Test Sponsorowany-REDUKCJA-labouche
-
13 stron
- « Pierwsza
- ←
- 11
- 12
- 13
#241
Napisano 23 luty 2012 - 16:04
http://www.kfd.pl/mmajk-dt-104174.html - Mmajk DT.
#0 Doradca KFD
Aminostar Amino 2300 - 110 kaps. [HYDROLIZAT!!] (akurat w wyprzedaży, tylko - 89,00 zł)
Prolab BCAA Plus 180 kaps. (akurat w wyprzedaży, tylko - 54,00 zł)
Muscle Meds Glutamine Decanate 300g (akurat w wyprzedaży, tylko - 69,00 zł)
Hi Tec Beta Bolic 240 kap. (akurat w wyprzedaży, tylko - 49,00 zł)
Aminostar BCAA - 300g (akurat w wyprzedaży, tylko - 52,00 zł)--------------------------------------
Swędzący odbyt - jaka jest najlepsza maść? | swędzący odbyt , Plan treningowy FBW na skolioze | Jakich cwiczen unikac? Czy ten plan jest dobry? , Cykl-kreatyna-pare pytań | jakie dodatki, ktore białko, dawkowanie. , Testosterounm prolongatum | Cykl ? , pyt o test prop 5% | czy dobra firma??
#242
Napisano 24 luty 2012 - 11:10
Gratuluję dotrwania
No to teraz życzę miłej regeneracji i wracaj do Nas pełna sił
Znasz tych sezonowych gości, łapią się za wszystko, ćwiczą chaotycznie, cieszą się z zakwasów, po miesiącu już ich nie ma... TY zostałeś- ćwiczysz, wiesz coraz więcej, wczuwasz się w trening. Rośniesz- stopniowo, systematycznie. Jesteś coraz lepszy...Zawsze są ci jeszcze lepsi....Ale z każdym miesiącem coraz mniej......

"This is my second home basicly. You know. It's like my church.."-> DT
#243
Napisano 26 luty 2012 - 01:18
Użytkownik labouche dnia 16 luty 2012 - 21:38 napisał
ODCZUCIA:
Troszkę nie wyrabiam z regeneracją-po wtorkowym treningu dzisiaj dalej zakwasy trzymają. Dowaliłam jeszcze bardziej trice i klatke
Moje eksperymenty działają, już powoli mam ustawioną granicę węgli, na których mogę normalnie funkcjonować. Mięśni przybywa, tkanki tłuszczowej ubywa tak czy tak. Przy pomniała mi się pewna historia fitesski, nie pamiętam imienia-tuż przed zawodami do tego stopnia zredukowała podaż węgli,białka i tłuszczy,że prowadząc samochód miała fatamorgany i inne zawroty. Podobnie było przez pare dni ze mną. Dochodzę do wniosku, że nie warto targać na swoje zdrowie, lepiej robić coś wolniej, nie odmawiać sobie przyjemności, a powoli dążyć do tego, co chce się osiągnąć-mówię o przeciętnej osobie, która nie wiąże z tym żadnej przyszłości,kariery. Nie każdy organizm toleruje takie zmiany. Grunt, to żeby wyczuć wszystko, zauważyć granice. I to wymaga czasu i mozolnej pracy nad samym sobą. Ostatnio wiele uwagi poświęcam na eksperymenty, szczególnie w zakresie treningu-za każdym razem kiedy wprowadzam jakieś poprawki widzę tego plusy i minusy. I właśnie na tym to wszystko polega-polegać można tylko na sobie, bo nikt tak dobrze nie zna Twojego organizmu jak Ty sam. Nie wykluczam porad innych osób-bo czasem i pewne sugestie są ważne, np. technika wykonywania ćwiczeń. To Ty sam ustalasz sobie wartości-bo to Ty wiesz, czego organizm wymaga i oczekuje od Ciebie. Psychika-musi być silna, aby w pełni być skoncentrowanym na tym co się wykonuje. Warto mieć motywację, która będzie odpowiednio napędzać. Życie stawia pod nogami kłody-podwiń nogawki i śmiało przekraczaj. Życie uwikłane jest w pułapki- myśl logicznie a nie w nią nie wpadniesz.
Odzyskuje wiarę w siebie...
no i bardzo dobrze prawisz kobieto!!!!!
co do tych cudow jakie wyprawiaja przed zawodami- ja pamietam, ze gdzies ktorys zawodnik <zabij mnie nie pamietam ktory> dzien przed zawodami wazyl o 4.5kg za duzo, chcial zrezygnowac <bo kto wierzy ze da sie wycisnac z siebie 4.5kg w jeden dzien> ale ktos go zmobilizowal do proby..-sauna, srodki przeczyszczajace, cuda niewidy, bieganie po schodach 7pieter w gore i w dol w gore i w dol, kiedy doszlo do samego wazenia mial juz chyba tylko 400-500g nadwagi, wiec to juz zbil w regulaminowe 30minut- dasz wiare co oni wyprawiaja przed zawodami???
#244
Napisano 26 luty 2012 - 01:26
#245
Napisano 26 luty 2012 - 20:45

Wartościowy wpis
OPINIE O SUPLEMENTACJI
1. BCAA XTRA
W dni treningowe przyjmowałam 10g bcaa przed treningiem, albo piłam w trakcie oraz kiedy trening był bardzo silnie intensywny i czas trwania przerw był skrócony do minimum, również przyjmowałam po treningu siłowym 10g bcaa a bezpośrednio przed aerobami. Dzięki temu mój organizm szybciej się regenerował, nie odczuwałam zmęczenia(pewnie to też jakaś zasługa domieszki l-glutaminy). Kiedy wykonywałam cardio na czczo-obowiązkowo bcaa. Takie dawki były dla mnie wystarczające-siłowo zostałam na tym samym poziome co z przed redukcji, ba-nawet czuję się silniejsza! W końcowej fazie testu, kiedy organizmowi brakowało energii z węglowodanów używałam niekiedy ciężarów większych niż na masie.
SMAK: bardzo dobry –dużo zależy od gustów
ZAPACH: swoisty dla danego produktu: WIŚNIA(pomarańczy nie zdążyłam otworzyć)
ROZPUSZCZALNOŚĆ: bardzo dobra-praktycznie żadnego osadu na brzegach szejkera
DZIAŁANIE: bardzo dobre
OCENA OGÓLNA: BARDZO DOBRA- z miłą chęcią polecam ten produkt. Tani, wydajny(nie wykorzystałam całej puszki!), a przede wszystkim smaczny(nie wyczuwałam chemii jak w niektórych przypadkach) i przynosi efekty! Odnoszę wrażenie, jakby w ogóle nie następował katabolizm białek oraz nastąpiła znaczna poprawa w ogólnej kondycji i wytrzymałości. Gdybym miała go kupić- nie zastanawiałabym się, bez wahania znalazłby się w moim koszyku.
2.Machine Man Burner
W początkowej fazie testu, przyjmowałam 4 tabletki dziennie: 2 tabsy na czczo i 2 przed treningiem. Potliwość była wyczuwalna od razu, wzrost temperatury, lekkie pobudzenie-duży plus, szczególnie podczas treningu, kiedy wymaga się wiele od siebie. Koszulka po aerobach wyglądała jak po wyciągnięciu z pralki-mokra. Trudno cokolwiek jest dostrzec samemu, jeżeli codziennie, o każdej porze widzi się swoje ciało-z relacji osób, które wiedziały o teście, wynika, że zmniejszyłam rozmiary i podkreśliłam kształty. Pewnie nie tylko ten suplement przyczynia się to pozytywnych wyników, ale pozwolił mi on utrzymać dietę, bez jej naruszania w sytuacjach, kiedy poziom stresu był unormowany lub na wyższym poziomie(u mnie występuję syndrom „mrówkojada”-jeżeli znajduję się w sytuacjach stresowych, momentalnie sięgam po coś słodkiego). Zawarty w nim chitosan, ekstrakt z zielonej herbaty oraz chrom pewnie odgrywały znaczącą rolę w hamowaniu łaknienia. Z czasem zwiększyłam dawkę do 6 tabletek: 2 na czczo, 2 przed treningiem, 2 przed kolejnymi aerobami/posiłkiem. Na niskich węglowodanach stanowił źródło pobudzenia, bo z czasem co raz gorzej było zebrać siły na trening lub na cokolwiek innego.
SMAK: neutralny
ZAPACH: neutralny
ROZPUSZCZALNOŚĆ: brak
WIELKOŚĆ KAPSUŁKI: dobra
DZIAŁANIE: dobre
OGÓLNA OCENA: DOBRA-nie dużo brakowało, a tabletki przybrałaby postać antybiotyku. Mi to kłopotu nie sprawiało, bo połykałam czasem 5-8 różnych tabletek na raz, ale dla innych mogłoby to stanowić problem. Polecałabym ten produkt początkującym-którzy nigdy wcześniej nie brali takich specyfików. Niestety u mnie szybko zmieniała się tolerancja-musiałam zwiększać dawki, gdyż wcześniej brałam mocniejsze środki.
Gdybym pierwszy raz miała styczność z suplementami na redukcje, skusiłabym się na zakup ze względu na dosyć ciekawy skład. W obecnej sytuacji-nie kupiłabym.
3. CARNITINE 3
W dni treningowe i bez treningowe dawkowanie niczym się nie różniło: standardowo 1 kapsułka na czczo i 1 przed treningiem/posiłkiem. Trudno mi cokolwiek stwierdzić, ale na pewno odgrywała ogromną rolę podczas trwania długiego wysiłku, kiedy to zapasy glikogenu były na poziome 0. Treningi mogłam wykonywać dłużej. Z kolejnymi tygodniami dawka wzrosła do 5 tabletek dziennie.
SMAK: neutralny
ZAPACH: neutralny
ROZPUSZCZALNOŚĆ: brak
WIELKOŚC KAPSUŁKI: dobra
DZIAŁANIE: dobre
OGÓLNA OCENA: -4 :Brałam łącznie jej 2400mg +2000mg z Machine Man Burnera, co dawało 4g, a w późniejszym okresie nawet 9g. Jestem typem tlenowca-uwielbiam długie sesje aerobowe trwające nawet 3-5h. Pod względem wytrzymałości znów jestem na plusie. Jeżeli miałabym zakupić ten suplement, to jedynie dla poprawy kondycji. Cena przystępna.
4. ENERGON 1000
Przyjmowałam 2-3 tabletek dziennie, w zależności od aktywności. 1 kapsułka na czczo, 1-2 tabletki przed treningiem. W połączeniu z poprzednio wymienionymi suplementami i kawa-bomba energetyk. Pobudzenie, chęci do ćwiczeń-zawsze. Gorzej natomiast było z kwestią pamięci-ale to pewnie też ze względu na ciągły spadek węglowodanów, brak wysycenia. Koncentracja na treningu zachowana. Zawartość magnezu była na tyle wystarczająca(50%), że żadne kurcze mięśni mnie nie dotykały(reszta magnezu z pożywienia i innych suplementów).
SMAK: neutralny
ZAPACH: neutralny
ROZPUSZCZALNOŚĆ: brak
WIELKOŚĆ KAPSUŁKI: bardzo dobra
DZIAŁANIE: bardzo dobre
OGÓLNA OCENA: BARDZO DOBRA- często wspomagam się tym suplementem w czasie sezonu, kiedy wzrasta intensywność treningowa. Nie pierwszy raz biorę go, jestem mu wierna. Korzystnie na mnie wpływa, nakręca do działania-o to chodzi. Jeżeli miałabym go polecić- owszem, zrobiłabym to, ale wiadomo, że każdy organizm reaguje inaczej na różne dawki.
5. Whey Protein Concentrate Xtreme
Dawkowanie było różne: z zależności od braków białka w diecie. Z reguły oscylował od 20-40g. Spożywałam ją raz dziennie do śniadania, zazwyczaj dodawałam do placków. Czułam się nasycona po ich spożyciu. Dostarczała odpowiedniej dawki aminokwasów, minerałów oraz kolejne dawki l-glutaminy. Znów jestem skłonna stwierdzić, że przyczyniła się do anabolizmu, przy jednoczesnej redukcji tkanki podskórnej. Skóra stała się bardziej elastyczna, naprężona.
