Skocz do zawartości

Zdjęcie

Bieganie na bieżni

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
JejoX

JejoX

    Wczuwa się w forum

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 117 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Tarnów
    • Staż [mies.]: 4
    Witam,

    Od około 1,5 miesiąca regularnie(3-4x w tygodniu) odwiedzam siłownie i korzystam z bieżni na ktorej biegam przez ok 35-40min na dystansie 4-5km.
    Wykorzystuje pulsometr(markowy polar z napierśnikiem) ale bardzo ciężko jest mi zmieścić sie w przedziale 60-70% tętna max czyli max 135 hrt.Zdaniem wielu art. ten rzedział najlepiej nadaje sie do spalania tluszczu ale u mnie to jakos ciezko osiagalny przedzial.

    Tetno na poziomie 135 uderzeń mam juz po 5min biegu z prędkością 6km/h co jest bardziej meczące niz płynny bieg z prędkością 8km/h.Dodatkowo wraz z wydłużaniem sie treningu utrzymanie takiego przedziału jest niemal niemożliwe.Normalne moje tętno przy biegu z prędkością 7km/h przez okres ok 30min wynosi u mnie ok 156 uderzen i nawet po zejsciu na 6km/h i zbiciu tetna do poziomu 146 uderzen ,po nastepnych 10min tetno wraca na poziom 156-158 uderzen.Tetno w okolicach 160 uderzen wydaje sie byc normalnym tetnem dla mojego organizmu przy srednio intensywnym treningu i bedzie trzeba dlugiego czasu zeby zejsc do poziomu ok 140 uderzen.Po 1,5 miesiaca treningu i zrzuceniu ok 5kg widze kompletny zastoj.Moze jest to wina nie do konca skrojonej diety ale jesli juz jest zle skrojona, to raczej w druga strone czyli zbyt mala liczbe wglowodanow.

    Teraz pytanie:Czy w takim razie zastoj to efekt tego , ze moj trening jest nieefektywny bo nie miesci sie w przedziale 60-70% i powinienem raczej szybko maszerowac niz biegac?Nawet mimo braku odczuwania jakiegoś zmęczenia,przeforsowania itp?Czy moze raczej dieta musi byc co do grama wyliczona i musi byc tyle wegli ile wychodzi z rownan-czyli w zasadzie powinienem ich wcinac wiecej:/


    Druga sprawa to trening HIIT.Zobiłem go ostatnio po raz pierwszy w takiej formule.

    1.1minuta przedział tętna 90-95% Hrmax
    2.4 minuty marszu aby tento spadlo do przedzialu 60% Hrmax

    Organizm potrzebował ok 3minut na zejście do 60% Hrmax i kolejnej minuty na odzyskanie sił do kolejnego sprintu.Trening trwał prawie 35min i nie zmęczyłem sie ani troche i nie czułem satysfakcji z wykonanego treningu:/Nie moge wprowadzać krótszych odpoczynków miedzy sprintami bo tetno nie zdarzy spasc do poziomu jaki jest wymagany.W efekcie porzuciłem ten typ treningu uznajac, że nie daje pożądanych efektów.

    Prosze zatem o poprawienie mnie w mojej koncepcji treningu HIIT oraz o propozycje zmian w sesjach treningowych na biezni tak aby odnowic proces spalnia fatu.Organizm jest juz zapewne przyzwyczajony do dystansow 4-5km w podobnym rownym tempie ale HIIT , ktory powinien byc tutaj lekarstwem w ogole mnie nie przekonuje.Co myślicie tez o pomysle na wiązania 15min biegu i następnie 15min orbitreka i znowu 15min biegu?Zmieni to cos na lepsze, czy przeciwnie, pogorszy wyniki?
    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    ~Grzegorz

    ~Grzegorz

      blood & guts

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 57600 postów
  • Wiek: 36
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Prawie 3 miasto / Warszawa
    • Staż [mies.]: 120

    nie zmęczyłem sie ani troche i nie czułem satysfakcji z wykonanego treningu:


    To źle zrobiłeś ;)

    Należy zwiększać intensywność : czas, tętno, częstotliwość.
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko