
Treningowe zapiski by NAKAmura - dla niektórych nieco ponad 2 miesiące obecności na forum to mało, dla mnie to sporo wiedzy którą zdobyłem i ciągle zdobywam dzięki osobom tworzącym tutejszy klimat, czyli Wam. Dziennik ten stworzyłem przede wszystkim dla samego siebie, aby relacjonować nie tylko swoje treningi oraz dietę ale i szukać większej motywacji. do ciągłych treningów. To m.in. z tego powodu postanowiłem zainwestować we własny sprzęt (zestaw 17+ firmy Marbo, poręcze i wkrótce ławeczka do brzucha), dzięki czemu dostęp do własnej siłowni mam o każdej porze.

Mam na imię Paweł (rocznik 1992) i na co dzień jestem uczniem technikum. Swoją poważną przygodę z żelastwem zacząłem we wrześniu 2010 roku, ćwicząc na początku zgodnie z zaleceniami treningiem FBW. Z biegiem czasu wdrożyłem własnoręcznie przygotowany plan, z podziałem na partie mięśniowe (jedna większa, druga mniejsza - przykładowo plecy + triceps), jednak bez zachowania poważnej diety - nie ma diety, nie ma efektów. Po nieco ponad 3-tygodniowej przerwie powracam z bardzo prostym, lecz ciężkim do osiągnięcia dla mnie celem który jest MASA i na zrealizowanie tego celu chciałbym przeznaczyć swój cały wakacyjny czas. Ideałem kulturysty jest dla mnie Ronnie Coleman, a to za swoja zawzięcie, ciężką pracę, nietuzinkowy wygląd i... zawód jaki wykonuje.
Oprócz siłowni i pracą nad swoim ciałem interesuje mnie informatyka, muzyka (wszelakiego rodzaju od disco polo począwszy i na elektronicznej skończywszy) i sport (kolarstwo, piłka nożna, siatkówka). Mieszkam na południu Polski, w dość specyficznym miejscu dlatego dostęp do siłowni jest tu praktycznie żaden. Łatwiej natrafić na miejsca typowo nastawione na fitness, aniżeli treningi siłowe. Przez 8 miesięcy ćwiczyłem na szkolnej siłowni, ale z przytoczonych przed chwilą powodów dopchanie się do niej było niemalże cudem. Jak dotąd ćwiczyłem w okolicach godziny 15, a obecnie dzięki własnym warunkom przeniosłem trening na 16:30.

Poniżej zamieszczam wymiary z dnia 10 kwietnia 2011, czyli początków treningów we własnej, domowej siłowni. Całość z biegiem czasu i (mam nadzieję) przyrostów będzie stale uzupełniana.
- Wzrost: 192 cm
- Waga: 75 kg
- Klatka: 96 cm
- Biceps: 32 cm
- Łydka: 33 cm
- Udo: 48 cm
- Pas: 74 cm
Na dzień dzisiejszy nie mam ściśle określonych priorytetów. Celem jest dla mnie przede wszystkim wzrost wagi i w połączeniu z treningiem zmiana na plus powyższych danych. Zadowolony jestem ze swojej klatki piersiowej, którą lubię ćwiczyć i jest to moja ulubiona partia mięśni do ćwiczeń oraz pleców, których z kolei ćwiczyć nie lubię. Wiosłowanie jeszcze jako tako ujdzie, ale martwy ciąg to dla mnie prawdziwa katorga. Wychodzę jednak z założenia, że jeśli boli i pot spływa po moim czole, to rośnie.

PONIEDZIAŁEK (Klatka piersiowa)
- wyciskanie sztangi na płaskiej ławce (12/10/8/6 powtórzeń),
- wyciskanie sztangi na skosie w górę (12/10/8/6 powtórzeń),
- wyciskanie hantli na skosie w górę (4x10 powtórzeń),
- rozpętki z hantlami (4x10 powtórzeń).
WTOREK (Plecy + kaptury)
- podciąganie się na drążku (3x8 powtórzeń),
- ściąganie drążka wyciągu górnego do klatki (12/10/10 powtórzeń),
- wiosłowanie hantlem jednorącz (3x10 powtórzeń),
- wiosłowanie sztangą, podchwyt (10/8/8 powtórzeń),
- martwy ciąg (12/10/10/10 powtórzeń),
- sztrugsy (3x12 powtórzeń).
ŚRODA (Dzień wolny)
CZWARTEK (Barki/Kaptury/Nogi)
- wyciskanie sztangi sprzed głowy (12/10/8/8 powtórzeń),
- unoszenie ramion bokiem z hantlami stojąc (3x10 powtórzeń),
- unoszenie ramion w opadzie tułowia (12/12/10/8 powtórzeń),
- podciąganie sztangi wzdłuż tułowia (3x10 powtórzeń),
- sztrugsy (3x12 powtórzeń).
- przysiady (3x10 powtórzeń),
- wspięcia na palcach (3x20 powtórzeń),
- wyprosty nóg z hantlą (16/14/12/10 powtórzeń),
- syzyfki (12/10/10/10 powtórzeń).
PIĄTEK (Biceps/Triceps)
- uginanie ramion ze sztangą stojąc (4x10 powtórzeń),
- uginanie ramion z hantlami siedząc (4x8 powtórzeń),
- uginanie ramion młotkowe stojąc (4x8 powtórzeń),
- modlitewnik ze sztangą w wąskim uchwycie (3x8 powtórzeń).
- pompki w podporze tyłem (3x10 powtórzeń),
- francuskie wyciskanie sztangą leżąc (12/10/8/8 powtórzeń),
- francuskie wyciskanie hantlem siedząc, jednorącz (3x10 powtórzeń).
DODATKOWO (Po każdym treningu)
- skłony na ławce (3x20 powtórzeń),
- podciąganie kolan w zwisie (3x20 powtórzeń).
Jak dotąd plan był zgoła inny i rozłożony na 3 dni. Powyższy "zakosiłem" od kolegi, który rośnie w oczach z miesiąca na miesiąc i przy 20 cm wzrostu mniej waży ode mnie więcej dokładnie 10 kg - widać, że chłopak ćwiczy, je i przykłada się do treningów. Nie bardzo widzi mi się jednak połączenie treningu w piątek, czyli biceps + triceps. Nie ukrywam, iż wolałem własny plan ale ten rozbity był na 3 dni i ciężko byłoby skleić coś z niego pod moją dietę i obecne warunki do treningów.
Robi się też ciepło, więc w miarę wolnego czasu, chęci i energii dołożę od czasu do czasu rower (nie więcej, jak 30 km jednorazowo) i godzinkę basenu dla regeneracji.

Posiłek 1 (śniadanie) 7:00
Mleko 0,5 % (200 ml)
Płatki owsiane (80 g)
Jaja kurze całe (150 g)
Cytat
33 g białka
19 g tłuszczy
61 g węglowodanów
Posiłek 2 (śniadanie w szkole) 10:40
Kurczak pierś (150 g)
Chleb pełnoziarnisty słonecznikowy (100 g)
Warzywa: brokuły, marchew, groszek, pomidor (100 g)
Orzechy włoskie (20 g)
Cytat
45 g białka
25 g tłuszczy
43 g węglowodanów
Posiłek 3 (obiadowy) 14:20
Kurczak pierś (150 g)
Kasza gryczana (100 g)
Buraki puree mrożone (60 g)
Cytat
45 g białka
5 g tłuszczy
68 g węglowodanów
Posiłek 4 (przed treningiem) 16:00
Makaron pełnoziarnisty Lubella (100 g)
Tuńczyk w sosie własnym (130 g)
Cytat
42 g białka
2 g tłuszczy
68 g węglowodanów
16:30 - 17:30 TRENING
Posiłek 5 (od razu po treningu) 17:30
Banan (100 g)
Białko Ostrowia WPC 80 (30 g)
Cytat
25 g białka
3 g tłuszczy
24 g węglowodanów
Posiłek 6 (po treningowy) 18:00
Kurczak pierś (150 g)
Ryż biały (100 g)
Cytat
38 g białka
2 g tłuszczy
77 g węglowodanów
Posiłek 7 (ostatni) 21:30
Ser twarogowy chudy (125 g)
Oliwa z oliwek (10 ml)
Cytat
25 g białka
10 g tłuszczy
4 g węglowodanów
Podsumowując:
Cytat
254 g białka
66 g tłuszczy
344 g węglowodanów
Dzień z odstępstwami od diety to jak w większości przypadków NIEDZIELA. Właśnie wtedy pozwolę sobie na coś, kosztem czegoś (czyt. kilka kawałków domowego ciasta, jakiś płynny zabójca w postaci Sprite czy soku i jakiś batonik

- poręcze do pompek będą dopiero na tygodniu (ojciec nad tym pracuje
), - w tej chwili brak wyciągu górnego, ze względu na pusty portfel,
- foto samej siłowni jak i moich kości będą w swoim czasie.
Pomoc













KFD Silver

KFD Platinum +






KFD Gold




