Skocz do zawartości

Zdjęcie

Brak motywacji i same problemy

- - - - -

  • Zamknięty temat Ten temat jest zablokowany

#1
sogoane

sogoane

    Wczuwa się w forum

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 62 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Staż [mies.]: 0

Witam, nie wiedziałem gdzie to napisać więc napiszę tutaj, bo tylko na tym forum mogę spodziewać się dosyć normalnych odpowiedzi.

 

Zacznę od tego, że chodziłem na MMA rok z przerwami (nie z mojego powodu tylko klubu remonty i te sprawy) ogólnie nie pamiętam do końca co skłoniło mnie do pójścia na trening, ale przypomina mi się, że miałem depresję i szukałem czegoś czym mogę się zająć. Jestem człowiekiem który lubi być w centrum uwagi i mięc zawsze coś więcej niż inni.

Chodziłem na 5 treningów w tygodniu na początku było ok, a z czasem dodałem sobię siłownię (pamiętam dobre chwilę, gdy zapieprzałem sam na siłkę do tego padał bardzo deszcz i autobus mi uciekł, ale mogłem odpuścić). Chodziłem miesiąc,drugi,trzeci z jakoś sobię radziłem na samych treningach, ale nie dawałem z siebie 100 % czego żałuje, ale zawsze zapierdalałem ostro bardziej niż inni choć wiem, że mogłem więcej. Na początku 2014 roku w styczniu chodziłem jeszcze, ale w lutym już przestałem, bo męczyło mnie to, że na każdym treningu jest co innego (parter,stójka i te rzeczy) i nie mogłem się kształcić w jednym kierunku i pomyślałem, że dużo czasu minie zanim opanuje jedną rzecz dobrze. A ciosem w plecy byli inni ludzie który mnie denerwowali po prostu w różny sposób. Przestałem chodzić na treningi i żałuję tego teraz, ale po co chodzić skoro nie daję się z siebie wszystkiego? wspominałem sobie bardzo często te czasy jak miałem zajawkę, żeby zapylać na treningi, ale z czasem to mineło po prostu. Nie zauważałem w sobie postępów. Jedyną rzeczą z której jestem dumny to już 2 miesiąc bez przerwy codzinnie robię pompki na początku 3 x 20, a teraz 3 x 80,90 zależy. Chciałbym chodzić na treningi Muay Thai, lecz największe rzeczy które mnie odstraszają to : 1.słaby trener 2. Mam 17 lat i nie wiem czy nie jest za późno 3. Boję się, że nic nie osiągnę 4. Pewnie znowu się poddam. Myślałem nad tym i moim marzeniem byłoby spotkać jakiegoś bogatego bardzo ziomeczka który ufundowałby mi bardzo fajnego trenera, dobrą dietę i suple (żebym miał wszystko czego potrzebuje, aby stać się najlepszym, ale to tylko marzenia i fantazję). Dobra, ale nie wiem co mam już ze sobą zrobić czuję, że mogę osiągnąć coś wielkiego, ale strach jest większy. Chciałbym, aby ktoś pogadał ze mną na ten temat, bo po prostu nie mam z kim o tym rozmawiać.

 

Od początku życia miałem już "bonusy" od losu, a do tego nigdy nie otrzymałem wsparcia od bliskich kiedy było mi źle.. po prostu nie daje już rady


  • 0

Doradca KFD

Doradca KFD
  • KFD pro

Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

#2
KuKaTS

KuKaTS

    KFD Silver

  • KFD pro
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2028 postów
  • Wiek: 24
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 2703

    Chłopie w wieku 17 lat nic nie jest za pozno, dla porownania podam, ze Wach zaczal boksowac w wieku 19 lat, choc Kliczkiem to on nie jest, ale zawsze cos ;) Zapier...laj na trening, ale nikt za ciebie nie wybierze, musisz zdecydowac co chcesz cwiczyc i wtedy sie ksztaltuj.


    Edytowany przez KuKaTS, 13 sierpień 2014 - 22:43 .

    • 2

    #3
    EuzebiuszKFD

    EuzebiuszKFD

      aj-ef-bi-bi-pro

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 11088 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 09`

    Tutaj wychodzi charakter - odpuszczasz, 'bo coś tam'. Zarówno w sztukach walki, jak i siłowni najważniejsza jest ciągłość i dążenie do coraz to lepszych wyników. Skoro nie potrafisz się zmotywować, aby ową ciągłość zachować, to jakich złotych rad od nas oczekujesz? Oczekujesz, że pojawi się ktoś i da Ci na suple, treningi itd. Fajne marzenie, ale uwierz mi - marzenia spełniają się, jeśli sam na nie zapracujesz.

     

    Poza tym, jeśli nie dajesz sobie rady z życiem, to chyba już najwyższy czas na kontakt z osobą, która może Ci pomóc, [czyt. lekarzem].


    • 1

    #4
    sogoane

    sogoane

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 62 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 0

    Ja się po prostu boję, że nie dam rady. Nigdy w życiu nie otrzymałem od nikogo wsparcia i jest mi po prostu trudno. Sam sobie wymyśliłem wymówkę, że mam złego trenera, a tak naprawdę nie potrafiłem sobie powiedzieć, że jestem słaby. Kurwa nie to jest koniec zapierdalam na ten trening i nie odpuszę mam teraz dwie drogi jedna to zostanie kimś wielkim, a druga to ławka pod blokiem. Myślę, że tym razem będzie lepiej, bo wiem co mnie czeka, ale sama myśl "co będzie, gdy przegram?" tak naprawdę urodziłem się przegrany więc nic mi nie zostaje..


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko