Skocz do zawartości

Zdjęcie

26 lat jaką sw wybrać

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
zubered

zubered

    Wczuwa się w forum

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 54 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna

      Witam. Mam 26 lat, 176 cm wzrostu i niestety 93 kg wagi. Nie są to same mięśnie. Chciałbym w końcu rozpocząć treningi sportów walki. Ze względu na mieszkanie w ,,dziurze'' mam bardzo ograniczone pole manewru. Nigdy wcześniej nie trenowałem żadnych sportów walki, tylko było trochę treningów na siłowni. 

      U siebie w okolicy mam sekcję krav magii, ale jak wiadomo to nie sztuka walki,a samoobrony. W oddalonym ode mnie o 60 km mieście, jest już boks,mma, savbor, krav maga i kickboxing. Chciałbym dojeżdżać 2x w .tygodniu. Karnet kosztuje 99 zł miesięcznie. We wtorki i czwartki o 17.00 są zajęcia mma dla początkujących, a o godzinie 20.00 zajęcia boksu. Wydaje mi się,że byłoby to najlepsze połączenie. Co do krav magi,mam mieszane uczucia. Z paliwem wyszłoby mi jakieś 350-400 zł miesięcznie,ale miałbym za to 2 treningi boksu i 2 treningi mma w tygodniu + siłownię bardzo dobrze wyposażoną. Chcę poprawić swoją kondycję, wytrzymałość i oczywiście zgubić co najmniej 10 kg . Co wybrać ? Zająć się tylko np boksem ? Z góry dzięki za odpowiedź. Dodam,że pracuję aktualnie w agencji ochrony,jednak, chciałbym dostać się do służb mundurowych, a najlepiej do wojska i chyba teoretycznie krav maga byłaby lepszą opcją,ale jednak nie mam do niej przekonania. Proszę o pomoc w podjęciu decyzji. Jedyny plus kravki to, że byłoby blisko,bo 15 km i 80 zł koszt karnetu.


    Edytowany przez zubered, 17 listopad 2019 - 09:41 .

    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    PiotrKB

    PiotrKB

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 10 postów
    Mam skromne doświadczenie ale się wypowiem ;)
    Blisko rok temu miałem też dylemat. Wybrałem kickboxing ze względu na dynamikę treningów, że tak to nazwę. Ćwiczyłem swego czasu kilka lat temu karate ale same treningi nie dawały mi właśnie tej dynamiki. Teraz mogę porządnie zdychać na każdym treningu :) Koordynacja ruchów, intensywne treningi, litry wylanego potu i czasem trichę krwi. To jest to.
    Ja osobiście nie patrzałbym specjalnie na taką odległość.
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko