Od 9 miesięcy ćwiczę na siłowni, zacząłem od FBW, a od paru miesięcy (jakieś 4) ćwiczę następującym splitem:
Cytat
PONIEDZIAŁEK:
Plecy
- podciąganie na drążku szeroko 4 serie po 12 powtórzeń
- wiosłowanie sztangą 4 serie po 10 powtórzeń
- martwy ciąg -3 serie po 10 powtórzeń
Biceps
- uginanie przedramienia ze sztangą -3 serie po 10 powtórzeń
- uginanie ramion ze sztangielkami stojąc (uchwyt „młotkowy”) 3s po 10 powtórzeń
- uginanie ramion z sztangielkami na przemian "supinacją nadgarstka" 3s po 10 powtórzeń
Kaptur
- szrugsy 4s po 15 powtórzeń
ŚRODA:
Klatka piersiowa
- leżąc na ławce poziomej, wyciskanie sztangi w górę - 4 serie po 10-8 powtórzeń
- wyciskanie sztangielek na ławce skośnej w góre - 4 serie po 12-8 powtórzeń
- rozpiętki - 3 serie po 12 powtórzeń
Triceps
- pompki na poręczach -3 serie po MAX powtórzeń
- wyciskanie sztangi na ławce w wąskim uchwycie -3 serie po 10 powtórzeń
- wyciskanie francuskie hantla jednorącz – 3 serie po 10 powtórzeń
PIĄTEK:
Nogi
- ćwierć-przysiady ze sztangą na plecach, szeroki rozkrok - 4 serii po 10 powtórzeń
- wypychanie nóg na suwnicy -3 serie po 12 powtórzeń
- leżąc przodem na maszynie uginanie nóg w stawach kolanowych -4 serie po 10 powtórzeń
Barki
- siedząc, wyciskanie sztangi z klatki -4 serie po 10 powtórzeń (suwnica) lub arnoldki
- w pochyleniu tułowia wznosy sztangielek bokiem w opadzie tułowia -3 serie po 12 powtórzeń
- stojąc, podciąganie sztangi wzdłuż tułowia -3 serie po 10 powtórzeń
Łydki
- stojąc na podstawce, wspięcia na palce -4 serie po 15 powtórzeń
++ każdy trening to ćwiczenia brzucha na końcu treningu w stylu: 10 podciągnięć kolan do klatki w zwisie, 20 brzuszków na skośnej, 10 podciągnięć itd... aż do w sumie 4x10 podciągnięć i 3x20 brzuszków, po czym 3 min odpoczynku i 4 serie skośnych po 15 uginań na stronę.
Plecy
- podciąganie na drążku szeroko 4 serie po 12 powtórzeń
- wiosłowanie sztangą 4 serie po 10 powtórzeń
- martwy ciąg -3 serie po 10 powtórzeń
Biceps
- uginanie przedramienia ze sztangą -3 serie po 10 powtórzeń
- uginanie ramion ze sztangielkami stojąc (uchwyt „młotkowy”) 3s po 10 powtórzeń
- uginanie ramion z sztangielkami na przemian "supinacją nadgarstka" 3s po 10 powtórzeń
Kaptur
- szrugsy 4s po 15 powtórzeń
ŚRODA:
Klatka piersiowa
- leżąc na ławce poziomej, wyciskanie sztangi w górę - 4 serie po 10-8 powtórzeń
- wyciskanie sztangielek na ławce skośnej w góre - 4 serie po 12-8 powtórzeń
- rozpiętki - 3 serie po 12 powtórzeń
Triceps
- pompki na poręczach -3 serie po MAX powtórzeń
- wyciskanie sztangi na ławce w wąskim uchwycie -3 serie po 10 powtórzeń
- wyciskanie francuskie hantla jednorącz – 3 serie po 10 powtórzeń
PIĄTEK:
Nogi
- ćwierć-przysiady ze sztangą na plecach, szeroki rozkrok - 4 serii po 10 powtórzeń
- wypychanie nóg na suwnicy -3 serie po 12 powtórzeń
- leżąc przodem na maszynie uginanie nóg w stawach kolanowych -4 serie po 10 powtórzeń
Barki
- siedząc, wyciskanie sztangi z klatki -4 serie po 10 powtórzeń (suwnica) lub arnoldki
- w pochyleniu tułowia wznosy sztangielek bokiem w opadzie tułowia -3 serie po 12 powtórzeń
- stojąc, podciąganie sztangi wzdłuż tułowia -3 serie po 10 powtórzeń
Łydki
- stojąc na podstawce, wspięcia na palce -4 serie po 15 powtórzeń
++ każdy trening to ćwiczenia brzucha na końcu treningu w stylu: 10 podciągnięć kolan do klatki w zwisie, 20 brzuszków na skośnej, 10 podciągnięć itd... aż do w sumie 4x10 podciągnięć i 3x20 brzuszków, po czym 3 min odpoczynku i 4 serie skośnych po 15 uginań na stronę.
Myślę, że rozwijałbym się znacznie lepiej gdybym prowadził dietę idealną, jednak zważając na to, że wstaje o 5, mam 11 godzin "roboty", w między czasie jestem w stanie zjeść tylko jakieś kanapki, po powrocie o 16 do domu - obiad, potem trening i znowu "jakiś posiłek", potem spać...
Chciałbym także zapytać czy to normalne, że od pewnego czasu nie biorę coraz większych ciężarów tylko np, na klatkę wezmę 55 na te 10 razy wyciskane w serii i nie więcej? Dodam także, że jak na 9 miesięcy, które ćwiczę już brzuch (a treningów nie umijam!) mój zarys mięśni jest ledwo widoczny gdy je napnę, trochę lipa, a męczarnia straszna... Może powinienem zmienić sposób treningu? Brzucha lub całego planu...
Przejdźmy teraz do sedna sprawy
Wyprawa na siłownię zabiera mi sporo czasu, dlatego planuję zrobić sobie siłownię w domu. Nie będzie to sama ławka i sztanga czy jakiś atlas, chcę dobrać sprzęt z głową. Piszę tutaj, abyście mi pomogli i doradzili, czy dobierać sprzęt do aktualnego planu, czy jakiegoś nowego, w każdym razie...
Dobrałem sprzęt, którym mógłbym wykonać wszystkie dotychczasowe ćwiczenia oprócz jednego na nogi (wypychanie na suwnicy rzecz jasna).
Firma, która najbardziej mnie zainteresowała to KELTON, słyszałem że mają dobry, wytrzymały i solidnie wykonany sprzęt.
Nie oszczędzam pieniędzy na tym zakupie, chcę żeby było to przyszłościowe, moje typy to...
1. Ławeczka ze stojakami + nogi
2. zestaw sztang: 2 hantle, lekko łamana i prosta (zastanawiam się jak długą kupić sztangę prostą 180cm czy ponad 2m, lepiej na klatkę wyciska mi się jak najdłuższą, lecz do innych ćwiczeń - a takich będzie nie mało - preferuję nieco krótszą [mc, barki, przysiady]) - TUTAJ MAM OGROMNY DYLEMAT - gryfy zwykłe czy olimpijskie?. Na siłowni ćwiczyłem olimpijskimi, były bardzo przyjemne, są droższe ale tak jak już mówiłem, nie przejmuję się zbytnio cenami... jakie wybrać?
3. Obciążenia... tu dużo zależy od poprzedniego punktu, jeśli zakupię olimpijskie gryfy obciążenia muszą mieć większą średnicę, najbardziej zależało mi na ogumowanych - jednak w Keltonie ani 28mm ani 50+mm nie ma teraz na stanie, są tylko żeliwne, znalazłem ogumowane w innej firmie ale tylko na gryfy olimpijskie. Niby są większe, ale aż milej położyć w domu... na parkiecie.
4. brzuch i plecy ciąg dalszy
5. jakiś tam stojaczek na ciężary
Co myślicie o sprzęcie, który wybrałem, o moim planie? Może coś dokupić? Zmienić? Dodam jeszcze, że ze sprzętu będzie jeszcze korzystał prawdopodobnie mój ojciec. Miał ktoś z was styczność z tą firmą?
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
Użytkownik gl4t edytował ten post 01 maj 2011 - 16:11
Pomoc













