraz ignorancji. Tłuszcze dzielimy na wielonienasycone, jednonienasycone i nasycone. Tłuszcze roślinne jak olej kokosowy, olej palmowy, olej kakaowy zawierają często więcej kwasów nasyconych niż tłuszcze zwierzęce. Nie ma reguły, że tłuszcze roślinne posiadają stałe, określone cechy.

    3. Nie będę z Tobą rozmawiał na jakiej diecie jestem, bo to nie Twój interes i nie mam naprawdę z Tobą na temat diety żadnego powodu rozmawiać, bo po prostu nie posiadasz nawet podstaw wiedzy, by ze mną móc na jakimkolwiek przyzwoitym poziomie dyskutować. Temat dotyczy problemu autora tematu, tak więc nie uciekaj - ponownie - od głównego wątku kiedy nie masz nic sensownego do napisania.

    PS. Dla wyklarowania sytuacji - wybrane kwasy tłuszczowe mogą mieć właściwości wspomagające spalanie tkanki tłuszczowej, np. CLA ( głównie ze źródeł zwierzęcych jak tłuszcz mleczny :loler: ), EPA/DHA, nasycone kwasy tłuszczowej w oleju kokosowym ( laurynowy, kapronowy, kaprylowy, kaprynowy ). Pan wyżej natomiast nie wspomina nic o wpływie kwasów, tylko 'tłuszczach roślinnych i zwierzęcych'. Jest to chybiona klasyfikacja, bo jak widać takie właściwości mają kwasy powszechnie występujące i w źródłach zwierzęcych i roślinnych. 


    Edytowany przez Arthass, 27 lipiec 2018 - 14:56 .

    • 0

    #9
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna


    1. Wytłumacz skąd takie nowości wziąłeś, skoro zgodnie z powszechnie dostępną wiedzą tłuszcze pokarmowe ( kwasy tłuszczowe ), które należą do grupy lipidów składają się ( wszystkie ) z łańcucha węglowodorowego oraz reszty grupy karboksylowej. Jedyną różnicą między tłuszczami zwierzęcymi, a roślinnymi jest to, że te drugie ( najczęściej, ale nie zawsze ) należą do grupy tzw. nienasyconej. Oznacza to, że zawierają 1 lub więcej podwójnych wiązań między atomami węgla w cząsteczce, dlatego są mnie stabilne od nasyconych ( głównie zwierzęcych ), które nie zawierają takich wiązań podatnych na oksydację.
    Jak zwykle nie masz pojęcia o czym piszesz i wprowadzasz ludzi w błąd. Pisałem już to wiele razy, przyswój podstawy wiedzy, a potem się wypowiadaj.

    2. Orzechy są drogie, więc gratuluję propozycji diety bazującej na takim produkcie. Już z samego punktu widzenia kosztów. Poza tym, nie zapędzałbym się z orzechami, bo zawierają dużo fityn i są dość ciężkostrawne, dlatego traktowanie je jako główne źródło tłuszczów nie jest rozsądne. Dalej, oczywiście brak Ci wiedzy, i nie masz pojęcia że naturalnie we wszystkich produktach - w tym też orzechach - znajdują się wszystkie frakcje tłuszczów: wielonienasycone, jednonienasycone i nasycone, więc czym genjuszu różnią się tłuszcze nasycone z orzechów od zwierzęcych? Dalej, smalec zawiera >40% kwasów jednonienasyconych identycznych jak w oliwie. Ponownie, jaka różnica? Zdecydowana większość tłuszczy roślinnych ma niekorzystny stosunek omega 6 do omega 3 co prowokuje stany zapalne na dłuższą metę. Braki to Ty masz ewidentnie w edukacji. Dzielenie tłuszczy na roślinne lub zwierzęce jest oznaką kretynizmu oraz ignorancji. Tłuszcze dzielimy na wielonienasycone, jednonienasycone i nasycone. Tłuszcze roślinne jak olej kokosowy, olej palmowy, olej kakaowy zawierają często więcej kwasów nasyconych niż tłuszcze zwierzęce. Nie ma reguły, że tłuszcze roślinne posiadają stałe, określone cechy.

    3. Nie będę z Tobą rozmawiał na jakiej diecie jestem, bo to nie Twój interes i nie mam naprawdę z Tobą na temat diety żadnego powodu rozmawiać, bo po prostu nie posiadasz nawet podstaw wiedzy, by ze mną móc na jakimkolwiek przyzwoitym poziomie dyskutować. Temat dotyczy problemu autora tematu, tak więc nie uciekaj - ponownie - od głównego wątku kiedy nie masz nic sensownego do napisania.

    PS. Dla wyklarowania sytuacji - wybrane kwasy tłuszczowe mogą mieć właściwości wspomagające spalanie tkanki tłuszczowej, np. CLA ( głównie ze źródeł zwierzęcych jak tłuszcz mleczny :loler: ), EPA/DHA, nasycone kwasy tłuszczowej w oleju kokosowym ( laurynowy, kapronowy, kaprylowy, kaprynowy ). Pan wyżej natomiast nie wspomina nic o wpływie kwasów, tylko 'tłuszczach roślinnych i zwierzęcych'. Jest to chybiona klasyfikacja, bo jak widać takie właściwości mają kwasy powszechnie występujące i w źródłach zwierzęcych i roślinnych. 


    Podział na tłuszcze roślinne i zwierzęce jest jak najbardziej na miejscu.
    Omega 6 z produktów zwierzęcych nie działa tak prozapalnie jak omega 6 z tłuszczów roślinnych a wiec nie trzeba z tego względu tłuszczów zwierzęcych ograniczać.
    Większość tłuszczów roślinnych składa się w większości z kwasów nienasyconych natomiast zwierzęce w większości z kwasów nasyconych. Jak ktoś spyta o źródło tłuszczów nasyconych a polecisz mu przykładowo śmietanę to polecisz mu mieszankę rożnych tłuszczów a nie tylko nasycone, dlatego podział na zwierzęce i roślinne jest bardziej dokładny. Nie myślałem, że w tej kwestii tak błyśniesz ciemnotą :lol:

    Co do różnic to uważasz, że tłuszcz nasycony jest takim samym źródłem energii jak np omega 3? Weź bo przerastasz już samego siebie, praktycy keto itp wyśmieją Cię za takie bzdury :-P
    A poza tym to jeszcze jakiś czas temu twierdziłeś, że na keto należy bazować na tłuszczach roślinnych właśnie tych, których teraz nazywasz badziewiem. To skoro według Ciebie roślinne są prawie takie same jak zwierzęce to znaczy, że twoja dieta jest badziewiem? :loler:
    Co do orzechów to kto powiedział o bazowaniu na nich? Powiedziałeś, że się psują więc ja spytałem które po czym zmieniłeś wersję i powiedziałeś, że są drogie, może zaraz powiesz, że maja brzydki kolor :-P
    Pogubiłeś się w tym co piszesz, jeden post zaprzecza drugiemu. Zaczynają mnie już bawić te twoje nieudolne manipulacje i przekręcanie moich wypowiedzi. Znów rozszerzyłeś niepotrzebnie temat podczas gdy ja nawet nie zdążyłem powiedzieć wszystkiego co chciałem na temat diety autora.
    Spamujesz jak zwykle wiec może zmień forum bo nic tu po Tobie.


    • 0

    #10
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Po co dalej się ośmieszasz? Jesteś tak głupi, że nie rozumiesz własnej ignorancji? Gdybyś miał choć szczątkową wiedzę, to byś już dawno zamilkł w temacie.

    █│Omega 6 z produktów zwierzęcych nie działa tak prozapalnie jak omega 6 z tłuszczów roślinnych a wiec nie trzeba z tego względu tłuszczów zwierzęcych ograniczać.│█

    Krótkołańcuchowa forma omega 6 z produktów roślinnych ( kwas LA ) jest przekształcany w organizmie do formy długołańcuchowej ( ARA ) - identycznej jak w produktach zwierzęcych - przy pomocy konwersji enzymatycznej ( delta-6-desaturaza -> elongaza -> delta-5-desaturaza ). Jeśli już miałbym wskazywać na bardziej prozapalną formę omega 6, to właśnie jest nią krótkołąńcuchowa LA, ponieważ zużywa enzymy, z których korzystają również krótkołańcuchowe formy kwasów omega 3, a produkcja tych wybranych enzymów jest ograniczona.

    █│Większość tłuszczów roślinnych składa się w większości z kwasów nienasyconych natomiast zwierzęce w większości z kwasów nasyconych. Jak ktoś spyta o źródło tłuszczów nasyconych a polecisz mu przykładowo śmietanę to polecisz mu mieszankę rożnych tłuszczów a nie tylko nasycone, dlatego podział na zwierzęce i roślinne jest bardziej dokładny. Nie myślałem, że w tej kwestii tak błyśniesz ciemnotą :lol: │█

    Czy posiadłeś umiejętność czytania ze zrozumieniem? Masz wyżej wyjaśnione wszystko na ten temat. Smalec tudzież tłuszcz zwierzęcy składa się w przewadze ( ponad 40% ) z kwasów jednonienasyconych. Gdzie ta większość tłuszczów zwierzęcych? Tłuszcz kakaowy, kokosowy, babassu czy palmowy składają się w większej niż praktycznie każdy tłuszcz zwierzęcy ilościach nasyconych kwasów tłuszczowych. Każdy produkt spożywczy zawiera wszystkie frakcje kwasów tłuszczowych -> powtarzam to jeszcze raz, bo chyba ślepy jesteś. Jak ktoś spyta o źródło tłuszczów nasyconych, to mu odpowiem, że w naturze nie występują wyizolowane frakcje tłuszczowe. Można co najwyżej mówić o przewadze wybranych frakcji, ale dalej nie ma to żadnego sensu w odniesieniu do podziału na tłuszcze "roślinne i zwierzęce".

    Kolejna sprawa, podaj źródła Twoich twierdzeń na temat tych rzekomych właściwości "tłuszczów roślinnych vs zwierzęcych" lub przynajmniej przedstaw mechanizmy biochemiczne na podstawie których tłuszcze roślinne "spalają tłuszcz", a zwierzęce "nie spalają". Jeśli nie potrafisz tego podeprzeć żadnymi mechanizmami ( czyli jak zwykle piszesz byle co "z głowy" ) to nie mamy dalej o czym rozmawiać.

    █│Co do różnic to uważasz, że tłuszcz nasycony jest takim samym źródłem energii jak np omega 3? Weź bo przerastasz już samego siebie, praktycy keto itp wyśmieją Cię za takie bzdury :-P│█

    Nie zmieniaj tematu. Jak nie potrafisz prowadzić dyskusji trzymając się wątku głównego, to wybierz się na jakieś kursy w tym kierunku. Pisaliśmy od podziale na tłuszcze roślinne i zwierzęce. Omega 3 występuje zarówno w źródłach zwierzęcych ( ryby, jaja, tłuste mięso ), jak i roślinnych. Nie mąć zatem jak to masz w zwyczaju.

    BTW Krótkołańcuchowa forma omega 3 ALA ( źródła roślinne ) nie posiada żadnej aktywności biologicznej do momentu przekształcenia w formy długołańcuchowe ( występujące w źródłach zwierzęcych ).
    Omega 3 zwierzęce >> omega 3 roślinne.
    Zaorałeś się własnym argumentem, pacanie.

