Piszę tego posta w dziale trening gdyż potrzebuje porady w związku z treningiem na ramiona gdyz juz ponad dwa lata jak nie ma zadnych rezultatów w przyrastach.
Zaczynawszy trenować w łapie miałem 42cm :) zostało po latach młodości
w chwili obecnej wymiar jest 42cm, i tego nie bardzo rozumię gdyż wacha sie miedzy 42 a 43,5cm i raz jest na górke a raz spadek nie wiadomo czemu.
Po miesięcznym hard-core z armagedonem łapa poszła nawet na 44,5cm ale wszystko uszło jak powietrze.
Preferuje cięzki trening i duże cięzary.
Powiedzcie co żle robie ze tak oporne jak osły są biceps i triceps.
Co byście zmienili w tym treningu, moze jakies propozycje na 5x w tygodniu, mile widziane.
Przerabiałem juz 1x w tygodniu bic. i tric. po 4 ćwiczenia na partię i 4 serie w danym ćwiczeniu, potem ćwiczyłem tak samo ale juz 2x na tydzień ramiona, oczywiście pokusiłem się też na Armagedon! co bardzo żałuje bo zostały tylko obolałe ręce i nic więcej. Obecnie robie taki trening od ponad 2 miechów:
poniedzialek.-biceps/triceps/brzuch. po 3 ćwiczenia na partię 4serię
wtorek- klatka, nogi 3/4
środa-wolne
czwartek- plecy,biceps, brzuch 3/4
piątek- brki, kaptury, triceps
sobota i niedziela wolne, czasami rower i brzuszki
Ocencie to i piszcie swoje opinie.
Pomoc


















