Po przeprowadzce stało się, że mam trochę dalej na siłownie i postanowiłem po negocjacjach małżonką utworzyć mały kącik w domu.
Na początek postanowiłem zakupić ławeczkę. Oczywiście wybór nie był łatwy. Najpierw zastanawiałem się czy wolno stojąca czy ze stojakami, a potem wybór firmy.
Pod uwagę brałem KELTON, MASIV, MAGNUS no i rzecz jasna MARBO.
Po długich ślęczeniach na forach wybór padł na MARBO MS-L002.
Po poproszeniu o rabat w poniedziałek (29.11.2010) złożyłem zamówienie w sklepie i przelałem kaskę. W środę (1.12.2010) towar został wysłany a DHL poinformował mailem że będzie u mnie w czwartek. Niestety ze względu na warunki pogodowe (śnieżyce) i przedświąteczny natłok kurier pojawił się dopiero w poniedziałek (6.12.2010).
Pierwsze wrażenie – ławka ciężka i solidnie zapakowana. Faktycznie trzeba się trochę pobawić żeby pozrywać folie. Po rozpakowaniu nie stwierdziłem żadnych mechanicznych uszkodzeń produktu.
Wygląd – sprawia wrażenie solidnej, najbardziej stalowa konstrukcja. Profil jest faktycznie masywny.
No dobra pierwsza przymiarka – rozłożyłem na płasko. Wysokość akurat ale coś mi nie przypasiło. Jak dla mnie przerwa między oparciem a siedziskiem trochę za duża. Jak się przesunę w przód ławki to znowu siedzisko wydaje mi się za wąskie (a pupy nie mam aż takiej dużej). Po przełożeniu oparcia na różne skosy oraz do pionu – pasuje idealnie.
No więc obracam gnidę do góry nogami i co stwierdzam: oparcie i siedzisko przykręcone do blach takimi małymi wkręcikami, niektóre nie dokręcone a inne krzywo, więc krzyżak poszedł w ruch. Od razu przesunąłem oparcie bliżej względem siedziska a siedzisko obróciłem o 180 stopni. Niestety za bardzo się nie da, bo później nie złoży się do pionu. Kolejną przeróbką jaką dokonam będzie dorobienie nowego siedziska – będzie szersze i trochę dłuższe. Według mnie nie potrzebne to zwężenie jest i jak leżę na płasko to żeby nie wkurzała mnie za duża przerwa to się przesuwam do przodu a wtedy jak usiądę to jest akurat to zwężenie.
Następnie dorobię otwory regulacyjne siedziska pomiędzy górnym a dolnym.
Podsumowując plusy i minusy:
+ solidna konstrukcja stalowa
+ dobrze wykonanie obicia siedziska i oparcia
+ dużo stopni regulacji
+ dobra wysokość (mam 1,78 m wzrostu) – obniżenie było prawidłowym posunięciem
- za małe siedzisko jak dla mnie i troszkę za duża przerwa między nim a oparciem
- siedzisko i oparcie mogłyby być trochę solidniej przymocowane do płaskowniczków
- od spodu niedomalowane i widoczne ślady korozji.
Myślę, że po dokonaniu małych przeróbek (nie byłbym sobą jakbym czegoś nie poprzerabiał) ławeczka spełni moje oczekiwania.

Aha. Do tej pory ćwiczyłem na takiej ławeczce Yorka:

Jeśli chodzi o obicie tapicerki to o wiele lepsze niż Marbo, tylko że za Yorka trzeba zapłacić co najmniej 500 zł. Jeśli miałbym więcej kasy to wolałbym jednak Yorka.
Reasumując-ławka MS-L002 jest warta swojej ceny i do domowych warunków zupełnie wystarczy.
Pomoc












