Czy ktos z Was ma jakąś wiedzę na temat tego, jaki wpływ na jakość plemników ma stosowanie przez mężczyznę raczej mocniejszych odżywek i to w sporych ilościach (ok.17 tabl. przed treningiem :/ ) Planujemy z mężem dziecko (już drugie) od paru miesięcy i po nieudanych próbach mąż chyba dał sobie spokój, bo znów zaopatrzył się w odżywki, a wie, że mi zależy na tym, aby jednak w tą ciąze zajść. Mąż ma taką pracę, ze musi być bardzo sprawny fizycznie, zresztą zawsze, może nawet ciut przesadnie dbał o własną tężyznę fizyczną. Odżywki to nie jest dla niego temat obcy. Ale mam jakieś obawy, mianowicie jak słyszę , ze mąż dziennie bierze ponad 17 tabletek odżywek to jakoś nie ufam, żeby nie miało to wpływu na przyszłe dziecko. JA bardzo dbam teraz o moją dietę, zresztą jak zawsze, nawet nie pijam kawy ( a mam cisnienie 70 na 80, a nawet często dużo niższe), początkowo po długim okresie karmienia piersią miałam za dużo jednego hormonu, który blokował trochę moją płodność, ale własnie teraz okazało sie, że mam już dobre wyniki badania. Mamy już dziewczynkę, marzymy o chłopcu, ale słyszałam, że środki które pomagają wytwarzać testosteron, zwiększają szansę na poczęcie dziewcznki. Słyszałam też o wielu tetragennych wynikach nadmiernej suplementacji diety mężczyzn takimi środkami. Mąż zażywa Uniwersal Animal Stack (ten to jescze chyba jest dośc neutralny a nawet całkiem ok, ze względu na cynk i witaminy,ale nie wiem, nie znam sie) Gakic ( tam jest coś takiego jak: Glicyne-l-arginine-alpha-ketoisicaproic acid calcium i to mi się nie podoba, nie mam pojęcia jak to działa, czy ingeruje już mocniej) oraz hydroxycut hardcore. Czy może ktoś z Was, Panowie, wie czy mam jakieś powody do obaw. Chyba powinnam jednak odłożyć strania....
Z góry dziekuje za odpowiedzi. Jest to dla mnie bardzo ważna kwestia.
Pozdrawiam
Użytkownik szokama edytował ten post 24 październik 2008 - 21:01
Pomoc














KFD Silver

