Zaczne od początku... Niedawno doznałam urazu nogi, a mianowicie złamałam sobie ją w stawie skokowym, co uniemożliwia uprawianie większości sportów, które lubiłam oraz gwarantuje chodzenie o kuli, później o lasce przez najbliższe pare lat. Pytanie do Was kochani i kochane: jak w takiej sytuacji zadbać o sylwetkę? Nie chcę stracić na reprezentatywności, czas idzie, już od 3 miesięcy siedzę bezczynnie a chętnie wykorzystałabym masę wolnego czasu oraz rozpierającą mnie energię na sport. Uświadomiłam sobie też, że żeby osiągnąć sukcesy w życiu zawodowym, powinnam wyglądać tak, żeby pracodawca, do którego przyjdę na rozmowę kwalifikacyjną mnie zobaczywszy myślał: ,,o,jaka wysportowana kandydatka", a nie ,,o, po co mi w firmie laska o lasce?".
Zwróciłabym się do jakiegoś klubu ze specjalistą od takich przypadków, ale nie stać mnie na to a na rehabilitacji dostaję takie ćwiczenia, które praktycznie nic mi nie dają. Mam w domu do dyspozycji: drążek i zestaw ciężarków. Chodzi mi głownie o ćwiczenia, które by specjalnie nie obciążały stopy i stawu skokowego a pomogłyby wrócić do zgrabnej sylwetki. Myślałam o Szóstce Weidera na zrzucenie brzuszka i o jakichś ćwiczeniach na drążku, oraz ćwiczeniach na nogi, żeby mi się mięśnie nie rozbabrały.
Co Wy na to? Jakieś propozycje? Doradzicie odzywki?
Z niecierpliwością oczekuję na Wasze wypowiedzi
Pomoc











KFD Silver

