To już przechodzi ludzkie pojęcie. Budzę się dzisiaj rano, wytaczam się z łóżka, idę do łazienki, przymierzam się przed lustrem do mycia zębów i... ku mojemu zdziwieniu mam żółty język... Nie uważacie, że to dziwne? Rozumiem, że gdybym wcześniej zjadł coś żółtego, lub z żółtą przyprawą, ale przecież w nocy nic nie jadłem, wieczorem tylko płatki z mlekiem... Nic nie rozumiem. Co to może być za przypadłość językowa?