Na pewno zauwazyliscie ze u pr0kulturystow obecnie standardy dotyczace talii sa delikatnie mowiac inne niz te gdy na deskach Mr.olympia krolowan Arnold.
Z informacji bedacych na forum wynika ze wplyw na to maja glownie koxy (bodajze IGF ??) jak i olbrzymie dzienne porcje jedzenia.
Ale przejdzmy na nasze amatorskie podworko.
Zauwazylem u siebie (brak treningow od dluzszego czasu) ze warstwa jamy brzusznej jest bardziej wypukla. Odrozniam to od poziomu tkanki tluszczowej bo to inna kwestia.
Widzac panow po 40stce z "bebenkami piwnymi" dopatruje sie tutaj pewnej analogii.
Rozumiem ze brak treningow miesni brzucha w polaczeniu z "meskim apetytem tak w jadlo jak i trunki vide piwo" powoduje zwiodczenie warstw miesni brzucha co prowadzi do powstawania brzusznych balonow ??
Przypominam sobie tez pewna dyskusje z naszego forum gdzie podawane bylo ze Arnold poza standardowymi treningami brzucha dolaczal rowniez trening polegajacy na seriach wciagania brzucha w celu uzyskania jak najmniejszej wąskiej talii.
Podsumowujac to wszystko zadam pytanie (licze na opinie Aggresora z racji na wiedze na poziomie wnikliwej budowy miesni itd. a szerzej anatomii):
Czy systematyczny trening miesni brzucha (3 razy w tygodniu) wystarczy aby cofnac zaobserwowany u mnie proces ?
Czy nalezy rowniez dolaczyc trening "wciagania brzucha" - jezeli tak to jaki ? Czy jest to w ogole skuteczne ?
Tyle z mojej strony. :)
Użytkownik Rascal edytował ten post 30 listopad 2008 - 18:14
Pomoc


















