Co do diety to nie stosuje żadnej gdyż nie jestem w stanie... jem co mam nie wybrzydzam, nie zawsze jest obiad. Poza tym jestem w szkole ok. godz. 12-19 więc ciężko jeść o wyznaczonej porze... ale o tym później.
Do ćwiczeń posiadam:
* ławeczke (poziom/skos+, modlitewnik, to na nogi
* sztanga prosta
* 2 hantelki
* oczywiście obciążenie
* worek treningowy
mój stary trening:
I.
Klatka
1.wyciskanie sztangi poziom 8/6/4
2.wyciskanie sztangi ukos dodatni 10/8/6
3.rozpietki 12/10/8
triceps
1.wyciskanie sztangi w wąskim uchwycie 6/4/4
2.wyciskanie francuskie hantlą 10/8/6
II.
plecy
1.wiosło sztangą podchwyt 8/6/4
2.wiosło hantlą 10/8/6/4
3.martwy ciąg 12/10/8
barki
1.wyciskanie sztangi z za głowy 8/6/4
2.wznosy sztangi do brody 10/8/6
+ szrugsy 20-15 x3
III.
nogi
1.przysiady ze sztangą 10/8/6/4
2.prostowanie nóg w siadzie 10/8/6
3.uginanie nóg leżąc na brzuchu 10/8/6
4. wznosy na palcach
biceps
1.uginanie ramia ze sztangą 10/8/6
2.uginanie ramion z hantlą 12/10/8
Prosił bym o jakąś korektę do tej rozpiski.. może jakieś ćwiczenie trzeba zamienić? ewentualnie powtórzenia?
Kolejny problem dotyczy kiedy mam ćwiczyć? Nie lada zagadka dla mnie. Wstaje coś ok 9,30 do szkoły idę na 12 wracam do domu przed 20, idę spać ok północy. Rozważałem tutaj wyjście takie iż musiał bym się przestawić i wstawać o 8 rano, tutaj śniadanko później poćwiczyć i następnie do szkoły. W sumie myślę że lepiej ćwiczyć rano niż w nocy, po dniu organizm wyczerpany, po nocy wypoczęty, w środku dnia nie mam jak ćwiczyć.
Jeśli już byśmy się zdecydowali kiedy będę ćwiczył to trzeba dobrać dni, kilka moich propozycji:
pon-wt-czw
pon-śr-sobota (chyba najlepiej się prezentuje)
pon-wt-śr
pon-wt-sobota
piątek odpada trochę wcześniej wychodzę do szkoły niż zwykle.
No i oczywiście którego dnia co mam ćwiczyć? dawniej miałem pon-śr-pt wg. kolejności ćwiczeń podanej wyżej, np. pon=klatka+triceps
Moja chęć do ćwiczenia jest z każdym dniem inna, jednego dnia strasznie chce mi się ćwiczyć następnego nie mam kompletnie ochoty.
Nie biorę żadnych suplementów.
Jeszcze mały pytanie, co do rozgrzewki to starczy pobiegać w miejscu, porozciągać daną partie która będzie brała udział w ćwiczeniu? Wiem że rozgrzewka bardzo ważna, ale wole ćwiczyć niż się rozgrzewać(może by rozgrzewka małą ilością ciężaru?)
To chyba tyle mam pytań, na pewno sobie coś przypomnę jeszcze niedługo.
Prosił bym o fachową pomoc, nie jakieś sprzeczki co do własnych upodobań.
ps. ćwiczyć bym zaczął od przyszłego tygodnia (od ferii).
Jeśli ktoś przeczytał całą lekturę to dzięki wielkie.
Pomoc












