Piję tylko wodę, niewiele jem bo sie nie da po prostu....Dziś juz jest mi lepiej i myśle, że to przejdzie za niedługo. Czy mam brac kreatyne ? Czy poczekac aż mi całkiem przejdzie ?
Dodam jeszcze, że bardzo mnie bołą łydki od wczoraj, (cały czas mam takei uczucie jakbym przed chwilą je trenował) trenowałem je w środe i niewiem czy to wina tego, że nie piłem wczoraj krety czy czegoś innego. Chyba nie jest to spalanie mięsni czy jakies inne holerstwo ?
Pomoc













