tylko nie przesadzaj z tym kolagenem, możesz miec delikatną (?) niespodzianke żołądkowo-jelitowa
niemniej jednak napewno warto sprobowac kolagen w postaci własnorecznie sporzadzonej galaretki np. miesnej - przynajmniej wiesz co jesz- wystarczy tylko kupic żelatynę... - ja robie rybne i drobiowe,
poza tym sa jeszcze tabletki najlepiej w postaci czystej kostki kolagenowej, koszt ok. 50 zł, zażywalam kiedys na stawy ale efekt byl wlasciwie zerowy, skora sie jednak poprawila w 100%

, teraz wole i polecam galaretke,
zdaje sie że wapn jest też ważny ale nie jestem pewna, jak narazie nie mam twojego problemu ze skora
powodzenia