Wiem, że nie jest to forum stricte sportowe lecz jak nazwa wskazuje - kulturystyczne, ale wydaje mi się bardziej poważne i mniej chaotyczne niż SF* - tam nie potrafię nic konkretnego wyszukać - tematy z 2003 roku mieszają się z tematami nowszymi itd.
Ale nie po to się tutaj zarejestrowałem, żeby oceniać fora - więc do rzeczy.
Dwa lata temu ćwiczyłem w osiedlowej piwnicy z koleżkami z bloku. Właściwie nie można tego nazwać treningiem, bo każdy bez wyjątku robił tylko klate na płaskiej i biceps :D, brak jakiejkolwiek diety i tym podobne sprawy. No ale człowiek był głupi i teraz raczej chce o tym zapomnieć.
Jak widzicie po tytule tematu rzeczy o które chce się zapytać trochę jest. Więc żeby ułatwić wam czytanie, a mi pisanie będę pisał w podpunktach.
FBW:
Tutaj raczej nie ma wielkiej filozofii, siłownia jest dobrze wyposażona a plan treningowy można znaleźć w sieci, ale czy taki plan nie będzie kolidował z:
brzuch:
Tutaj chyba najlepszym wyjściem będzie ABS, bo wtedy naprawdę czuć że ćwiczymy brzuch, do tego trening jest stopniowy i raczej każdy sobie z nim poradzi. Tylko nie wiem czy może on jakoś negatywnie wpłynąć gdy np. będziemy robić brzuch i normalny trening w jednym dniu?
kondycja:
Z kondycją jest naprawdę słabo - przebiec trzy głupie kilometry jest mi ciężko, ale chyba w tym przypadku też wystarczy po prostu biegać. Ale co ile? Jaki dystans? Z interwałem czy bez? Czy można w trakcie takiego treningu poprawić również szybkość?
kręgosłup:
Mimo, że mam 190cm wzrostu to mój kręgosłup jest krzywy - to znaczy nie ma skrzywień bocznych tylko dosyć rzadko(?) spotykane - okrągłe plecy w górnej części kręgosłupa i moocno wklęsłe w części lędźwiowej - takie pogłębienie naturalnych krzywizn. Byłem u lekarza, mam RTG i rzeczywiście wygląda to trochę tak jakby mnie ktoś ścisnął w jakiejś prasie... Ortopeda powiedział, że najlepszym wyjściem będzie wiszenie na drążku więc wiszę tak 2 razy dziennie rano i na wieczór (zgodnie z zaleceniami) i staram się rozciągać, ale nie widzę żadnej poprawy.
Zacząłem nad tym myśleć i wpadłem na taki pomysł:
mięśnie w odcinku lędźwiowym i niżej są jakby skurczone - ciężko mi zrobić skłon do kostek
myślę że można by to poprawić rozciągając ww. mięśnie pleców i wzmacniając mięśnie brzucha - tylko czy mam racje?
W górnej części kręgosłupa natomiast skrzywienie jest w drugą stronę (myślę że jest to naturalna reakcja organizmu na skrzywienie dolne) więc można by w miejscu garba (bo chociaż jest to mało widoczne, to chyba tak to trzeba nazwać
rozciąganie:
Czy są jakieś hm. plany, rozpiski na rozciąganie? Tych ćwiczeń jest cała masa, ale nie sposób je wszystkie zrobić bez jakiegoś planu.
Jeśli chodzi o dietę to mam cukrzyce więc siłą rzeczy dieta musi być - po prostu jem więcej węglowodanów i białka - regularnie, bez fastfoodów i unikając słodyczy czy tłustych potraw.
Pozdrawiam
Użytkownik icecoldbaby edytował ten post 27 listopad 2010 - 14:06
Pomoc










