Mamy końcówkę 2011 roku. Czas szybko leci, raz lepiej, raz gorzej. Taka jest właśnie historia moich treningów, pełna wzlotów i upadków. Pierwszy raz zetknąłem się z treningiem w wieku 15 lat. Zainspirowany kolegą wioślarzem kupiłem moją pierwszą hantelkę o pokaźnej wadze 5 kg :)wtedy to było coś. W tamtym okresie przed pierwszy rok operowałem na mitach w stylu "8powt to masa a powyżej 12 to rzeźba" :) W tym czasie kupiłem drugą hantelkę i większość pierwszego roku ćwiczyłem biceps, triceps i barki. Internetu nie miałem, ćwiczyłem jak chciałem. W wieku 16lat wspólnie z kolegami założyliśmy w piwnicy siłownię. Pierwszego dnia na klatę poszło 40kg. Z początkowych wymiarów pamiętam że ważyłem 50kg a w łapie na pompie było 27cm :) Ogólnie cały okres od początku do niedawna wychowywałem się w kulcie masy, nie ważne jakiej, ważne że kilogramów na wadze było więcej. W szczytowym okresie ważyłem 107kg, miałem 44cm w łapie ale i ponad metr w pasie :) Na co dzień mi to nie przeszkadzało ale zawsze jak robiłem sobie zdjęcia do dzienników treningowych coś mi nie pasowało...kurcze...czuje się taki mocny a na fotkach sama słonina, nie widać było mocy. Ale brnąłem w to dalej. W życiu bywało różnie, raz waga w górę, raz przerwa, jakiś wyjazd i waga w dół.
Obecnie wygląda to tak w napięciu:
- przedramię - 33.5cm
- łapa - 42cm
- klatka z plecami mierzona samodzielnie - 115cm
- udo - 62cm
- łydka - 40cm
- pas - 95.5cm
Obecnie staram się pogodzić trening masowy z delikatną redukcją. W przeciągu ostatnich dwóch miesięcy schudłem 5kg, na spokojnie, nigdzie się nie spieszę. Powoli ogarniam sobie właściwe odżywianie, właściwe nawyki i motywację. Nie mam problemów z dniami treningowymi, wtedy wszystko jest uporządkowane, ale w dni nie treningowe nie mam natchnienia na pilnowanie tego wszystkiego. Najprostsza metoda zaradzeniu temu: dołożyłem kolejny dzień treningowy :) do niedawna ćwiczyłem 3 dni w tygodniu. Od poniedziałku będą to 4 dni. Nie wiem jeszcze co zrobię z nogami, od lat ich nie ćwiczę i ciężko mi się zmobilizować. po części wynika to z pewnych braków sprzętowych gdyż ćwiczę dalej w tej samej piwnicy, jednak w przyszłym roku będzie ona rozbudowana.
Obecnie dysponuję:
- ławeczka płaska
- stojaki nieregulowane, to ich spora wada
- 2 sztangi proste
- sztanga łamana
- 2 sztangielki
- drążek do pociągania
- wyciąg górny
- poręcze do pompek
- atlas
- krążki: 2x15kg, 2x14kg, 2x12.5kg, 2x12kg, 4x10kg, 2x8kg, 2x7.5kg, 6x5kg, 4x2.5kg, 10x1kg, 4x1.5kg, 4x0.5kg
- dwie gruszki po 20kg
Plan treningowy:
Poniedziałek: Klatka:
1. Wyciskanie sztangi na ławce płaskiej
2. Wyciskanie sztangielek na skosie dodatnim
3. Wyciskanie sztangi na skosie ujemnym
4. Rozpiętki
Na klatkę muszę mocno uważać gdyż jakiś czas temu miałem naciągnięcie mięśnia piersiowego, najpierw prawy, później po jakimś miesiącu lewy, więc nie szaleję
Wtorek: Plecy:
1. Podciąganie nachwytem na drążku
2. Martwy ciąg
3. Wiosłowanie sztangielką
4. Wiosłowanie sztangą
W plecach obecnie mam problem bo pękła mi linka w atlasie więc wszelkiego rodzaju ściągania na wyciągu odpadają
Środa: wolne
Czwartek: Barki:
1. Wyciskanie sztangielek siedząc
2. Wznosy sztangielek na boki
3. Wznosy sztangi do przodu
4. Wznosy sztangielek w opadzie
5. Szrugsy
Piątek: Biceps + Triceps:
Tu jeszcze nie ustaliłem sobie odpowiedniego planu na dzień dzisiejszy.
To co rozpisałem jest wynikiem paru tygodni poszukiwań i rotacji ćwiczeniami. Taki układ ćwiczeń dobrze mi "wchodzi". Ilość serii i powt będzie się zmieniać, pracuję fizycznie na zmiany, różnie to bywa z poziomem mocy :)
Suplementacja:
Przez te wszystkie lata z produktów jakie jadłem pamiętam:
- monohydrat
- cell pump
- xpand
- horse power
- green magnitude
- shock theraphy
- storm
- rhino
- nox pump
Obecnie wygląda to tak:
- ostatnio z resztek które mam w szafie zrobiłem sobie mieszankę która składa się mniej więcej z :2 miarki S.A.W, 1 miarka Big Bang, 2kaps geranium. Wyszło mi tego 40 porcji i stosuję to tylko przed treningiem, w żadne inne dni. Okresowo suplementuję się również białkiem ale to rzadko.
Tyle o mnie. W dzienniku postaram się o fotki, filmy, na pewno każdy trening zostanie ładnie rozpisany i opisany.
Pierwszy trening i wpis w poniedziałek. Mam nadzieje że do tego czasu dziennik zostanie zaakceptowany. Pozdrawiam
Użytkownik omeusz edytował ten post 11 grudzień 2011 - 17:03
Pomoc









KFD Gold









KFD Premium