    █│A poza tym to jeszcze jakiś czas temu twierdziłeś, że na keto należy bazować na tłuszczach roślinnych właśnie tych, których teraz nazywasz badziewiem. │█

    Nie pamiętam, bym coś takiego pisał, albo po prostu wyciągnąłeś jakieś zdanie z kontekstu, co masz w zwyczaju.

    █│To skoro według Ciebie roślinne są prawie takie same jak zwierzęce to znaczy, że twoja dieta jest badziewiem?│█

    No i po powyższym widać, że nie opanowałeś umiejętności czytania ze zrozumieniem, ewentualnie intencjonalnie próbujesz wmawiać, że rozmówca coś powiedział dopowiadając sobie treści, które nie istnieją.
    Staram się tłumaczyć to od kilku postów - czego widać dalej nie pojmujesz - że podział tłuszczy na zwierzęce i roślinne - szczególnie w postawionej przez Ciebie kwestii na początku tematu - jest w dużej mierze bez sensu. Nie mogę twierdzić, że tłuszcze roślinne są lepsze, gorsze lub takie same jak zwierzęce, bo - przeczytaj uważnie - nie dzielę tłuszczy na roślinne i zwierzęce, tylko na frakcje tłuszczowe i zawierające się w nich kwasy tłuszczowe. Choć przy Twojej ubogiej wiedzy w temacie, pewnie i tak dalej nie zrozumiesz o co mi chodzi.

    █│Co do orzechów to kto powiedział o bazowaniu na nich? Powiedziałeś, że się psują więc ja spytałem które po czym zmieniłeś wersję i powiedziałeś, że są drogie, może zaraz powiesz, że maja brzydki kolor│█

    Psują się oleje z przewagą kwasów tłuszczowych wielonienasyconych ( w 90% pochodzenia roślinnego ). Aha, na wszelki wypadek zaznaczę, że chodzi o przewagę, nie o to że zawierają wyłącznie tą grupę kwasów tłuszczowych, bo wiem że z Twoją upośledzoną umiejętnością czytania ze zrozumieniem dopowiesz sobie zaraz coś co czego nigdy nie napisałem.

    To, że orzechy są drogie, dość ubogie odżywczo i są jednym z najbogatszych źródeł fityn ( których tak przecież się obawiasz ) jest faktem. A wiele z nich zawiera spore ilości kwasów nasyconych. Nie żeby to było coś złego, ale wskazuje na ten fakt, ponieważ kłóci się z Twoimi pierwotnymi założeniami.

    █│Pogubiłeś się w tym co piszesz, jeden post zaprzecza drugiemu.│█

    Wszystko jest w najlepszym porządku, logicznie spójne i na miejscu. Sęk w tym, że aby to zrozumieć, potrzeba posiadać podstawy wiedzy w temacie, czego Ty nie masz. Tak więc, jeśli czegoś nie rozumiesz, to jak już wiele razy powtarzałem - weź do ręki jakąś książkę o podstawach żywności i żywienia i się dokształć, to może zaczniesz dostrzegać to co staram się przekazać.

    █│Zaczynają mnie już bawić te twoje nieudolne manipulacje i przekręcanie moich wypowiedzi. Znów rozszerzyłeś niepotrzebnie temat podczas gdy ja nawet nie zdążyłem powiedzieć wszystkiego co chciałem na temat diety autora.│█

    Jak zwykle skończyły Ci się argumenty po pierwszych moich postach i próbujesz uderzać do mojej osoby %) Zanim zaczniesz doskakiwać, wykaż się wcześniej wiedzą. No i dobrze, że nie zdążyłeś napisać wszystkiego, może nie zaszkodzisz mu i przypadkowym osobom swoją głupotą.

    █│Spamujesz jak zwykle wiec może zmień forum bo nic tu po Tobie.│█

    Jak na razie to z Ciebie śmieje się pół forum i wytyka głupotę czy szamanizm ( choć część osób dała sobie już spokój, bo czytanie codziennie tych idiotyzmów potrafi w końcu znudzić czy irytować ). Jak na razie to w przypadku Twojej osoby należy prowadzić w każdym wątku małą szkółkę edukacyjną z podstaw fizjologii człowieka, a wątki jednak powinny służyć ich autorom, a nie dokształcaniu takich ignorantów jak Ty.

    Czekam jednak ( i pewnie się nie doczekam ) na jakieś merytoryczne wypowiedzi w kwestii poruszonego tematu. Przede wszystkim przedstawienie mechanizmów biochemicznych związanych z Twoją teorią na temat różnego wpływu "tłuszczów roślinnych i zwierzęcych" w odniesieniu do nabierania tkanki tłuszczowej ( choć jeśli Ty nawet nie ogarniasz podstawowych szlaków metabolicznych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych to nie liczyłbym na przedstawienie bardziej skomplikowanych przemian biochemicznych ). Wygląda jednak, że już dawno skończyły Ci się jakiekolwiek argumenty. Zostało żałosne ujadanie.


    Edytowany przez Arthass, 28 lipiec 2018 - 12:08 .

    • 0

    #11
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna

    Ale to ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Skoro twierdzisz, że jedynie podział na nasycone i nienasycone jest prawidłowy to podaj mi źródło tłuszczów wyłącznie nienasyconych. Jasne, że nie podasz bo praktycznie nie ma takich ale za to roślinne są.
    Po co w kółko pleciesz, że każde tłuszcze składają się z różnych frakcji? Przecież ja temu nie zaprzeczam, widzę że w ten sposób chcesz tylko rozwlec temat jak zawsze żeby mnie zagadać.

    Nie chodziło mi też o to, że któreś tłuszcze spalają tkankę tłuszczową a inne nie tylko o to, że organizm inaczej rozporządza glukozą przy udziale tłuszczów roślinnych a inaczej przy udziale zwierzęcych.
    Już od początku rozmowy rzucasz obelgami w moją stronę a teraz mówisz, że ja na Ciebie najeżdżam bo nie mam argumentów? :loler:  Właśnie dlatego mnie już bawisz i tylko mówię jak jest a nie po to żeby Cie przekrzyczeć.
    To, że się ze mnie pół forum śmieje to jest wymysł jedynie twój i paru twoich kumpli więc może daruj sobie a z tymi orzechami to rozumiem, że próbujesz do zdrowych produktów zniechęcić ale zostałeś przejżany.Po pierwsze to podałem je jako zwykły przykład ponieważ chciałem się dowiedzieć od Ciebie co aż tak bardzo się psuje a po drugie to jedzenie kilkadziesiąt gram orzechów dziennie ma zdecydowanie więcej skutków pozytywnych niż negatywnych więc zakończ już swoją antyorzechową kampanię.

    Tu masz temat, w którym wstawiałeś obrazek o tłuszczach na keto:

    https://www.kfd.pl/d...988.html/page-5

    Tu masz badanie dotyczące porównanie tłuszczów roślinnych i zwierzęcych:

    https://translate.go...151&prev=search

    A na zakończenie dopowiem tylko, że na diecie wysokowęglowodanowej zdrowiej będzie spożywać tłuszcze roślinne niż zwierzęce z powodów, które już wyżej wymieniłem. Oczywiście każdy ma swoja głowę i wrzuci odpowiednie produkty a nie takie jak pisze Arthass pełne kwasów omega 6. Oliwa i awokado to głownie jednonienasycone tłuszcze i na takich tym można bazować w rozsądnych ilościach.

    Kończę już gadkę z Tobą. Nie mam zamiaru przez awanturnika się prosić o bana.


    • 0

    #12
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna

    A co do produktów kokosowych, które są wyjątkiem i zawierają większość tłuszczów nasyconych to przecież nikt tego łychami nie je więc słaby argument. Nawet jakby chciał jeść ktoś dużo to by się źle zaraz poczuł.


    • 0

    #13
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Wymieniamy dalej?
    █│Olej Rybi│█ to między 20-40% tłuszcze wielonienasycone, ~40% jednonienasycone i ~20% nasycone.
    █│Jajko│█ to ~14% wielonienasycone, ~38% jednonienasycone i ~31% nasycone.
    █│Smalec│█ to ~11% wielonienasycone, ~45% jednonienasycone i ~39% nasycone.

    Jedynie w tłuszczu mlecznym masz przewagę nasyconych ( 50% ), z czego ~40% stanową krótko i średniołańcuchowe trójglicerydy ( MCT i kwas masłowy ), a kolejne 5% stanowi kwas laurynowy, czyli taki pośredni rodzaj między średnio i długołańcuchowymi ( posiada odrobinę cech obydwu ). Mamy zatem ~45% łatwo przyswajalnych, lekkostrawnych kwasów tłuszczowych nasyconych. Z czego MCT i kwas laurynowy mogą skutecznie wspomagać spalanie tkanki tłuszczowej ( szczególnie MCT ).

    Gdzie ta większość tłuszczów odzwierzęcych to głównie nasycone?

     

    █│Ale to ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Skoro twierdzisz, że jedynie podział na nasycone i nienasycone jest prawidłowy to podaj mi źródło tłuszczów wyłącznie nienasyconych. Jasne, że nie podasz bo praktycznie nie ma takich ale za to roślinne są.│█

    Nie ma takich w naturze, kretynie! Nie dotarło jeszcze!? Drukowanymi napisać? Ja nic nie twierdzę, to jest powszechnie ugruntowana wiedza. To ty pleciesz własne widzimisie i nie podajesz źródeł. Napisz mi, z jakiej literatury naukowej pochodzą Twoje twierdzenia? Jak podam Ci literaturę na temat podziału tłuszczów spożywczych to się zamilkniesz w temacie? Bo ja taką literaturę mogę w każdym momencie podać. Czy Ty możesz podać na podparcie własnych teorii?

    █│Po co w kółko pleciesz, że każde tłuszcze składają się z różnych frakcji? Przecież ja temu nie zaprzeczam, widzę że w ten sposób chcesz tylko rozwlec temat jak zawsze żeby mnie zagadać.│█

    Jeśli rozumiesz to masz problem z wyciąganiem logicznych wniosków. Tłuszcze jednonienasycone w smalcu, jajach, oleju rybim niczym nie różnią się od tych obecnych w oliwie z oliwek czy orzechach, które proponujesz. Powtarzam to cały czas, bo właśnie mam wrażenie po Twoich postach, że ciągle pomijasz te fragmenty. Jak widać, nie pomijasz tylko masz problem z myśleniem i wyciąganiem wniosków.

    █│Nie chodziło mi też o to, że któreś tłuszcze spalają tkankę tłuszczową a inne nie tylko o to, że organizm inaczej rozporządza glukozą przy udziale tłuszczów roślinnych a inaczej przy udziale zwierzęcych.│█

    Jak na razie nie potwierdziłeś tego żadnymi źródłami, ani nie wyjaśniłeś mechanizmów biochemicznych na jakich opiera się ta teoria. Tak więc dalej czekamy. Spodziewam się, że będzie jak zawsze - kilka stron będziesz ciągnięty za język w tej sprawie, ale będziesz omijał wyjaśnienie tej kwestii.

    █│Już od początku rozmowy rzucasz obelgami w moją stronę a teraz mówisz, że ja na Ciebie najeżdżam bo nie mam argumentów?│█

    Idiota, kretyn, to są określenia medyczne. Patrząc na twoją niesamowitą oporność w przyswajaniu wiedzy i wyciąganiu logicznych wniosków, jak najbardziej do Ciebie pasują.

    █│To, że się ze mnie pół forum śmieje to jest wymysł jedynie twój i paru twoich kumpli więc może daruj sobie│█

    Jeszcze przed moją aktywnością na forum byłeś pośmiewiskiem w oczach wielu ludzi posiadających jakąkolwiek wiedzę. No ale buduj sobie swoją iluzję rzeczywistości, jeśli Ci to pomaga w utrzymywaniu własnej ignorancji i oporu przed zabraniem się za czytanie literatury naukowej.

    █│a z tymi orzechami to rozumiem, że próbujesz do zdrowych produktów zniechęcić ale zostałeś przejżany.│█

    *przejrzany. Do niczego nie próbuję zniechęcić. Jak na razie to Ty prowadzisz krucjaty przeciwko wybranym grupom produktów i tam gdzie Ci wygodnie widzisz i wyolbrzymiasz wady, a tam gdzie nie na rękę je pomijasz. Ja nie postrzegam produktów w formie wybranych grup, tylko jako indywidualne jednostki. Rozumiem, że przy takich ogromnych brakach wiedzy nie jesteś w stanie obiektywnie oceniać w ten sposób produktów, więc lepiej trzymać się "grupowego metkowania". Nie uważam orzechy za niezdrowe. Przypominam, że temat dotyczy "tłuszczy roślinnych kontra tłuszczy zwierzęcych", także trzymaj się kontekstu.

    Teraz tak - proszę Cię o przedstawienie konkretnej podaży tłuszczy w wyżej wymienionej diecie, z podaniem konkretnych produktów, konkretnych ilości w gramach, tak by zapięło się to w całkowitej podaży ustalonej przez autora. Jak to zrobisz, to udowodnię Ci parę rzeczy. Jak nie zrobisz, to potwierdzisz że nie masz pojęcia o czym piszesz.

    █│Po pierwsze to podałem je jako zwykły przykład ponieważ chciałem się dowiedzieć od Ciebie co aż tak bardzo się psuje│█

    Ponownie odsyłam do literatury naukowej na temat żywności i żywienia. Tłuszcze wielonienasycone zawierają 2 lub więcej podwójnych wiązań między atomami węgla w cząsteczce. Jakie są tego skutki - gdybyś ogarniał podstawy chemii organicznej, nie trzeba było by Ci tego tłumaczyć. Każde wiązanie to element podatny na oksydację środowiskową ( temperatura, światło UV-B czyt. słoneczne, tlen, samoistny rozpad na skutek czasu ze względu na niestabilność wiązań ). Kwasy takie są aż tak niestabilne iż mogą oksydować nawet wewnątrz organizmu po spożyciu.

    █│a po drugie to jedzenie kilkadziesiąt gram orzechów dziennie ma zdecydowanie więcej skutków pozytywnych niż negatywnych więc zakończ już swoją antyorzechową kampanię.│█

    Prowadzę kampanię przeciwko Twojej głupocie, nie produktom spożywczym. Poza tym, są wiele tańsze i kilka-kilkanaście razy gęstsze odżywczo produkty roślinne bogate w tłuszcze, ale pozostań w swojej ignorancji.

    █│Tu masz temat, w którym wstawiałeś obrazek o tłuszczach na keto:│█

    No i co chcesz tym powiedzieć? Masz tam pełne spektrum tłuszczy - od zwierzęcych po roślinne.

    █│Tu masz badanie dotyczące porównanie tłuszczów roślinnych i zwierzęcych: https://translate.go...151&prev=search│█

    Link który podałeś kretynie wskazuje na pozytywną korelację między spożyciem olei roślinnych a rozwojem chorób układu sercowo-naczyniowego. Bo taka korelacja występuje w przypadku kwasów omega 6. Ale właśnie piszemy w tym wypadku o konkretnych kwasach tłuszczowych, a nie "roślinnych vs zwierzęcych".  Bo w przypadku kwasów z grupy omega 3 występuje przeciwna korelacja. Tłumacząc Ci to na prosty język dla kretynów: im więcej PUFA omega 6 pochodzenia roślinnego ( czyt. formy krótkołańcuchowe ) spożyjesz, tym większe ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych ( CVD - cardiovascular diseases ). Jest też przy okazji zaznaczone, że jednoczesne zmniejszenie podaży tłuszczy pochodzenia zwierzęcego dodatkowo podnosi to ryzyko rozwoju CVD... Nawet nie potrafisz znaleźć badań potwierdzających Twoje teorie, a wręcz każdą Twoją wypowiedzią dokonujesz coraz większego samozaorania.

    █│A na zakończenie dopowiem tylko, że na diecie wysokowęglowodanowej zdrowiej będzie spożywać tłuszcze roślinne niż zwierzęce z powodów, które już wyżej wymieniłem.│█

    I brak dotąd jakiegokolwiek wyjaśnienia dlaczego tak a nie inaczej. Wszystko opiera się jak zwykle na Twoim "widzimisie" i "wiedzy z głowy". Nie wyjaśniłeś dalej żadnych mechanizmów biochemicznych, ani nie podałeś żadnej literatury, która miałaby to wyjaśniać ( oprócz linku do badania, które wręcz zaprzecza Twojej teorii ). Good job. Wyciągnij taki biały kabel z tyłu komputera i wrzuć do pieca.

    █│Oczywiście każdy ma swoja głowę i wrzuci odpowiednie produkty a nie takie jak pisze Arthass pełne kwasów omega 6. Oliwa i awokado to głownie jednonienasycone tłuszcze i na takich tym można bazować w rozsądnych ilościach.│█

    Czekamy na Twoją konkretną rozpiskę. Jak pisałem, chętnie wypunktuję. Podaj te konkretne orzechy. Napiszę Ci jaki stosunek omega 6 do omega 3 wyciągnie się z Twojej diety i jakimi chorobami to grozi ( zresztą, jedno badanie już znalazłeś ).

    █│Kończę już gadkę z Tobą. Nie mam zamiaru przez awanturnika się prosić o bana.│█

    Sam robisz awantury i pyskówki, zamiast podawać konkrety. Pisz konkrety to będę się odnosił do tych konkretów, bo jak na razie operujesz na ogólnikach i zdaniach opierających się na "Ja sądzę".

    █│A co do produktów kokosowych, które są wyjątkiem i zawierają większość tłuszczów nasyconych to przecież nikt tego łychami nie je więc słaby argument. Nawet jakby chciał jeść ktoś dużo to by się źle zaraz poczuł.│█

    To nie jest słaby argument, bo na tym polega weryfikacja teorii za pomocą narzędzia zwanego falsyfikacją. Tak w skrócie - jeśli znajdziesz jeden przykład obalający założenia danej teorii uznaje się, że jest ona błędna. Uczą tego m.in. na studiach - wiesz, takim dużym budynku, gdzie codziennie przyjeżdżają wykładać wiedzę tacy często śmieszni, starsi panowie.
    Poza tym, podałem więcej produktów niż tylko kokos ( btw. który jest orzechem ). Podać inne orzechy?


    Edytowany przez Arthass, 28 lipiec 2018 - 22:51 .

    • 0

    #14
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna

    Tłuszcze ze zwierząt nazywamy potocznie zwierzęcymi, tłuszcze z roślin nazywamy potocznie roślinnymi tak samo jak tłuszcz z mleka nazwiemy tłuszczem mlecznym a białko z soi sojowym itd itp. Z choinki się urwałeś? :lol:

    Twoja wiedze jest typowo teoretyczna a moja teoretyczna i praktyczna. Staram się pisać krotko i na temat a nie tak jak ty walić rozległe encyklopedyczne rgułki tak aby stworzyć pozory wiedzy i zmanipulować czytelników. Na dodatek wiele w tym przekłamania.
    Wybrałeś 3 produkty a jest cała masa, w których nasycone będą przeważały i tak jak jest w badaniu, które podałem tłuszcze nienasycone ze zwierząt nie działają tak samo jak te z roślin.
    Poza tym stosunek jednych kwasów tłuszczowych do drugich w produkcie zwierzęcym zależy też od tego jak są karmione zwierzęta.

    To co wstawiłeś o keto to oczywiście nie prawda, nie na takich produktach się bazuje ale oczywiście wtedy nic na ten temat nie chciałeś mówić.

    Chciałeś zaprzeczyć mojemu krótkiemu wpisowi a zrobiłeś awanturę. Pokrzycz sobie jeszcze trochę i skończ ten teatrzyk, ja lecę :-P
     


    Edytowany przez Shotgun89, 28 lipiec 2018 - 16:52 .

    • 0

    #15
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Miałeś już nic nie pisać, ale widzę że dalej coś postękujesz, tyle że już dawno nie w temacie. Nie interesuje mnie masturbacja definicjami, tylko konkretne dowody na przedstawione teorie. Jesteś łaskaw je podać?

    █│Twoja wiedze jest typowo teoretyczna a moja teoretyczna i praktyczna.│█

    Jaką drogą ją nabyłeś? Medytacji? Znów mam Ci wytykać Twoje upośledzone błędy logiczno-językowe? Uważasz, że teoria nie uwzględnia również praktyki? Że teorie tworzy w oderwaniu od rzeczywistości? Że nie prowadzi się badań, by teorię potwierdzić w praktyce? Skąd wiesz jakimi drogami nabywałem wiedzę? Skończ te swoje podróże w stylu "praktyka vs teoria", bo zawsze uciekasz w tamte rejony jak Ci się wszystkie merytoryczne argumenty kończą w dyskusji. Żałosne jak mocno trzymasz się swojej iluzorycznej "wiedzy". Zamiast skonfrontować ją z faktami i zweryfikować fałszywe twierdzenia, bronisz swojej głupoty niczym obrońca Częstochowy. Tak, to najlepsze porównanie, bo Ty to traktujesz jak wyznanie wiary.

    █│Wybrałeś 3 produkty a jest cała masa, w których nasycone będą przeważały│█

    Skoro jest cała masa, to je wymień. Jakie produkty poza: tłuszczem rybim, jajami, tłuszczem zwierzęcym i tłuszczem mlecznym znasz jako przedstawicieli tzw. tłuszczy zwierzęcych? Bo ja już zbyt wiele nie potrafię wymyślić, ale chętnie się dowiem.

