W załączniku znajduje się foto mojego idola,Tomka Bobrowskiego - mniej wiecej taką sylwetkę chcę osiągnąć.
Chciałem zacząć od przedstawienia się i opisania tego jaki jest mój cel.
A więc po pierwsze ćwiczę na siłce o niecałych 3lat. Miałem w sumie około 4-5miesięcy przerw,spowodowanych wakacjami itd. Mam 19lat, 183cm wzrostu. Ważę w tej chwili 92kg. Mam około 46cm w bicepsie, 115 w klatce. Moja rzeźba nie jest taka jakbym chciał. Absolutnie nie jestem tłuszczem itd, ale po prostu chciałbym mieć o wiele lepszą definicję mięśnia.
Mój priorytet to 95-98kg w rzeźbie.
Do tej pory nie brałem żadnych koxów, a jedyne wspomagacze jakie stosowałem to nitrobolon 1 i 2 oraz jabłczan kreatyny. Do tego białko i gainery (na początku mojej przygody z siłką).
Wśród 'znawców' opinie są podzielone co do pierwszych cyklów na saa, ponieważ wiele osób poleca mi na pierwszy cykl wziąc dece + winko, niektórzy dodają, ze powinienem wziąć jeszcze teścia, a z drugiej strony inni znajomi proponują mi zrobić cykl na Polskiej metce. Zupełnie nie wiem co zrobić. Moim celem jest duży przyrost masy - na dobrej diecie + białku i dobrym treningu chciałbym zrobic na cyklu koło 8kg, a jednocześnie mocno wyrzeźbić.. Dlatego bardziej byłem (do dziś) skłonny zrobić ten pierwszy cykl z decą i winkiem. Na tym forum jednak wiele osób pisze, ze lepiej zaczynać od mety.. Nie wiem czy w moim przypadku jest to dobry pomysł, ponieważ to nie ma byc początek mojej przygody z SAA, jedynie chcę osiągnąć mój zaplanowany 3lata temu rezultat, a więc 95-100kg przy b.ładnej rzeźbie. Ze względu na moją genetykę może mi być cięzko naturalnymi metodami spalić tłuszcz podskórny, który skutecznie niszczy moją sylwetkę,dlatego pomyślałem, ze taki jeden dobry cykl na dece i winku mógłby załatwić tą sprawę i w końcu osiągnąłbym ten upragniony wygląd. Jeśli zrobię jednak cykl na mecie, to najprawdopodobniej przybędzie mi kilka kg, ale nie ruszę wogole w stronę kulturystycznej budowy, a na tym mi właśnie zalezy. Samą masę mogę zrobić bez mety.. Problem w tym właśnie, że potrzebuję czegoś co zbuduje kilka kg mięśni i jednocześnie pomoże mi w zredukowaniu ilości tkanki tłuszczowej..
Co byście mi zaproponowali? Liczę na pomoc i wyrozumiałość
ps. na 100% nie zrobię takiego myku, aby na początek zrobić redukcje,idealną rzezbe,a pozniej walnąć jakieś sterydy na rozbudowe masy miesniowej. W zeszłym roku tak zrobiłem.. z tą rzeźbą. Trzymałem diete,biegałem, grałem w tenisa, pływałem,jeździłem na rowerze.. Codziennie jakieś 5h wysiłku fizycznego.. Spaliłem 5kg (jednoczesnie oczywiscie cwiczyłem na siłowni), rzezba poprawiła mi się odrobinę, ale nie tak jakbym sobie tego życzył.. za to spadły mi wymiary,straciłem duzo suchej masy, a tłuszczu podskórnego się nie pozbyłem.. Więc jeśli już mam kombinować to zdecydowanie bardziej wole zrobić ekstremalną masę i potem wyrzeźbić, a nie dzielić tej całej 'transformacji' na kilka etapów masa->rzezba->masa->rzezba, bo jedynie źle na tym wychodzę..
pozdrawiam
Załączone pliki
-
02.jpg (37,05 KB)
Ilość pobrań: 124
Pomoc





Temat jest zamknięty












