zachodzącą w wątrobie synrezę jednego z białek krwi, zwanego globuliną wiążącą hormony płciowe (ang. sex hor-mone binding globulinę, SHBG), która łączy się z testosteronem.
Okazuje się, że 50-65% całkowitego testosteronu krążącego we krwi jest związane z SHBG, podczas gdy reszta łączy się z innymi białkami krwi — albuminami. Połączenie testosteronu z SHBG jest znacznie silniejsze od połączenia z albuminami,
przez co cały testosteron związany z SHBG jest praktycznie nieaktywny. Jedynie 1 do 2% krążącego testosteronu występuje w postaci niezwiązanej, czyli wolnej, i tylko ta postać może wejść do komórek. U otyłych występuje mniej SHBG, co wyjaśnia
czemu tak rzadko spotyka się u osób otyłych zmniejszoną aktywność testosteronu, mimo tego że zazwyczaj produkują oni mniej testosteronu niż osoby szczupłe.
Pewne substancje mogą zmieniać (podwyższać lub obniżać) poziom SHBG. Zwiększają go estrogeny, hormony tarczycy i, według ostatnich badaą, kofeina. Obniżają - hormon wzrostu, insulina i androgeny. Z tego względu te ostatnie substancje zwiększają działanie testosteronu w organizmie. Praca ta nie tłumaczy w jaki sposób kofeina powoduje wzrost SHBG. Ponadto badanie przeprowadzono na grupie starszych kobiet, co budzi pewne zastrzeżenia. Kilka lat temu okazało się, że jeden z pierwiastków śladowych - bor - zwiększał stężenie testosteronu. Owszem, ale tylko u starszych kobiet. Kolejne badanie przeprowadzone na
grupie sportowców nie wykazało żadnego wpływu boru na zwiększenie testosteronu.
Tak samo może być w przypadku kofeiny. Wzrost SHBG może występować tylko u starszych kobiet, prawdopodobnie ze względu na interakcję z estrogenami, które zwiększają stężenie SHGB w wątrobie. Dopóki nie mamy żadnych dowodów na zmniejszenie aktywności testosteronu u mężczyzn przyjmujących duże dawki kofeiny, jej działanie może ograniczać się tylko do starszych kobiet. Miejmy nadzieję: nie wyobrażam sobie poranka bez dwóch fiłiżanek kawy!
A tak na marginesie, jeśłi kiedykolwiek zastanawiałeś się, jaka jest dawka śmiertelna kofeiny, bo słyszałeś, że ktoś od niej umarł, pozwolę sobie przypomnieć: 200 puszek coca-cołi, 125 filiżanek herbaty lub 75 filiżanek kawy, oczywiście za
jednym posiedzeniem. Prędzej umarłbyś z powodu zaburzeą oddychania lub wstrząsu naczyniowego, niż dałbyś radę przedawkować kofeinę.
Cytat
Źródło: artykuł na kulturystyka.org o tym samym tytule (fragment- dotyczacy testosteronu reszta jest o termogenice kofeiny)
Jeśli ktoś uwaza że warto to prosze temat podwiesic lub przeniesć.
AUTOR POSTU: PROZAC
Pomoc