    █│i tak jak jest w badaniu, które podałem tłuszcze nienasycone ze zwierząt nie działają tak samo jak te z roślin.│█

    Chodzi kretynie o wspomniane omega 6, bo omega 3 działają kardioprotekcyjnie, więc jakim cudem miałyby zwiększać ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego? W obrębie roślin są produkty o wysoce korzystnym stosunku omega 6 do omega 3 ( nawet z przewagą omega 3 np. olej lniany, rzepakowy, z orzechów włoskich, z gorczycy ), które działają kardioprotekcyjnie i takie o wysoce niekorzystnym stosunku omega 6 do omega 3 ( np. olej słonecznikowy, olej z krokosza, olej z pestek winogron itd. ), które działają przeciwnie. Jak więc można mówić o tym, że wszystkie tłuszcze roślinne mają takie samo działanie, skoro w zależności od stosunku wybranych kwasów tłuszczowych mogą wywierać zupełnie przeciwny wpływ na organizm? Zastanów się co piszesz przez moment. To nie "tłuszcze z roślin" działają tak lub inaczej, tylko konkretne kwasy tłuszczowe, pacanie.
    No i wracamy tym samym do tego o czym pisałem na początku - dzielimy tłuszcze na frakcje i kwasy tłuszczowe, bo to one wywierają wpływ biologiczny na organizm, a nie sam fakt że są "roślinne lub zwierzęce".

    █│Poza tym stosunek jednych kwasów tłuszczowych do drugich w produkcie zwierzęcym zależy też od tego jak są karmione zwierzęta.│█

    Tylko w zasadzie w przypadku stosunku kwasów omega 6 do omega 3, a nie w przypadku reszty frakcji, bo panie kretynie, reszta frakcji jest syntetyzowana endogennie. Znaczy to, że skład jest zależny głównie od gatunku zwierzęcia, ale proporcje między frakcjami wahają się zwykle maks. 5%. Gdyby stosunek frakcji w tłuszczu zwierzęcym ( smalcu ) wahał się drastycznie w zależności od diety, to mielibyśmy naturalny smalec w płynnej postaci, półpłynnej lub twardej jak mydło, bo to proporcje frakcji decydują o stanie skupienia tłuszczu ( wybrane kwasy tłuszczowe posiadają różną temperaturę topnienia, a więc od ich ilości i stosunku względem innych zależy stan skupienia tłuszczu ).
    Próbuj dalej strzelać na oślep. Sprawdzić się nie da informacji, zanim się coś napisze? Za ciężka robota dla Śiotgunka?

    █│To co wstawiłeś o keto to oczywiście nie prawda, nie na takich produktach się bazuje ale oczywiście wtedy nic na ten temat nie chciałeś mówić.│█

    Co konkretnie jest nieprawdą, to podam źródła. Konkretnie człowieku, nie taką mową trawą.

    █│Chciałeś zaprzeczyć mojemu krótkiemu wpisowi a zrobiłeś awanturę.│█

    Nie pisz bzdur, nie rób ludziom wody z mózgu to nikt nie będzie robił awantur. Idź się wyedukować i wróć na forum.
    Nie masz pojęcia o właściwościach fizykochemicznych wybranych kwasów tłuszczowych, nie potrafisz czytać badań naukowych - w jakim celu jeszcze się produkujesz w tym temacie?
    Otwórz szkołę Kleksokologii im. Shotguna. Każdy temat będzie się tam tłumaczyło argumentując "praktyką Shotguna". Po co komu dowody, badania, wyjaśnienia zjawisk naukowymi narzędziami? Wystarczy stwierdzić, że to "wiedza Shotguna z praktyki". Nieomylna, nie potwierdzona żadnymi dowodami naukowymi ani badaniami ( bo po co potwierdzać coś co jest z natury nieomylnym paradygmatem? ), nie podlegająca dyskusji. Wszyscy się mylą, tylko Shotgun w swojej "wiedzy praktycznej" nie podlega błędom.

    PS.
    Bezrefleksyjne powtarzanie głupot zasłyszanych od popularnych internetowych znachorów i szamanów nie można nazywać wiedzą, ani obok wiedzy stawiać. Ty po prostu bezmyślnie "odtwarzasz" zasłyszany tekst. Można to łatwo dostrzec po używaniu identycznych sformułowań czy kawałków zdań niemal żywcem wyrwanych z wypowiedzi tych popularnych "osobistości". Nie ma tam ani krzty "Twojej wiedzy", a tym bardziej jestem pewien, że nie jest ona oparta na Twojej praktyce. Nie doszedłeś do tej "wiedzy" świadomie i samodzielnie weryfikując fakty, tak więc nie będziesz potrafił jej skutecznie obronić ani wyjaśnić żadnych mechanizmów, bo sam nie rozumiesz o czym piszesz. Opierasz się na tekstach "zapożyczonych" od innych ludzi, bo przecież powtarzając opinie tych "pseudo guru" nie trzeba dokonywać samodzielnego wysiłku, prawda?

    Jak na ironię, powtórzę slogan jednego z Twoich autorytetów: "Włącz myślenie", a od siebie dodam: samodzielne. Autorytety oduczają samodzielnego myślenia, także pan C. sam sobie przeczy kreując się na jednego z nich jako nieomylne źródło "mądrości". A jego "wyznawcy" już dawno - kolejny raz, o ironio - wyłączyli samodzielne myślenie.
    Samodzielne myślenie polega na kwestionowaniu wszystkiego, nawet autorytetów. Polega na wysiłku samodzielnej weryfikacji faktów. "Wyznawcy" alt-medu czy konwencjonalnego "medu" - jeśli przyjmują wszystko "na wiarę", są tak samo bezmyślni.


    Edytowany przez Arthass, 28 lipiec 2018 - 22:37 .

    • 0

    #16
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna

    Zacznijmy od tego, że nie zgadzam się z każdym zdaniem pana, którego cytat przytoczyłeś oraz innych panów zajmujących się podobnymi dziedzinami a to dlatego, że czytam również książki różnych autorów. Oprócz tego stosowałem wiele różnych diet i w tym czasie zrobiłem sobie wielokrotnie podstawowe badania krwi, które przeanalizowałem i doszedłem do różnych wniosków.
    Może nie mam wykutego na blachę rozkładu tłuszczów w produktach i może nie wszystko co mówię idealnie się pokrywa z literaturą ale moje rady zawsze zmierzają w dobrym kierunku ponieważ są wzięte z doświadczenia i nie tylko. Za to Twoje wypowiedzi są żywcem wyrwane z encyklopedii wiec prędzej to ty powtarzasz w kółko teorie z jakiegoś źródła nie mając o tym pojęcia lub też mając ale celowo przekręcasz.

