Na wstępie chciałbym się ze wszystkimi serdecznie przywitać, jako nowy użySzkodnik. Zawsze ciągneło mnie do trenowania, lecz w moim mieście nie ma żadnej siłowni. Jedyne te piwniczne, ale już obstawione. Wiec od czasu do czasu robiłem sobie pompeczki a od 2 miesiecy posiadam drążek do futryny (chwała za takie wynalazki)
Generalnie najwieksza różnica była właśnie po drążku, dostałem takiego kopa. Teraz zaczeła mi się praca. Pierwsza wypłata i od razu postanowiłem zakupić sobie sprzęt do siłowni.
Wiem, że jest tutaj bardzo dużo ludzi, którzy posiadają na prawdę ogromną wiedzę, a chciałbym mieć pojęcie jak ćwiczyć i jak robić to dobrze.
Pokaże zdjęcie początkowe, tak wyglądam aktualnie bez żadnej siłowni tylko tak jak wspomniałem wyżej.

Wiem, że rewelki nie ma ale od czegoś każdy zaczyna. Waga 68kg, wzrost 175, wiek 20.
Co do brzucha, który jest moją piętą achillesową, jestem po dwóch dość poważnych zabiegach i trochę boje się go forsować, więc z nim raczej ostrożnie działam, ale robię co mogę.
Najdziwniejsza sprawą dla mnie jest to, że mam hmm nieproporcjonalne dlonie, lewa dużo dużo odstaje od prawej, zresztą widać to na załączonej fotce. Prawy biceps 34cm, lewy 30!
Sprzęt jaki posiadam jak na razie, to ławeczka regulowana + stojaki, modlitewnik, 6 hantli, 2x gryf prosty 1x łamany, teraz jeszcze dokupiłem drążek na 6 chwytów mocowany do sufitu. Planuje teraz zakup wyciągu.
Na odżywkach się kompletnie nie znam, diety jako takiej też jeszcze nie mam, nawet nie mam na miejscu nikogo kogo mogę się poradzić. Trening na razie bardziej fitnessowy, aby pobudzić mięśnie.
Co radzicie ?
Ps. jeżeli to możliwe chciałbym prowadzić tutaj taki swój dziennik, co jak robię z jakimiś dokładnymi opisami, fotkami. Może za pare lat będzie to komuś przydatne. Generalnie wychodzę z założenia kto pyta nie błądzi.
Pozdrawiam ;-)
Pomoc























KFD Gold

