No i mam problem. Jadlem jakis czas ryz brazowy, makaron ale.. ostatnio nie jestem w stanie tego przelknac, na sama mysl o tym jest i niedobrze. Trudno mi przechodzi to przez gardlo. Jak w posilku mam warzywa, fileta i ryz to nie jestem w stanei wszystkiego zjesc. Mam ochote zwymiotowac. Tak samo z piciem lyzki oliwy - raz sie napilem to ta wstretna won czulem caly dzien. Teraz jak cos w kuchni sie zmazy na oliwie to przypomina mi sie to wstretne uczucie w gardle i mam ochote zwymiotowac.. Nie wiem co mi sie dzieje.. Filety same bez panierki tez mi juz zbrzydly, mecze sie i mecze.. Ostatnio po godzinnym aerobie nie trzymalem sie na nogach, podpieralem sie o sciany.. w efekcie musialem siegnac po batonika z automatu.. zjadlem i mi wrocilo troche energi ze bylem w stanie wrocic do domu a po powrocie zwymiotowalem.. :(
Nie jestem chory, mialem ostatnio badania kontrolne i wszystko ok. Nie wiem czy to ma roznice ale lykam leki na tradzik i mam depresje (nie biore antydepresantow)..
Koledzy, pomozcie mi. Czuje sie strasznie w swoim ciele, jak siedze to czuje te waleczki.. chce sie tego pozbyc ale jak ta dieta mi sprawia tyle problemu to jak dojsc do efektu zamierzanego?
Filet z panierka z knorr nuggets mi poprawia nastroj i jem bez problemu.. sam mi juz zbrzydl.. ryzu i makaronu nie moge przelknac.. zle mi po tym..
Nie wiem czy to dobry dzial na takie wywody ale nie mam innego pomysly.. jak wy mi nie pomozecie to nikt tego nie zrobi, wielu z was trenuje latami i ma bogate doswiadczenie.. a ja nie mam zadnego.
Licze na Wasza pomoc..
Użytkownik draspca edytował ten post 23 sierpień 2011 - 19:00
Pomoc









