O budowie tego aminokwasu nie będę pisał bo każdy to może w googlach znaleźć, natomiast chciałem zaprosić Was do dyskusji i podzielenia się swoimi doświadczeniami. Mianowicie chodzi mi o Wasze "skuteczne dawki" oraz czym skutkuje takie a nie inne przyjmowanie tego suplementu, byłoby fajnie gdyby ktoś miał porównanie co do stosowania różnych dawek, form (np. N-acetyl-L-glutaminy) oraz produktów składowo podobnych ale różnych producentów...
Może na początek napiszę swoje doświadczenia z l-glutaminą.
Osobiście starałem się stawiać w suplementacji na JAKOŚĆ i nie tolerowałem półśrodków, wiec pierwszy mój glutaminowy wybór padł na produkt firmy SAN - NAG. Stosowałem go nie przerwanie przez ponad półtora roku w porcji 1x dziennie, co mogłem zaobserwować przez ten czas...
Na pewno zwiększona regeneracja (jak się później okazało, bez szału, ale o tym dalej...),
poprawienie odporności organizmu na wszelkie infekcje i choróbska - tak to jest prawda, glutamina nawet w tak minimalnej dawce pomaga w podnoszeniu odporności organizmu.
Z krzepliwością krwi nigdy nie miałem problemów więc ciężko mi jednoznacznie stwierdzić czy glutamina mi ją podniosła czy też nie (podobno ma takie właściwości).
Kolejną rzeczą jaką mogłem zaobserwować to zbawienne wręcz działanie na podrażnione ścianki jelit oraz wszelkie następstwa upojeń alkoholowych, tudzież jedzenie niezbyt zdrowych pokarmów. Po grubszej imprezie porcyjka glutaminy przed snem i rano czułem się jak nowo narodzony.
N-acetyl-L-glutaminy po rozpuszczeniu w wodzie tworzy coś na podobieństwo "błonki", po wypiciu tego suplementu czuć w gardle tą osiadającą "błonkę" ochronną, która przemieszcza się w dół układu pokarmowego. Dzięki czemu pomaga naszym jelitom w walce z ciężką artylerią - wszelkie smażeniny czy alko (jak już wcześniej wspomniałem)...
Niestety kiedyś przyszedł kryzys i musiałem się przestawić z powodów ode mnie nie zależnych na produkt firmy Trec - NAG + L-glutamina w składzie wyglądała obiecująco, niestety produkt raz, że w kapsułkach, dwa, że oprócz utrzymującej się odpowiedniej odporności niewiele działał
Porcja była cały czas taka sama czyli jedna dziennie, z reguły po treningu lub rano (w DNT)
Po dorzuceniu porcji przed snem i porannej następnego dnia po treningu zauważyłem przyspieszenie regeneracji mięśni, mniejszą obolałość i ogólnie lepsze samopoczucie.
W chwili obecnej znowu wracam do suplementacji NAGiem - na potwierdzenie spadku odporności organizmu, przy braku suplementacji tym specyfikiem muszę powiedzieć, że łapią mnie katary itp, w prawdzie nie są aż tak spektakularne jak u większości społeczeństwa w którym się obracam, ale obniżenie odporności zauważalne...
To tyle ode mnie, zapraszam wszystkich do wygłoszenia swoich opinii i podzielenia się doświadczeniami związanymi z L-glutaminą.
Pozdr.
Pomoc






















