Mam problem z nabraniem masy pomimo tego że dużo jem, może osiągnąłem już swoje max?
Przygodę z siłownią zacząłem w wieku 19 lat, byłem wtedy bardzo chudy bo przy wzroście 174cm ważyłem tylko 57kg, a w bicepsie miałem 26,2cm (mierzone po pierwszym treningu), na klatę wyciskałem około 30kg.
Po 5 miesiącach intensywnych ćwiczeń osiągnąłem 71kg, oraz 33cm w bicepsie, klata 74kg. jadłem dużo więcej niż zwykle, miałem mnóstwo czasu na odpoczynek do tego brałem zwykłą na tamte czasy kreatynę typu Olimp, lub megabol do tego odżywki głównie z Megabolu (w takich puszkach metalowych, może ktoś pamięta).
Cwiczyłem wtedy jeszcze 3 miesiące, ale nie było już żadnych efektów więc zaprzestałem ćwiczyć.
Od nowa zacząłem niecałem 2 lata temu, waga moja wynosiła 60kg, biceps 30cm, wyciskałem około 70kg.
Po roku ćwiczeń osiągnąłem wagę 68kg, biceps 35cm, klata 90kg, oraz 2 cm wzrostu (nie wiem jakim cudem).
Od niecałego roku przyjmuję wszelkie dostępne odżywki, kreatyny - od najtańszych po najdroższe i waga wacha mi się od 71 jak kończę cykl do 67kg przy początku nowego.
Ostatnią żeczą jaką brałem był to Storm + Shock + Mutant 6,7kg znikło 450zł i nic po tym nie pozostało, powiedzcie mi co ja mam robić bo sa juz nie wiem, jem bardzo dużo dziennie, 2 gorące obiady po 2 jogurty rożnego rodzaju, drożdzówki batony sałaty dla widamin itd. moja żona jest Dietetyczką i z tego co wylicza to osiągam dziennie po 3 tyś kalori, przy czym pracuję, ale nie jest to ciężka praca.
Czy ja już osiągnąłem wszystko co mogłem? bo szlak mnie trafia jak koledzy z którymi ćwiczę juz dawno mnie prześcignęli, jedzą dużo mniej - 2 razy dziennie nie mają żadnej diety, a mimo tego idą w górę i śmieją się ze mnie że wydałem już tyle pieniędzy na odzywki, oraz normalne jedzenie a tu z tego nic.
Napiszcie czy da się z tym coś zrobić bo dalsze próby są bez sensu.
Użytkownik Adramelek edytował ten post 28 czerwiec 2009 - 10:35
Pomoc














