Wyciskanie i jeszcze raz wyciskanie!
"Droga do sukcesu jest trudna i tylko najlepsi przetrwają".
"Kiedy coś sobie obiecujesz, nie możesz się poddać. Gdy jesteś na siłowni musisz wypełnić obietnice jaką sobie złożyłeś. Ludzie, którzy potrafią się motywować w każdej dziedzinie to przeważnie Ci którzy wygrywają."
Cel główny: Ciągłe dążenie do wymarzonej sylwetki
Moje rekordowe wymiary:
Wzrost - 169 cm
Waga - 85 kg
Biceps - 45 cm
Udo - 64 cm
Łydka - 41 cm
Talia - 92 cm
Moje rekordy:
Wyciskanie na ławeczce płaskiej - 160kgx2pow
Przysiad - 140kgx6pow
Martwy ciąg - 190kgx2pow
Wyciskanie sztangi zza kark - 100kgx4pow
Moi ulubieni kulturyści:
---Arnold Schwarzenegger
---Kevin Levrone
---Tom Platz
---Ronnie Coleman
---Lee Priest
O MNIE
Mam na imię Michał, rocznik 1987. Mieszkam w małej miejscowości o nazwie Dąbrowa, która mieści się 15km koło Opola.
Przed tym jak zainteresowałem się siłownią i wszystkim co z nią związane miałem styczność z wieloma innymi dziedzinami sportu w których jakieś tam mniejsze sukcesy odnosiłem.
Jako młody dzieciak byłem bardzo dobry w tenisie stołowym. Jeździłem nawet po różnych zawodach, najczęściej bardzo niskiej rangi. Moim największym sukcesem w tenisie stołowym był udział w finale województwa Opolskiego w kategorii jak dobrze pamiętam do 14 lat.
Czasy gimnazjum i przede wszystkim szkoły średniej, jeżeli chodzi o zamiłowanie do sportu to głównie lekkoatletyka - bieganie. Najlepiej biegało mi się w biegach na 1000m, gdzie w szczytowej formie na tym dystansie kręciłem czasy na poziomie 2min40sek, lub biegach przełajowych. Nie miałem jakiś szczególnych wyników w tym sporcie. Największym było chyba to że w sztafecie przełajowej razem z moimi kolegami zajęliśmy w Opolu drugie miejsce z pośród wszystkich szkół ponad gimnazjalnych z Opola, gdzie poziom był naprawdę dobry. Biegałem bardziej dlatego że lubiłem niż po to, żeby robić jakieś wyniki. Po tym jak ze szkoły odeszła nauczycielka w-fu zajmująca się lekkoatletyką i nas trenowała odpuściłem. Zresztą był to już 3 rok szkoły i trzeba było się przygotowywać do matury.
W czasie wolnym od około 15 roku mojego życia coraz częściej grywałem w tenisa, na początku nie lubiłem tego sportu, ale po krótkim czasie stał się on jednym z głównych moich zajęć w czasie wolnym. Najczęściej grywałem z moim ojcem, który grał już z 10 lat w tenisa. Grałem coraz częściej i coraz lepiej, jednak nadal to nie było to bo często przegrywałem z ludźmi o 20 lat starszymi ode mnie. Pewnego dnia wpadłem na pomysł, żeby zacząć chodzić na siłownie co po pierwsze pomogło by mi w tenisie na mocniejsze uderzenia, serwis itp., i po drugie poprawiło by moją sylwetkę tak jak u mojego kolegi, rówieśnika Mirka(koksiur202) i innych. Faktycznie po 1-2 latach ćwiczeń w tenisie w okolicy nie miałem sobie równych.
Było to jakieś 5-6 lat temu. Z biegiem czasu ćwiczenia na siłowni coraz bardziej zaczęły mi się podobać. 1,5 roku temu zrezygnowałem z tenisa bo z fizycznego i finansowego punktu widzenia nie było sensu męczyć się i ciągnąć tych 2-óch zainteresowań naraz.
Przez pierwsze 2-3 lata nie miałem żadnej wiedzy na temat diety itp. więc na pewno nie wykorzystałem tego czasu tak jak bym to mógł zrobić teraz. Dodatkowo z początku bardziej interesowałem się wyciskaniem na klatę niż tym żeby robić konkretne treningi nóg czy pleców. Widać człowiek uczy się na błędach.
Ćwiczę sobie tak już i ćwiczę i jest naprawdę fajnie. Nie zanosi się żebym kończył swoją przygodę z siłownią, więc mam nadzieję że razem ze mną wy również wytrwacie :)
Moja forma na przestrzeni 5 lat treningów:
Moja świątynia bólu wraz z innymi wciąż walczącymi:
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone.
Zakaz rozpowszechniania zdjęć i filmów znajdujących się w dzienniku bez zgody autora.
Użytkownik muscleman edytował ten post 26 marzec 2010 - 19:04
Pomoc



















