ogolnie mam jakies problemy z zoladkiem
i pytanie jest takie myslicie czy isc z tym do lekarza czy to poprostu pech jakis jedzeniowy
diete trzymam i raczej zdrowo sie odzywiam
no wiec tak miesiac temu sie zapewne otrulem , w nocy wymioty rano sranie ostre , ale zeby bylo malo sralem przez najblizszy tydzien . bulgotalo mi w rzoladku a przez pierwsze 3 dni bylem taki oslabiony krecilo mi sie w glowie
dzis .... budze sie boli mnie brzuch dosc ostro , ide do kibelka , zdejmuje spodnie itp siadam ok robie co trzeba i nagle mi sie w glowie zaczyna krecic i BACH zemdlalem walnalem glowa o posadzke ( mam guza ... ladnie musialem przywalic ) obudzilem sie po paru sekundach wogole nieogarniety co sie dzieje ? na poczatku nie wiedzialem gdzie jestem ale doszedlem do siebie
caly blady wstalem juz i do lozka sie polozylem ale znof brzuch boli i znof do kibla ( juz nie mdlalem .. ) teraz pije smecte
ogolnie nigdy nie mialem takiej akcji zeby zemdlec .. wiec nie wiem ocb
moja matka oczywiscie mowi odstaw te suplementy to przez nie ale ja przez jakies 2 tyg nic nie biore bo sie skonczyly =P
co o tym myslicie ?
Użytkownik k0niu edytował ten post 18 marzec 2008 - 10:44
Pomoc














