Mam 35 lat i poziom testosteronu 10 nmol/l
Zakres referencyjny to 9,9 – 27,9 nmol/l.
Więc teścia mam zdecydowanie za mało, szczególnie że badanie robi się rano kiedy to testosteronu jest najwięcej w krwi.
Pytanie moje jest następujące – jak podnieść poziom testosteronu do przepisowych wartości?
Czy bawić się w boostery testosteronu (np. N1-T), ZMA i temu podobne, czy zastosować sprawdzone SA czyli któryś z testosteronów. Co na dłuższą metę będzie lepsze?
Siłownia była grana właściwie od lat, raz więcej raz mniej.
Od roku ćwiczę zawzięcie sporty walki – 2xw tygodniu bardzo ciężkie treningi + sobota i niedziela na siłowni, trochę biegania. Cały czas aminokwasy, czasami kreatyna, glutamina.
W sumie wszystko jest ok, ale ostatnie badanie poziomu teścia utwierdziło mnie w przekonaniu że może być lepiej.
Z dziesięć lat temu (jak ten czas leci) były z dwa cykle Omen, meta – wszystko był ok.
Zależy mi przede wszystkim na doprowadzeniu poziomu testosteronu do jakiś wyższych prawidłowych wartości.
Tylko jak i czym to zrobić poprawnie??
Będę wdzięczny za wszelkie porady i wskazówki.
Pozdrawiam
Pomoc