SMAK: owoce leśne-bardzo dobry
ZAPACH: swoisty dla produktu-w zasadzie przyjemny i zachęcający, lekko wyczuwalny zapach karmelizacji( dot. produktu suchego)
ROZPUSZCZALNOŚĆ: bardzo dobra
DZIAŁANIE: bardzo korzystne/bardzo dobre
OGÓLNE ODCZUCIA: bardzo dobre- kawałki owoców sprawiały, że nie mogłam się doczekać każdego kolejnego śniadania. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z białkiem tego rodzaju-bardzo dobrze na mnie wpływało, a nawet życie mi umilało. Na studiach często zdarzało mi się go rozrabiać i dodawać płatków owsianych-konsystencja idealna do spożycia, ani za gęsta ani za rzadka. I pod tą postacią również smakowało. Jeżeli miałabym polecić-jak najbardziej ze względów smakowych. Nie trzeba się martwić o niezbędne aminokwasy-i tam jest ich spora ilość.
6. ACTIVLAB WHEY PROTEIN 80 PLUS
Idealne białko po ciężkim treningu, kiedy to organizm jest zmęczony, potrzebuje substancji odżywczych. Dodając małą ilość wody przybierał postać gęstego budyniu-przyjemność dla podniebienia. Brak wyczuwalnego jak w niektórych białkach posmaku ziaren piasku i posmaku metalicznego. Przyjmowałam porcję od 20-40g po treningu i czasem na noc, kiedy procesy trawienne są znacznie spowolnione a organizm wymaga regeneracji. Podobnie jak poprzednie białko- pełna regeneracja oraz wzrost wytrzymałości mięśni, wzrost naprężenia skóry.
SMAK: jogurtowa wiśnia-bardzo dobry
ZAPACH: bardzo przyjemny, szczególnie po rozpuszczeniu
ROZPUSZCZALNOŚĆ: bardzo dobra
DZIAŁANIE: bardzo korzystne/bardzo dobre
OGÓLNA OCENA: bardzo dobra- lekkostrawny (bez żadnego wysadzania brzucha), przyjemny w smaku. Jak na koncentrat myślę, że bardzo dobra przyswajalność. Jeżeli następnym razem miałabym go kupić na redukcję-zrobiłabym to, cena zachęca a smak przywodzi czujne nozdrza mrówkojada.
RASUMUJĄC …
Jestem zadowolona z tych 42 dni. W zasadzie to nie spodziewałam się jakiś ogromnych spadków wagi, bardziej zależało mi na rekompozycji -poprawiła się jakość mięśni. Jestem niewymiarowa, szczególnie jeśli mowa o najszerszym grzbietu i bicepsie (słabsza lewa strona). Dieta redukcyjna nie wypłynęła o tyle o nadbudowę mięśni, co na ukazanie ich dysproporcji-teraz przynajmniej wiem, ile jeszcze przede mną pracy, żeby złagodzić różnice(tu jedynie dieta+trening typowo masowy). Siła pozostała na swoim miejscu- a nawet wzrosła w niektórych obszarach. Największą różnicę zauważyłam w obszarze ramion-barki stały się okrąglejsze, uwydatniły się prążki oraz poprawiła waskularyzacja. Klatka i nogi również uległy lekkiej przemianie- stały się bardziej zbite, natomiast w obszarze brzucha, zauważyłam spadek tkanki w rejonie mięśni skośnych oraz dolnych partii brzucha. Niestety w moim przypadku, ostatnim miejscem skąd następuje utrata „balastu” to właśnie z tych okolic. Podczas stosowania tejże suplementacji zauważyłam poprawę koloru skóry-stała się żywsza, prawdopodobnie ich skład oraz duża ilość warzyw w diecie wpłynęły na zmianę. Nie wyglądam jak czarno-biała gazeta, wyglądam zdrowiej bez specjalnych zabiegów.
Kilka uwag: dodałabym do takiej suplementacji na pewno przed treningówkę/po treningówkę(z kreatyną), która dawałby większego kopa na treningu oraz wpływała na odpowiednią regenerację i wchłanianie/rozprowadzanie składników odżywczych.. Izotonik spożywany podczas treningów również wpłynąłby korzystnie na organizm i na gospodarkę elektrolitową.
Wymiary PO:
Waga: 61 (-3/4kg)
Biodra: 90cm (-1cm)
Pas: 83cm(-5cm)
Talia: 72cm(-2cm)
Klatka: 86cm(-2cm), pod biustem: 83(+2cm)
Kark: 37(+1cm)
Barki: 111cm (+1cm)
Biceps: 32(+1cm)
Przedramię: 27cm(-1/+1cm)
Udo: 53cm(-1cm)
Łydka: 35cm(-1cm)
Łącznie:
-utraconych cm: 13cm
-zyskanych cm: 5-6cm
-utraconych kg: 3-4kg
PRZED TESTEM:
PO TEŚCIE:
SERDECZNE PODZIĘKOWANIA DLA FIRMY ACTIVLAB, KTÓRA DAŁA MI MOŻLIWOŚĆ UDZIAŁU W TEŚCIE
oraz dla wszystkich czytelników dziennika, którzy w kryzysowych momentach podnosili mnie na duchu.
POZDRAWIAM,
LABOUCHE
Użytkownik labouche edytował ten post 26 luty 2012 - 20:46
#246
Napisano 26 luty 2012 - 21:21
a samo sprawozdanie- swietne:)
#249
Napisano 26 luty 2012 - 22:25
http://www.kfd.pl/mmajk-dt-104174.html - Mmajk DT.
#252
Napisano 27 luty 2012 - 07:41
#253
Napisano 27 luty 2012 - 09:33
Widac to gołym okiem. Dobrze,że jesteś zadowolona, bo masz powody. Ładnie zeszło z brzuszka - z dolnych partii, zwłaszcza widać to na zdjęciu tyłem, z okolic nad pupą
Widać,że zasłużyłaś na ten sukces - ponieważ ciężko pracowałaś, nawet w chwilach kiedy miałaś wszystkiego już dość. Gratulacje i
#254
Napisano 27 luty 2012 - 18:56
Kupując w sklepie wspierasz rozwój kfd.pl, dziękujemy!

#255
Napisano 27 luty 2012 - 19:03
www.facebook.com/HiTecNutrition
Best Nutrition Is Hi Tec Nutrition
#256
Napisano 28 luty 2012 - 08:29
Wielki szacunek za wytrwałość, sumienność no i za osiągnięte wyniki
barki
no nic pozdrawiam i gratuluję!
Znasz tych sezonowych gości, łapią się za wszystko, ćwiczą chaotycznie, cieszą się z zakwasów, po miesiącu już ich nie ma... TY zostałeś- ćwiczysz, wiesz coraz więcej, wczuwasz się w trening. Rośniesz- stopniowo, systematycznie. Jesteś coraz lepszy...Zawsze są ci jeszcze lepsi....Ale z każdym miesiącem coraz mniej......

"This is my second home basicly. You know. It's like my church.."-> DT
#257
Napisano 28 luty 2012 - 18:38
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów :).
#258
Napisano 28 luty 2012 - 18:45
wiem wiem, mówie to stopiecdziesiątydziewiąty raz
#259
Napisano 28 luty 2012 - 20:26
Sylwetka GENIALNA pozdro
#260
Napisano 29 luty 2012 - 04:45
Użytkownik -MINI- dnia 28 luty 2012 - 18:45 napisał
wiem wiem, mówie to stopiecdziesiątydziewiąty raz
MINI-może jeszcze troszkę się wstrzymaj
Dziękuje za miłe słowa
Udostępnij ten temat:
-
13 stron
- « Pierwsza
- ←
- 11
- 12
- 13
Losowe tematy: Arnigel | Leczenie obrzęku płuc | Kreatyna cukier | BCAA dla biegaczy | Witamina e cena | Derhotill | Risperidone - Arrow 1
Pomoc











KFD Platinum


KFD Gold
KFD Silver









