Nie wiem czy moje dolegliwości mają jakiś związek z tym, ale napiszę.
Zaczęło się gdzieś mniej więcej od tego momentu kiedy zacząłem brać suplementy (monohydrat kreatyny + gainer). Na początku ostatnich wakacji przestałem chwilowo chodzić na siłke ale suplementy nadal brałem. Jak kończyłem cykl zauważyłem, że dzieje się coś z moimi kolanami. Olałem to bo myślałem, że to chwilowa przypadłość. Dałem sobie spokój z treningiem bo widziałem, że kolano coraz bardziej się "zaciera". Myślę sobie, odpocznę-przestanie. A tu taki zonk, jakiś czas później wyczułem, że dopadło moje drugie biedne kolano. Byłem z tym kilka razy u lekarzy (a tu konkretna olewka z ich strony, ale nie chcę mi się gadać o nich, bo żaden się nie zna na swojej pracy, obecnie czekam na jakiegoś większego specjalistę). Sprawa posunęła się aż do tego stopnia, że ciężko mi jest czasami normalnie chodzić, już nie wspomnę o jakimś bieganiu... co dopiero trening na siłowni.
Moim zdaniem jest przedwczesne starcie tkanki w kolenie (na rzepce?), tej najtwardszej i bardzo śliskiej. Jednak przedwcześnie zużyta zrobiła się tak jakby chropowata i szorstkawa, stąd to chrupanie i ból w moich kolanach.
Takie moje pytanie czy suplementy mogły mieć z tym jakikolwiek, nawet najmniejszy związek?
Pomoc










