Skąd pomysł na prowadzenie dziennika treningowego…
Nigdy o tym nie myślałem, zawsze zastanawiałem się zachodząc do kolegi, dlaczego on bez przerwy ma otwartą stronę KFD... Z ciekawości postanowiłem założyć tu konto i tak uczyniłem. Poczytałem kilka postów, przede wszystkim dzienniki treningowe i pomyślałem, że może też bym coś takiego założył. Zawsze układałem sobie plan treningowy na pewien okres, pisałem go na kartce lub na kompie i trenowałem według niego, to mi wystarczało w zupełności. Jednak po zalogowaniu się na KFD doszedłem do wniosku, że taki dziennik tu prowadzony będzie bardzo dobrą formą analizy swoich treningów. Mam nadzieję, że w tej analizie pomogą mi koledzy z forum - coś doradzą
Treningi, a życie codzienne...
Siłownia, kulturystyka nie jest moim głównym i jedynym celem w życiu. Trenuję dla siebie, nie dla kogoś, ani po to, żeby startować w zawodach i być mistrzem proporcji. Mam plany na przyszłość i w tym kierunku podążam, siłownia jest dla mnie bardzo przyjemnym dodatkiem, formą oderwania się, poprawienia sylwetki, samopoczucia i pewności siebie. Od zawsze lubiłem ruch, sporty wszelkiego rodzaju, nie mógłbym przestać trenować na dłuższy okres. Wiadomo każdy chciałby dobrze wyglądać, być zdrowym i świetnie się czuć. Jednak tego nikt nam nie da i sami musimy na to zapracować. Jestem tylko człowiekiem i jak większość z nas mam swoje słabości i zasady. Są święta - to świętuję, a trening układam sobie tak, żeby cykl zakończyć przed świętami; są wakacje - odpoczywam, staram się ruszać i trenować podtrzymując formę ale w tym okresie bez pełnego poświęcenia ale są takie etapy, że potrafię sobie odmówić wszelkich przyjemności m.in. na cyklu kreatynowym. Staram się godzić siłownię z życiem codziennym, co tu dużo mówić - jestem młody i lubię rozrywkę
Jak to wszystko się zaczęło... a jak wygląda dziś...
Jak każdy chłopak, od młodzieńczych lat, czyli od początku podstawówki uwielbiałem biegać za piłką, ganiać się z kolegami, wchodzić na drzewa itp. Brałem udział we wszystkich zawodach sportowych.
01.jpg (150,13 KB)
Ilość pobrań: 211
4-5 klasa podstawówki, druga połowa, bliżej końca lat 90' mój brat (kuzyn) miał przysięgę w wojsku, po przysiędze oczywiście poczęstunek w domu, starsi piją a dzieciaki się ganiają a ja razem z nimi. Bawiliśmy się w chowanego a ja zbiegłem do piwnicy ciotki i wujka - oczywiście ze strachu zapaliłem światło. Wszedłem do jednego pomieszczenia a tam: na ścianach plakaty z ogromnymi facetami m.in. Jay Cutler jedzący banana, Arnold ze swoją ogromną klatą i plecy Ronniego Colemana, no dla mnie to był szok, jakbym widział jakieś potwory. Następnie zwróciłem uwagę na "sprzęt": kilka hantli, ławka, dwa gryfy (jeden olimpijski), obciążenia oraz wyciąg, który tak mnie zaciekawił, że zapomniałem o zabawie w chowanego
W 6 klasie podstawówki odważyłem się pojechać rowerem na siłownię do brata garażu, przyglądałem się jak ćwiczył z osiłkami w wieku 20-25 lat. Spodobało mi się tam, było o wiele więcej sprzętu niż w piwnicy, praktycznie wszystko można było zrobić. Przeważnie po lekcjach tam jeździłem sobie popatrzeć i prosiłem starszych kolegów, żeby mi mówili co mam robić - czasem dali mi gryfem pomachać na ławce...
W 1 klasie gimnazjum zacząłem częściej jeździć na siłownię i robić coraz różniejsze ćwiczenia, nie pamiętam jak to się stało ale udało mi się wycisnąć gryf z jakimś obciążeniem, wkręciłem sobie, że tam było 50kg… Założyłem się z kolegami z klasy, że tyle wycisnę, pojechaliśmy sprawdzić i okazało się, że to mnie przygniotło a cieżar który wcześniej wycisnąłem to było 30kg
PIERWSZY REKORD na klatę - 60kg, tuż po zastosowaniu nowego planu (wrzesień 2003). Było to dużo więcej niż moja waga więc koledzy mówili, że kozak ze mnie
02.jpg (44,32 KB)
Ilość pobrań: 305
03.jpg (64,84 KB)
Ilość pobrań: 328
04.jpg (45,33 KB)
Ilość pobrań: 174
Powyżej widać moje pierwsze efekty pompek, gimnastyki, amatorskiego treningu na siłowni
Poszedłem do 1 klasy liceum, niestety bardzo daleko od domu. W końcu dostawałem jakieś pieniądze od rodziców na życie, niewielkie ale już mogłem z nimi zrobić co chciałem. Kupiłem sobie AMINO ANABOL firmy OLIMP bo tylko na to było mnie stać a ktoś mówił, że są dobre hehe
05.jpg (48,38 KB)
Ilość pobrań: 258
Końcówka pierwszej klasy liceum (2005)
Poszedłem na studia. Kontynuacja treningów z dużo większą wiedzą a także doświadczeniem, poważniejsze podejście do suplementacji. Masa szła, siła szła ale o diecie i aerobach jeszcze nie myślałem.
