Ktos moze ma pomysl jak przekonac kobiete do zaprzestania "cudownych" tabletek za niewiarygodne pieniadze, ktore zmniejszaja apetyt tak, ze malo co jedza? Żadne sensowne argumenty nie dzialaja, mozna tlumaczyc tlumaczyc ze od niejedzenia sie wcale nie schudnie (jeszcze jakby z czego bylo -.-) ale one dalej swoje...
Moze ktos juz sobie z czyms takim poradzil? :)
Pomoc
















