Jaja - prawda i mity
#1
Napisano 27 sierpień 2006 - 12:24
Zastanówmy się nad jajkiem. To dietetyczny postrach, pełen zatykającego tętnice cholesterolu, czy też idealny produkt - zdrowy i odżywczy?
Gdyby tak zagłosować na obie opcje, „dietetyczny demon” wziąłby zapewne górę - nawet mimo tego, że w rzeczywistości bliższe prawdy jest określenie jajka jako „produktu idealnego”.
Sprawdźmy najpierw, jakie są jajeczne fakty i mity.
Fakt: jajo jest dobrym źródłem składników odżywczych. Za około 30 groszy dostajemy 6 gramów białka, trochę zdrowych tłuszczów nienasyconych, odrobinę witamin i minerałów. Jajka są też dobrym źródłem choliny, której przypisano dobroczynny wpływ na pamięć, jak również luteiny oraz zeaksantynu, które mogą zapobiegać utracie wzroku.
Fakt: jajka są pełne cholesterolu. Średniej wielkości jajko zawiera 212 miligramów tej substancji. To całkiem sporo, jak na jeden produkt. Pod tym względem, jaja może przewyższyć tylko potrawa, w której podano by jednocześnie wątróbkę, krewetki i kacze mięso.
Mit: cały cholesterol przedostaje się do układu krwionośnego, do tętnic. To wcale nie tak! U przeciętnej osoby (do tego jeszcze wrócimy), jedynie mała ilość cholesterolu zawartego w pokarmie przenika bezpośrednio do krwi. Większość cholesterolu, który krąży w krwiobiegu, produkuje wątroba - głównie w reakcji na nasycone kwasy tłuszczowe i ich izomery trans (wyjątkowo niezdrowy rodzaj tłuszczów, powstający podczas ich obróbki przemysłowej), obecne w naszej diecie. Pionierski eksperyment przeprowadzony w roku 1950 przez kardiologa z Harvardu Paula Dudleya White'a i jego zespół wykazał, że ilość cholesterolu w pokarmie w niewielkim stopniu wpływa na jego stężenie we krwi.
Mit: jedzenie jajek jest niekorzystne dla serca. Jedyne obszerne badanie wpływu spożycia jajek na choroby serca - a nie na stężenie cholesterolu lub inne pośrednie czynniki - nie wykazało związku pomiędzy tymi dwoma elementami. Przebadano niemal 120 tysięcy początkowo zdrowych kobiet i mężczyzn, którzy codziennie jedli jedno lub więcej jajek. W czasie 14 lat trwania eksperymentu nie zwiększyło się u nich ryzyko ataku serca lub udaru, nie umierali też z powodu chorób sercowo-naczyniowych częściej niż osoby zjadające średnio mniej niż jedno jajko tygodniowo. Jedynie u cukrzyków jedno jajko dziennie oznaczało niewielki wzrost ryzyka rozwoju choroby serca (w stosunku do osób rzadko jedzących jajka).
Przywracanie dobrego imienia
Reputacja jajek jako „dobrego” pożywienia została pogrzebana w latach 60-tych, gdy naukowcy pierwszy raz ustalili związek pomiędzy chorobami serca a wysokim stężeniem cholesterolu we krwi. Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne (AHA) i inne wpływowe grupy ograniczyły zalecany limit dziennego spożycia cholesterolu do 300 mg dziennie (200 mg dla osób chorych na serce) i ostrzegały, aby unikać żółtek.
Zalecenia te wywołały jednak dwa duże problemy. Wydaje się, że górnego limitu, 300 miligramów dziennie, nie wskazano z żadnego konkretnego naukowego powodu lecz dlatego, że była to połowa średniego dziennego spożycia cholesterolu przez ówczesnych Amerykanów. A ostrzeżenia dotyczące spożywania jajek oparto na logicznym, choć błędnym założeniu, że ilość cholesterolu w pokarmie przekłada się bezpośrednio na jego poziom we krwi.
Chyba już nadchodzi koniec złych czasów dla jajek. W 2000 r. AHA znacznie uspokoiło się w jajecznej kwestii. Zamiast zalecać unikania jaj lub ograniczania ich do konkretnej liczby tygodniowo, dietetyczne wytyczne kardiologów skupiły się raczej na tym, by uczyć nas ograniczać pokarmy bogate w tłuszcze nasycone i utrzymywać pobór cholesterolu poniżej 300 mg dziennie. AHA uznała, że można to osiągnąć "nawet przy okresowym spożywaniu jaj i mięczaków".
