Makaron jak makaron nie ma problemu, ale za to pierś na zimno jest dla mnie nie do zjedzenia, próbowałem różnego rodzaju przepisów. Na słodko, na słono, w musztardzie, w krakersach, pieczoną, smażoną, gotowaną. Próbowałem różnych sosów, słodkich, kwaśnych, przyprawy. I jak na razie żaden przepis mi nie podszedł. Tak więc jest problem.
Jak sobie wracam do domu to przed siłownią czy po siłowni wrzucam pierś na patelnie i się smaży, na różne sposoby aby monotonii nie było i jest ok. Zjadam sobie z ryżem. A w pracy masakra. A mikrofalówki nie mamy.
Macie jakiś wypróbowany sposób na pierś na zimno? A może się przerzucić na np.: omlet. Taki z płatków owsianych, orzechów garść, jakiś owoc dla smaku, jajka. Zmiksować i usmażyć. Kiedyś sobie tak brałem i było ok.
Jakieś pomysły?
Pomoc











KFD Silver









KFD Platinum

KFD Gold
