Z tego co wiem, to moja dziewczyna miała problemy z zatokami. Przeszła jakieś badania i dopiero wtedy było leczenie. Wiem, że brała chyba Ibuprom zatoki a do tego robiła sobie inhalacje. Musiała też stale trzymać zatoki w cieple. Także kiedy robiło się tylko troszkę zimniej, to musiała chodzić w czapce, szaliku i cała była zawinięta, że jej prawie nie było widać