    Produkty mleczne zawierają co najmniej 70 - 80 % samych nasyconych, więcej nie będę szukał ale właśnie dlatego, że wszystko jest mieszanką różnych tłuszczów to nazywam je roślinnymi i zwierzęcymi i mam to gdzieś, że w twoich źródłach taki termin nie istnieje.
    Pytasz o źródła?
    Polecam Ci zajrzeć do książki ,,dieta optymalna,, albo wejść na kanał autora tej książki a dowiesz się jak szkodliwy wpływ na zdrowie człowieka ma łączenie tłuszczów zwierzęcych z węglowodanami i może wtedy przestanie Ci być wszystko jedno czy to tłuszcz z boczku czy oliwy bo masz duże braki w tej dziedzinie.

    Ty jakiś dziwny jesteś, dla normalnego człowieka białe jest białe a czarne jest czarna a Ty to byś pewnie jeszcze dociekał jaki jest to odcień koloru i zrobił z tego niezłe zamieszanie. Podejrzewam, że to jakaś dziwna fobia i polecam skontaktować się jak najszybciej ze specjalistą ;) Jeszcze na dodatek te wszystkie wyzwiska, chyba Ci się pogarsza  :-P


    • 0

    #17
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Straciłem już chęć czytania Twoich głupot, więc nawet nie sprawdzam tych wypocin, które tam wypisałeś. Jak na razie nie przedstawiłeś żadnego solidnego argumentu, nie zdołałeś obalić żadnego mojego, a wszystkie Twoje teorie regularnie obalałem.

    Nie odpowiedziałeś na żadne moje pytanie. Nadal nie przedstawiłeś ani żadnych badań ( podałeś oderwane od tematu badania na temat wpływu omega 6 LA na rozwój chorób układu sercowo-naczyniowego ) czy źródeł potwierdzających lub wyjaśnień mechanizmów biochemicznych Twojej teorii na temat ( cytuję ): "organizm inaczej rozporządza glukozą przy udziale tłuszczów roślinnych a inaczej przy udziale zwierzęcych". Dopóki będziesz celowo unikał wyjaśnienia powyższego zagadnienia ( przy pomocy wymienionych narzędzi naukowych ), dyskusja z Tobą nie ma sensu, ponieważ ww kwestia stanęła w martwym punkcie opartym na "tak mi się wydaje, wziąłem to z głowy".
    W temacie zostało napisane już chyba wszystko co da się napisać na tym poziomie dyskusji.

    Szkoda czasu na takich zawziętych kretynów Twojego pokroju. Jak zwykle z Twojej strony zero konkretów, unikanie odpowiedzi i wyjaśnień na niewygodne dla Ciebie kwestie. Po prostu typowa gierka erystyczna z Twojej strony, bo czego niby ma się chwytać osoba jak Ty, którą dzieli taka przepaść w wiedzy z rozmówcą? Żałosny obraz mentalnej nędzy i rozpaczy.

    PS. Wszystko na czym się opieram mogę potwierdzić odpowiednimi źródłami. Zapytam tak: Czy Ty potrafisz cokolwiek co piszesz podeprzeć jakimiś odpowiednimi źródłami?
    ( Przypominam: blogi, książki popularno-naukowe, kanały youtube, wypowiedzi "guru" -> nie należą do źródeł za pomocą których weryfikuje się teorie naukowe. Żadna z tych działalności nie jest traktowana jako praca naukowa ).


    Edytowany przez Arthass, 29 lipiec 2018 - 12:55 .

    • 0

    #18
    DanyZG

    DanyZG

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 11 postów
  • Wiek: 24
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Zielona
    • Staż [mies.]: 24

    Grubo panowie lecicie :box: Aczkolwiek dzięki za wykład na temat tłuszczów, :thx:  przyda się bo jednak plany się zmieniły i wjeżdżam na ketozę, pierwsza w mojej "karierze" czas najwyższy przetestować  %%) Pozdro  :str: 


    • 0

    #19
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Ja czekam ciągle na odpowiedź w związku z 2 pytaniami, które powtarzam już regularnie, a Shotgun regularnie je pomija w odpowiedziach. Zamiast tego produkuje kolejny bełkot bez żadnych konkretów.

    1. Źródła / wyjaśnienie mechanizmów biochemicznych teorii: "organizm inaczej rozporządza glukozą przy udziale tłuszczów roślinnych a inaczej przy udziale zwierzęcych".

    2. Konkretna rozpiska podaży tłuszczy zgodnie z założeniami makro autora - konkretne produkty, ilości w gramach.

    Są to dość proste do zrozumienia pytania, nawet kretyn powinien je zrozumieć.

    Ciągle czekamy Shotgun89.


    Edytowany przez Arthass, 29 lipiec 2018 - 14:42 .

    • 0

    #20
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna

    O co Ci dalej chodzi szaleńcze? :-P

    1. Książki lub kanał Jana Kwaśniewskiego. Jeśli uważasz, ze to nie są wiarygodne źródła to twój problem i nie chrzań, że ciągle unikam odpowiedzi bo już dawno odpowiedziałem.

    2. Autor nie podał żadnych makro, oczywiście pytałem go o to ale Ty nawet nie dopuściłeś go do głosu bo rozpętałeś awanturę. Jeszcze jakiś problem masz?


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko