To jest :
Recenzja sprzętu Marbo-Sport (MS-S001, MW-G180, MW-O10 x2, MA-Z001, MA-Z002).
Na samym początku chciałbym umieścić mały spis treści, który ułatwi przyszłym klientom poszukiwania potrzebnej informacji :
Spis treści :
1. Wstęp;
2. Dlaczego Marbo-Sport?;
3. Zamówienie oraz paczka - informacje na temat realizacji, składu zamówienia i kontaktu z firmą;
4. Transport - informacje i własna opinia na temat firmy kurierskiej i stanie paczki po doręczeniu;
5. Producent - własna opinia na temat firmy Marbo-Sport, wszelkie wady i zalety;
6. Estetyka - wygląd sprzętu oraz wrażenie, które na mnie robi;
7. Jakość - wszelkie niedogodności związane ze sprzętem, które są problemem indywidualnym;
8. Eksploatacja - komfort i łatwość w obsłudze i użytku sprzętu;
9. Ergonomia - wygoda i dopasowanie dłoni odnośnie zamówionego gryfu i obciążenia;
10. '' Kompresja '' - czyli problem z przechowywaniem sprzętu poza treningiem;
11. Motywacja - zachęcająca do treningu energia, która jest emitowana przez posiadany sprzęt;
12. Pomiary - zgodność własnych pomiarów do tych, które podaje producent;
13. Przyszłość - czyli plany związane z kolejnymi inwestycjami;
14. Ocena - ogólna ocena powyższych aspektów w skali od 1 do 5 oraz krótki komentarz do każdej z nich;
15. Galeria - 33 zdjęcia ukazujące sprzęt w różnych kombinacjach i położeniu;
16. Film - amatorskie nagranie ukazujące kilka ćwiczeń wykonanych na sprzęcie i nie tylko (słaba jakość);
17. Zakończenie - podsumowanie całej transakcji i wszystkiego co z nią związane.
____________________________
(1.) W dniu dzisiejszym zamieszczam recenzję sprzętu Marbo-Sport, która jest efektem uzyskania przeze mnie 7%-owego rabatu na zakupione rzeczy.
(2.) Zdecydowałem się na Marbo, ponieważ już w przeszłości realizowałem drobne transakcje, a także byłem laureatem konkursu, w którym również otrzymałem wybrany przez siebie sprzęt. Zaczęło się od czterech talerzy o wadze 5 kg każdy (MW-O5, wtedy jeszcze były to stare MS-O5 '' Rocky-Sport ''), następnie był zestaw dwóch gryfów pod hantle (MW-G40) i czterech zacisków sprężynowych (MA-Z001) oraz (jako nagroda w konkursie) ławka dwustronnie regulowana, wolno stojąca MS-L001, dwa talerze po 5 kg każdy (tym razem z napisem '' Marbo-Sport '') i cztery talerze o wadze 2,5 kg sztuka ('' Rocky-Sport ''). Z każdej rzeczy byłem zadowolony, trening był komfortowy i motywował do dalszego wysiłku - co także przyczyniło się do kolejnego zakupu w tej firmie.
(3.) Aktualne zamówienie składało się z :
- stojaków pod sztangę Semi-Pro (MS-S001);
- gryfu prostego o długości 180 cm i średnicy 28 mm (MW-G180);
- dwóch zacisków sprężynowych (MW-Z001);
- dwóch talerzy o wadze 10 kg każdy i średnicy 29 mm (MW-O10);
- dwóch zacisków imbusowych (MA-Z002).
Zamówienie zostało złożone w niedzielę ''i'' poniedziałek, tj. 2010-08-02, 14:51:55, forma płatności - przelew, pieniądze zostały wysłane tego samego dnia, ale z przyczyn, iż był to dzień wolny od pracy, należało poczekać do poniedziałku. Jeszcze tego samego dnia otrzymałem dwa mail'e, jeden informujący i dziękujący za złożenie zamówienia, a drugi o zmianie jego statusu na : '' Oczekuje na wpłatę. ''. Następnego dnia (02.08.10 r.) pojawiła się kolejna wiadomość informująca o otrzymaniu przez firmę pieniędzy i możliwie najszybszej realizacji mojego zamówienia. Od tej pory czekałem okrągły tydzień na otrzymanie niekompletnej przesyłki, w między czasie skorzystałem z pomocnej funkcji na stronie DHL'u, dzięki której można szybko sprawdzić położenie paczki, okazało się, że została ona wcześnie rano przekazana już kurierowi do doręczenia (był to dopiero piątek 06.08.10 r.), sądziłem więc, że jeszcze tego dnia dostanę swój sprzęt, co nie nastąpiło. Dopiero po weekend'zie zostałem poinformowany przez krewnych (znajdowałem się wtedy poza domem), że kurier niedługo dostarczy przesyłkę i to na nich spoczywał ciężar jej odebrania (była to godzina ok. 18:00). Z powodu pośpiechu byli zmuszeni zostawić sprzęt przed drzwiami, który (po szybkim powrocie) wniosłem do środka. Rozpakowywaniem zająłem się później, pod wieczór. Wtedy po kolejnym powrocie, rozpocząłem fotografowanie sprzętu, jego oględziny i testy. Mimo, iż była to późna godzina, dałem się skusić na parę powtórzeń w wyciskaniu sztangi. Sprzęt kolejno rozpakowywałem i fotografowałem, by niczego nie przeoczyć. Paczki były solidnie owinięte folią bąbelkową, pakunkową i przeźroczystą, co jednak nie uchroniło sprzętu przed porysowaniem. Radzę ostrożnie podchodzić do zdejmowania opakowań, ponieważ łatwo można pozostawić wyraźne rysy po ostrzu noża lub innego narzędzia. Rozpakowywanie było przyjemne i nie zajęło dużo czasu :
- Stojaki (bez paczki z zaślepkami do podstawy) : 10:30.35;
- Gryf wraz z zaciskami sprężynowymi : 03:15.84;
- Dwa talerze o wadze 10 kg każdy : 02:34.35;
- Zaślepki do podstaw stojaków : 00:46.39.
Przy zdejmowaniu folii używałem nożyczek, noża myśliwskiego oraz własnych palców. Brak danych odnośnie czasu rozpakowywania zacisków imbusowych jest spowodowany faktem, iż brakowało ich w paczce. Problem ten postanowiono rozwiązać następnego dnia, ponieważ była już późna godzina i nikt się nie zgłaszał. Nazajutrz wykonano z mojej strony telefon, zgłosiła się pewna Pani i po wysłuchaniu powiedziała, że sprawdzi zamówienie, jego skład i oddzwoni - co nigdy nie nastąpiło. Z tego powodu postanowiłem się skontaktować przez niniejsze forum z Panem Michałem, który poprosił o wysłanie tej samej wiadomości na adres mail'owy sklepu, co bezzwłocznie uczyniłem. Jeszcze tego samego dnia otrzymałem odpowiedź z przeprosinami i zapewnieniem, że jeszcze tego dnia zaciski zostaną wysłane za pośrednictwem poczty (oczywiście za darmo). Kłopot został zażegnany, a na zaciski czekałem kolejny tydzień i w następny poniedziałek (trzeci z rzędu) otrzymałem list z owymi zaciskami. Ogólnie rzecz biorąc całość zajęła 19 dni, począwszy od złożenia zamówienia, aż po dziś dzień, kiedy to zamieszczam recenzję otrzymanego sprzętu.
(4.) Odnośnie transportu, to muszę przyznać, że w kwestii informacyjnej, to jest na +, ponieważ posiadając nr. zamówienia można łatwo sprawdzić aktualny status i położenie przesyłki. Jeśli chodzi jednak o jej stan, to sprzęt dochodzi z dziurawą folią, szczególnie w miejscach ostrych krawędzi i spiczastych elementów. Stojaki były zapakowane razem i najbardziej ucierpiały, posiadają wyraźne obtarcia i rysy. Poza tym zwłoka na jaką grają kurierzy także może być, dla niektórych, irytująca. Oczywiście nie warto od razu zakładać, że ktoś robi '' coś '' w sposób zamierzony i celowy, bo każdy chyba wie i zdaje sobie sprawę, że w życiu różnie bywa i los lubi płatać figle. Osobiście jestem stosunkowo cierpliwy, co w znacznej mierze ułatwiło mi czas zwłoki i oczekiwania.
(5.) Odnośnie Marbo, to jedyne mankamenty, do których mogę się odwołać, to z pewnością kontakt telefoniczny, bo jeśli ktoś deklaruje się, że oddzwoni '' za chwilę '', to danego słowa powinien się trzymać, ale jak już mówiłem : '' w życiu różnie bywa '', dlatego też byłem wyrozumiały i postawiłem na e-mail. Drugą sprawą jest zabezpieczenie sprzętu przed nieuwagą kuriera, ostre krawędzie i wystające elementy powinny być dodatkowo zabezpieczane czymś odporniejszym na przetarcie (np. kawałkiem twardego kartonu), bo sprzęt przychodzi porysowany, a sporadycznie też zdeformowany - tak więc proszę wziąć tą informację pod uwagę. Kolejną rzeczą, o której muszę powiedzieć to niekompletna paczka, oczywiście problemem nie był brak suwnicy smith'a, ale sprzęt, to sprzęt i tego typu braki przysparzają problemów zamawiającemu. Na szczęście ten fakt w miarę rekompensuje szybka reakcja ze strony firmy. Oczywiście muszę także napisać o łatwości w uzyskaniu rabatu 7%, który znacznie obniżył cenę oraz niższych kosztów przesyłki od tych, które wyliczyła mi strona (20 zł różnicy).
(6.) Odnośnie estetyki, to nie mogę powiedzieć wiele. Sprzęt zawsze mi się podobał i podobać za pewne będzie, nie byłem jedynie przekonany do nowego wyglądu talerzy (wydawały mi się takie... futurystyczne i swym wyglądem przypominały turbinę od tankowca), ale zaraz po ich otrzymaniu zupełnie zmieniłem swoje zdanie. Stojaki ze swą czernią i charakterystycznym kształtem podstawy ładnie komponują się z ławką MS-L001 i jej czarną tapicerką. Jedynie wsuwki były źle włożone (wg. mnie) i trzeba było je odwrócić. Zaciski zarówno sprężynowe jak i imbusowe sprawiają bardzo ładne wrażenie, ich srebrny odcień jest bardzo miły dla oka, to samo tyczy się blokad do stojaków. Pokrętła dociskające także prezentują się na duży +.
(7.) Natomiast różnica między własnym egzemplarzem, a obrazkiem ze strony producenta jest znacząca, ma się to głownie do stojaków, które są porysowane i w ten sposób odsłaniają swój naturalny ciemno szary odcień. Osobiście tego typu rzeczy nie wzbudzają we mnie bólu z powodu nie połyskującego sprzętu '' jak na obrazku '', pod warunkiem, że owe uszkodzenia nie powodują osłabienia całej konstrukcji stojaka. Mimo to jednak, lepiej trenuje się ze świadomością, że jest się samemu sprawcą zużycia sprzętu, a nie dostawca. Dodatkowo wsuwki mają ślady po śrubie dociskowej, jest to rzecz oczywista, ale widnieją one także na tych wysokościach, z których nie korzystam. Możliwe, że sprzęt był solidnie testowany. Ukazałem to na jednym ze zdjęć.
(8.) Na stojakach ćwiczy się bardzo dobrze, nie ma większych problemów ze zmianą ich wysokości, poza umieszczeniem bolca blokującego jak i samej wsuwki, która lubi nieprzewidywalnie stawiać opór przy jej wsuwaniu, czy też wysuwaniu, myślę że jest to kwestia dotarcia się sprzętu. Przy najwyższym wysunięciu i wykonywaniu przysiadów muszę wspiąć się na palce, by sztanga została zdjęta z '' widełek '', niższy stojak jest pod tym względem lepszy, ale za to trzeba wchodzić pod sztangę w pozycji zgiętej, która do najwygodniejszych przecież nie należy (ale w moim przypadku nie o wygodę chodzi). Natomiast podczas wykonywania takich ćwiczeń jak: wyciskanie na barki, na klatkę w poziomie i skosie dodatnim oraz przy wyciskaniu francuskim nie widzę żadnych tego typu problemów. Zaciski sprężynowe są bardzo wygodne i mimo, iż łatwiej nakłada się je od tych starszych, to trzymają ciężar z taką samą siłą. Natomiast zaciski na imbus są trochę bardziej kłopotliwe, bolec od motylka w jednym z trudem przesuwa się na boki co jest kwestią dotarcia, a w drugim ani drgnie, nie wiem czy powinienem je nasmarować. Kolejnym ich mankamentem przy eksploatacji jest dość wąski pierścień, przez co bolec uniemożliwia jego maksymalne dociśnięcie do talerza obciążenia. Tak naprawdę istnieje tylko jedna kombinacja, dzięki której można je nałożyć, zakręcić i przysunąć idealnie do żeliwa. Gryf, to prawdziwe cudo w treningu, zastępując nim sztangielki poczułem większą energię przy wyciskaniu sztangi, a później przy rozpiętkach hantlami. Część radełkowana jest idealnie na szerokości mych dłoni, mimo to przydałaby się także po środku, wyznaczając równą połowę sztangi i ułatwiając trening tricepsów przy wyciskaniu wąskim chwytem.
(9.) Odnośnie ergonomii, to jest ona w przypadku gryfu jak i nowych obciążeń na wysokim poziomie. Sztanga idealnie leży w dłoniach, końcówki palców w moim przypadku perfekcyjnie stykają się z dłonią po ich zaciśnięciu na gryfie, dzięki czemu trenuje się wygodnie i przyjemnie. Natomiast zastosowanie w miarę ergonomicznych uchwytów w talerzach, to bardzo dobre ułatwienie. Stary talerz Marbo o wadze 5 kg trzymany za brzeg i nowy talerz o wadze 10 kg trzymany za uchwyt daje wrażenie tego samego ciężaru oddziałującego na ręce. Tak więc w obu przypadkach chwyt jest pewny i mocny.
(10.) Osobiście nie posiadam wolnego pomieszczenia pod siłownię, każde jest '' obficie '' (jeśli można to tak ująć) umeblowane lub/i... zagracone. Z tego też powodu byłem skłonny do zakupu sprzętu wolno stojącego, który umożliwia łatwą '' kompresję '' poprzez dosunięcie każdego elementu do siebie i np. postawienia mojej ławki pionowo. W ten sposób po zakończonym treningu zyskuję dużo wolnej przestrzeni i swobody ruchu. Sam gryf można ulokować np. za szafą lub położyć za łóżkiem.
(11.) Dodatkowo od sprzętu bije energia, która daje mi dużo siły i determinację do nieustannego wysiłku. Za pewne jest to spowodowane '' sympatią '', jaką darzę ten sprzęt i kulturystykę. Jeśli tylko położę dłonie na zimnej stali lub żeliwie odczuwam dużą energię i chęć do ćwiczeń.
(12.) Postanowiłem wykonać także parę pomiarów sprawdzających, dzięki którym będziesz mógł dokładniej wyliczyć potrzebną powierzchnię na dany sprzęt. Oczywiście należy wziąć pod uwagę wszech obecny błąd pomiarowy, osobiście używałem jedynie miarki i centymetru, z wagi zrezygnowałem, ponieważ ma ona wbudowaną szklaną płytę, na której jest się ważonym, więc z obawy, że ją stłukę, musiałem zrezygnować (poziomica także była brana pod uwagę). Rezultat pomiarów :
I. Stojaki MS-S001 :
a) Wymiary podstawy - 65 cm x 58,5 cm z uwzględnieniem zaślepek (producent - 64 cm x 58 cm);
b) Max. wysokość stojaka (bez blokad asekuracyjnych) - 153,1 cm (producent - brak danych);
c) Min. wysokość stojaka (bez blokad asekuracyjnych) - 103,6 cm (producent - 94 cm?);
d) Wysokość dłuższej blokady asekuracyjnej - 13 cm (producent - brak danych)*;
e) Wysokość krótszej blokady asekuracyjnej - 4 cm (producent - brak danych);
f) Długość wsuwki stojaka - 85,5 cm (producent - brak danych);
g) Długość trzonu stojaka - 88,6 cm (producent - brak danych);
* Podaną długość blokady asekuracyjnej należy dodać do max. i min. wysokości stojaka i dopiero wtedy porównywać ją z danymi producenta.
II. Gryf prosty MW-G180 :
a) Całkowita długość gryfu - 180 cm (+/- ~1 mm) (producent - 180 cm);
b) Długość części chwytnej - ~125 cm (producent - 125 cm) uwzględniając blokady ciężaru na gryfie;
c) Długość części na obciążenie - ~27,5 cm (producent - 27,5 cm) uwzględniając blokady ciężaru na gryfie;
d) Łączna długość części radełkowanej - ~54 cm (producent - brak danych);
e) Obwód gryfu - +/- ~10 cm (producent - brak danych);
f) Średnica gryfu - 2,8 cm (producent - 28 mm);
III. 2 x talerz 10 kg MW-O10 :
a) Średnica talerza - ~25,9 cm (producent - 26 cm);
b) Grubość talerza - ~4,1 cm (producent - 40 mm);
c) Średnica otworu - 2,9 cm (producent - 29 mm);
IV. Zaciski na imbus MA-Z002 :
a) Średnica pierścienia - ~4,1 cm (producent -brak danych);
b) Średnica otworu - 3 cm (producent - 30 mm);
Jak za pewne widać istnieje mała rozbieżność pomiarowa. Powodem są błędy pomiarowe lub zmiany parametrów sprzętu przy produkcji.
(13.) Póki co sprzęt wystarcza mi do treningu każdej grupy mięśniowej, głownie z przyczyn braku miejsca nie mam większych planów z zakupem dodatkowych urządzeń. Jedynymi rzeczami, w które będę jeszcze inwestował, to obciążenia, w miarę postępów i braku miejsca na gryfie, będzie konieczny zakup cięższych talerzy, póki co jednak 60 kg wraz z 10 kg-owym gryfem w zupełności wystarczy. Oprócz tego będę poważnie myślał o gryfie łamanym i urządzeniu do treningu grzbietu MH-U003, istnieje także możliwość inwestycji w dobry drążek do treningu pleców (jeśli wygospodaruję kawałek wolnej ściany, najlepiej nośnej). To wszystko jeśli chodzi o moje dalsze plany, póki co muszę przyłożyć większą wagę do treningu, bo Marbo zrobiło co mogło, teraz wszystko zależy ode mnie.
(14.) Czas na generalną ocenę poszczególnych elementów recenzji :
- Szybkość w realizacji zamówień : 3/5 pkt. - gdyby nie fakt, że musiałem dodatkowo czekać na zaciski, to ocena byłaby wyższa.
- Kontakt i informacja : 4/5 pkt. - informowanie o statusie przesyłki na +, sprawa reklamacji także, poza rozmową telefoniczną (zapomniałem dodać, że tamtego czasu byłem praktycznie odcięty od świata, ponieważ cały okręg mojej miejscowości nie miał dostępu do sieci, powód - ulewne deszcze).
- Przesyłka : 3/5 pkt. - porozdzierana, sprzęt porysowany.
- Sprzęt - 4/5 pkt. - mimo rys, użytkuje się bardzo dobrze.
- Ogółem - 3,5/5 pkt. - jestem zadowolony, nie mam w rzeczywistości powodów do narzekań, poza tym, to zwykła strata czasu.
(15.) A teraz zapraszam do obejrzenia galerii z zamieszczonymi zdjęciami sprzętu :
(16.) Teraz natomiast zapraszam do obejrzenia filmu ukazującego ćwiczenia wykonane przy użyciu stojaków, sztangi, obciążeń i zacisków imbusowych. Z góry przepraszam, ale w pomieszczeniu, w którym filmowałem było dość ciemno, stąd słaba jakość i niska liczba klatek na sekundę, poza tym urządzeniem nagrywającym był aparat cyfrowy.
(17.) Na zakończenie chciałbym powiedzieć, że cieszę się ze sprzętu, nie ma powodu, by wracać do spraw opóźnień, jakości itd. Najważniejsze, że wszystko jest na swoim miejscu i spełnia swoje zadanie. Treningi stały się przyjemniejsze i dają mi teraz lepsze rezultaty, mogę stosować zamianę ćwiczeń i przerzucać się ze sztangi na sztangielki i odwrotnie. Mam nadzieję, że te czarne i srebrne tytany pozostaną ze mną na długi czas, by wraz ze mną dźwigać coraz większe obciążenia. W razie jakichkolwiek wątpliwości, pytania proszę zadawać w tym wątku, a na pewno postaram się udzielić sensownej odpowiedzi.
Pozdrawiam - CENTAUR4334.
Użytkownik CENTAUR4334 edytował ten post 21 sierpień 2010 - 21:03
Pomoc







KFD Platinum +