Jeszcze dalej posunęły się towarzystwa kardiologiczne z Kanady i Australii, które nie wykluczyły jaj ze swoich programów ochrony serca. Programy te doprowadziły do umieszczania na opakowaniach produktów spożywczych specjalnych oznaczeń, pomagających klientom sprawniej i łatwiej dokonywać zdrowych wyborów żywieniowych. Jajek nie objął jednak podobny program kardiologiczny w USA, zaaprobowany przez AHA.
Jaja i ty
Niestety, zalecenia ogólne nie dotyczą konkretnych ludzi. Staje się to problemem - zwłaszcza w przypadku zjadanego przez nas cholesterolu, a już jajek w szczególności. U wielu ludzi cholesterol w zjadanym pokarmie minimalnie wpływa na ilość cholesterolu we krwi. Jednak są tacy, u których ma to wyraźny związek.
Problem polega na tym, że nie da się łatwo określić reakcji danej osoby na cholesterol w diecie. Oczywiście, można sprawdzać poziom cholesterolu po np. miesięcznej abstynencji jajecznej, po czym jeść jedno jajko dziennie przez kilka tygodni i na nowo zbadać stężenie tej substancji.
Byłoby to przesadą w przypadku większości ludzi z normalnym poziomem ogólnym cholesterolu oraz tzw. LDL (cholesterolu złego). Jeśli lubisz jajka, zjadanie jednego dziennie nie powinno być złe - zwłaszcza, jeśli na różnych frontach dbasz o to, co jesz. A więc:
- Pozbądź się z diety innych złych produktów. Ograniczenie w diecie nasyconych kwasów tłuszczowych i ich izomerów trans wyraźnie i dobroczynnie wpłynie na twój cholesterol.
- Czasem zrób sobie przerwę. Jeśli jedno jajko sadzone na patelni wygląda – według ciebie - zbyt samotnie, lub też nie wystarcza ci jednojajowy omlet warzywny, zjedz dwa jajka, lecz co drugi dzień.
- Kontroluj poziom cholesterolu co dwa lub trzy miesiące, aby sprawdzić, czy jego poziom się nie waha.
- Unikaj żółtek! Mieści się tam cały cholesterol. Jeśli przygotowujesz jajecznicę, użyj jednego całego jajka, a z drugiego weź tylko białko. Piekąc ciasto, spróbuj czasem zastąpić jedno jajko dwoma białkami. Można na rynku poszukać samych płynnych żółtek lub produktów zastępczych wobec jajek, ale bez żółtka.
Czy w twoim jadłospisie jajka są faktycznie niezbędne? Niekoniecznie – bez nich też dasz radę. Są one jednak fantastycznym źródłem pełnowartościowych białek, zawierają też inne dobroczynne składniki, a do tego prosto je przyrządzać, łatwo gryźć, są smaczne i niedrogie.
Ostatnie badania wpływu jajek na zdrowie nie dają zielonego światła codziennym omletom z trzech jaj, którym mogłyby towarzyszyć parówki i domowe frytki. Jajka są jednak dobrą alternatywą wobec smażonych na oleju pączków, słodkich płatków śniadaniowych lub niezdrowych przekąsek, pełnych nasyconych kwasów tłuszczowych.
© 2006 Premium Health News Service, Reed Business Information Ltd. All rights reserved. Distributed by Tribune Media Services International.
mam nadzieje że się komuś przyda;) pozdro
#0 Doradca KFD
Six Star Drenalin 60tab (akurat w wyprzedaży, tylko - 36,90 zł)
Weider Creatine - 600g (akurat w wyprzedaży, tylko - 89,00 zł)
Activlab EAA Xtra - 500g [WAŻNA POZYCJA] (akurat w wyprzedaży, tylko - 58,00 zł)
Vpx Baton Zero Impact - 112 g (akurat w wyprzedaży, tylko - 9,00 zł)
Optimum 100% Whey Gold Protein 943g (akurat w wyprzedaży, tylko - 99,00 zł)--------------------------------------
Mit czy prawda , Trening na duży przyrost w bicepsie - czy to prawda? , Mit czy prawda - tabletki przedłużające stosunek | mit czy prawda tabletki wydłużające stosunek , Aeroby | prawda czy mit? , Zjedzenie nieświeżego jaja
#2
Napisano 25 wrzesień 2009 - 10:19
człowiek bigos rulez %)
#3
Napisano 25 wrzesień 2009 - 11:34
kiedyś wyczytałem, że aby zadbać o optymalną ilość białka i innych składników z jajek należy jeść 300 jajek miesięcznie ale: dziennie 1 całe jajko i 5 białek, żeby nie przesadzić z cholesterolem.
ja dziennie jem około 4 białek a żółtka zjada mój pies. Po miesiącu roztyła się strasznie, tak więc żółtka wyrzucam. Już widzę co byloby ze mną po 300żółtkach miesięcznie
#5
Napisano 25 wrzesień 2009 - 12:21
Team Kfd.pl
#6
Napisano 25 wrzesień 2009 - 16:22
#7
Napisano 26 wrzesień 2009 - 09:27
Użytkownik Stiga77 dnia 25-09-2009, 17:22 napisał
Przez tysiące lat średnia długość życia była niższa, w średniowieczu to było 33 lata, za czasów Jezusa 22, a w epoce kamiennej niewiele przeżywało więcej niż 20 lat, mimo że niektórzy dożywali 40. Może więc sam powinieneś przeprowadzić badania czy większa długość życia nie jest spowodowana badaniami pseudonaukowców i tym, że dzięki nim niektórzy ograniczają jajka
#8
Napisano 26 wrzesień 2009 - 09:35
trzeba urozmaicać sobie diete..łączenie białka zwierzęcegi i roślinnego to strzał w 10.
#10
Napisano 26 wrzesień 2009 - 11:10
#11
Napisano 26 wrzesień 2009 - 11:14
ogólnie tak napisałem swoje przemyslenia...
moim zdaniem długość życia nie jest związana wyłącznie z jedzeniem...są tez inne czynniki które na to wpływaja...choćby higiena osobista czy rozwój medycyny.
#12
Napisano 26 wrzesień 2009 - 12:22
#14
Napisano 26 wrzesień 2009 - 12:26
#16
Napisano 26 wrzesień 2009 - 20:27
#17
Napisano 27 wrzesień 2009 - 16:24
#18
Napisano 27 wrzesień 2009 - 18:38
#19
Napisano 27 wrzesień 2009 - 19:20
tych komorek dokladnie jest 15 m ale po 25 roku zycia ich liczba systematycznie sie zmniejsza, u malp i kilka innych gatonkow jest troche inaczej ale maja troche inna budowe mozgu , zreszta nizej jest napisane jak stres wplywa na regeneracja , czyli nawet gdyby to bylo mozliwe u czlowieka to dlugo trwaly stres to typowy zabojca
z pewnego naukowego zrodla , pisalem ze nie chce mi sie szukac o stresie jako zabojcy naszego organizmu ale jesli trzeba cos wkleje nizej maly przyklad wlasnie co robi stres i jak dlugo trwa regeneracja u malpy
Neurobiolodzy już przed kilku laty zauważyli, że nowe komórki nerwowe mogą powstawać w mózgach niektórych gatunków ptaków i gryzoni. Na przykład u północnoamerykańskich sikorek zwiększa się liczba neuronów i zdolności umysłu jesienią, gdy zbliża się najtrudniejszy okres zdobywania żywności. Uczeni jednak tak rzadko obserwowali podobne zjawiska, że najczęściej uznawali je za pomyłki albo wyjątki potwierdzające regułę.
Pogląd ten zmieniły badania małp żyjących w lasach tropikalnych Brazylii, przeprowadzone przez specjalistów Centrum Badania Naczelnych w Getyndze oraz kalifornijskiego Salk Institute for Biological Studies. Wykazano wówczas, że pewne komórki nerwowe w mózgach tych zwierząt są systematycznie wymieniane. Dzieje się to w obszarze hipokampa, tj. części mózgu w której m.in. pamięć krótkotrwała przekształca się w pamięć długotrwałą. Prawdopodobnie regeneracja neuronów hipokampa jest niezbędna dla procesów uczenia się i zapamiętywania. Niestety badacze zaobserwowali, że łatwo można było zakłócić ten proces nawet krótkotrwałym stresem. Kiedy małpy przestraszono, jeszcze po godzinie wymiana komórek nerwowych była o jedną trzecią mniejsza. Podobnie psychiatrzy już wcześniej zaobserwowali, że hipokamp kurczy się u ludzi cierpiących na przewlekłe depresje oraz zespół stresu pourazowego.
Użytkownik SLIN edytował ten post 27 wrzesień 2009 - 19:23
#20
Napisano 28 wrzesień 2009 - 14:46
Udostępnij ten temat:
Losowe tematy: Belissa 40+ efekty | Kreatyna monohydrat opinie | Hirudo comp. | Glukozamina olimp | Leczenie chrypki | Witaminy cena | Aropix
Pomoc














KFD Platinum +