06.jpg (103,18 KB)
Ilość pobrań: 80
07.jpg (41,62 KB)
Ilość pobrań: 58
08.jpg (68,28 KB)
Ilość pobrań: 66
09.jpg (115,85 KB)
Ilość pobrań: 61
10.jpg (49,01 KB)
Ilość pobrań: 190
11.jpg (57,76 KB)
Ilość pobrań: 97
Krótki epizod związany z Judo. Trenowałem w liceum i trochę na początku studiów ale zrezygnowałem bo kolidowało mi to czasowo z siłownią. Na drugim roku studiów (2009) trener poprosił mnie, żebym przygotował się do zawodów bo brakowało mu osoby do składu i postanowiłem podjąć wyzwanie
Nadal chciałem przytyć. Jadłem co popadło, o diecie nie myślałem. Na 3 roku studiów zjadłem całe opakowanie MUTANT MASS i od tamtej pory postanowiłem rozstać się z Gainerami
Generalnie, raz się rosło raz malało, bardzo różnie to bywało
12.jpg (107,56 KB)
Ilość pobrań: 211
14.jpg (115,87 KB)
Ilość pobrań: 199
15.jpg (66 KB)
Ilość pobrań: 223
16.jpg (134,42 KB)
Ilość pobrań: 283
17.jpg (46,11 KB)
Ilość pobrań: 204
18.jpg (35,31 KB)
Ilość pobrań: 156
Styczeń-Marzec 2011, druga połowa 4 roku studiów była dla mnie bardzo udana pod względem treningów. Trening typowo masowy z priorytetem na łapy i barki: biceps z tricepsem dwa razy w tygodniu, jeden cięższy trening drugi lżejszy, ćwiczenia siłowe na ciężarach wolnych + rozciągające na linkach. Barki także dwa razy w tygodniu - tylne aktony dokładałem do treningu pleców a w innym dniu sam przód i boczne aktony + linki, wyciągi na dobicie. Moja mini-dieta a dodatkowo suplementacja: UP YOUR MASS po treningu przed workiem lub bieżnią, białeczko MYOFUSION około godz po treningu i przed snem, BCAA X-TEND przed i po treningu, kreatyna GREEN MAGNITUDE standardowo na czczo i po treningu.
Po cyklu miałem około 3 tyg przerwy - zaczęła się sesja, a po zdanych egzaminach trzeba było się odstresować czemu towarzyszył pokaz efektów treningu na masę
19.jpg (36,47 KB)
Ilość pobrań: 154
20.jpg (48,76 KB)
Ilość pobrań: 99
21.jpg (62,24 KB)
Ilość pobrań: 105
22.jpg (57,49 KB)
Ilość pobrań: 251
23.jpg (47,12 KB)
Ilość pobrań: 183
Kwiecień-Lipiec 2011 był to czas na pozbywanie się tłuszczu, żeby w wakacje jakoś wyglądać. Jedzenie podobnie jak wcześniej, treningi diametralnie się zmieniły. Dwa razy w tygodniu każda partia, odszedłem od dużych ciężarów i oburęcznych gryfów. Zacząłem ćwiczyć na śmiesznie malutkich ciężarach, dużo powtórzeń i duża różnorodność treningu - głównie hantelki, wyciągi, linki, atlas. W ramach aerobów bieganie (około 45min) lub worek. Nie była to idealna czy też bardzo dobra redukcja, zdaję sobie z tego sprawę i proszę mnie nie karcić za brak konkretnej diety, czy też większej ilości aerobów
Po zakończeniu etapu treningu na rzeźbę udało mi się tyle wyciągnąć:
24.jpg (54,66 KB)
Ilość pobrań: 214
25.jpg (50,09 KB)
Ilość pobrań: 123
26.jpg (38,43 KB)
Ilość pobrań: 100
27.jpg (58,21 KB)
Ilość pobrań: 168
28.jpg (63,8 KB)
Ilość pobrań: 168
Później przerwa i wyjazd nad morze (Sierpień 2011). I właśnie tam po raz ostatni został zarejestrowany obraz mojej osoby
29.jpg (99,26 KB)
Ilość pobrań: 268
30.jpg (45,32 KB)
Ilość pobrań: 140
31.jpg (62,49 KB)
Ilość pobrań: 205
32.jpg (60,2 KB)
Ilość pobrań: 189
Po przyjeździe zabrałem się za pisanie pracy inżynierskiej bo byłem w tyle, w konsekwencji czego opuściłem się w treningach, później przygotowania do obrony, po obronie oblewanie
Plan treningów:
- Poniedziałek: Klatka + Biceps
- Wtorek: Nogi
- Czwartek: Barki + Łydki
- Piątek: Plecy + Triceps
Reszta dni wolne...
Przez wszystkie lata ćwiczeń, w 2010 roku udało mi się pobić rekord życiowy w wyciskaniu: 155kg
Ważyłem w tedy 84kg.
Szczegółowy plan treningu, suplementacji, odżywiania oraz dokładne wymiary uzupełnię w dniu rozpoczęcia prowadzenia dzienniczka - czyli po pierwszym treningu
POZDRAWIAM!!!
Pomoc











KFD Platinum








KFD Silver + 





