zainteresowałem się ostatnio tematem treningu wytrzymałościowego, głównie za sprawą filmików z ćwiczeń żołnierzy.
I mam pytanie, bo chcę rozpocząć za około pół miesiąca nowy plan treningowy (teraz miałem pół miesiąca przerwy przez przygotowania do matury...).
Planuje coś mniej więcej takiego:
PN-PT
pobudka 6:00 (spałbym około 7h) i zimny prysznic
6:20 - wybiegnięcie z domu
6:50 - powrót
do ~7:20 wyrobiłbym się z takim czymś:
- przysiady / wykroki - 4x12
- pompki - 4x12
- podciąganie podchwytem / nachwytem / martwy ciąg - 4s
- unoszenie nóg do pionu / spięcia - 4s
na koniec parę wybiegów sprintem z leżenia.
* stawiałbym tu największy nacisk na ćwiczenia złożone
Sob:
trening około 14.
rozgrzewka: 10-15min.
tutaj planuje coś innego, czego również nie próbowałem (jak wyżej). Jest to trening z workami wypełnionymi piaskiem (worki przygotuje w różnych wagach
- przysiady z workiem / wykroki - 3s
- wiosłowanie workami w opadzie - 3s
- wyciskanie worków nad głowę / unoszenie przodem lub bokiem worków - 3s
- prostowanie ramion z workiem zza głowy - 2s
- coś a'la uginanie młotkowy, ale z workiem :D - 2s
- przenoszenie worków z jednego punktu do drugiego - 3x
Ten plan na sobotę jest jeszcze prowizoryczny
dopiero po sprawdzeniu ćwiczeń w terenie sprawdzam jak to wyjdzie :D
Moje dane:
Wiek : 20
Waga : 75
Wzrost : 200
Cel: siła / wytrzymałość
I tu kieruje do was moje pytanie, czy taki plan treningowy może dać jakieś rezultaty? I co sądzicie o tym planie?
Pozdrawiam,
regisik.
Pomoc














