Studiuje dziennie i troche dużo obowiazkow na głowie wiec na trening na siłowni moglbym poswiecic 3 popoludnia w tygodniu, no i oczywiscie w domu to ile wlezie. Nie znam sie na temacie, wiec prosilbym kogos o porade. A pytanie proste - jak dojść od zera do bohatera,czyli:

Co jak gdzie, kiedy co jeść robic sysko...
jak temat był to przepraszam prosze o linka, ale nie widzem ;>
z góry dziekuje
AHA no i wiem ze od jednego pierdniecia to szału nie osiagne.. ale chce powoli stopniowo zaczac wygladac jak człowiek a nie wieszak, ambicji na terminatora nie mam choc wiem ze musialbym nań pracowac 8 dni w tygodniu:P
Użytkownik loldrop edytował ten post 10 grudzień 2008 - 22:20
Pomoc









