hmm od czego by tu zacząć...
Może najpierw napisze coś o sobie, więc tak w tym roku rozpocząłem studia i w sumie to skłoniło mnie do założenia własnego DT a co najważniejsze będę go sumiennie prowadził:)
mam 191cm wzrostu i początkowo ważyłem ok 120 kg, jednak zabrałem się za siebie chyba rok temu i schudłem do 90kg ( mały brzuszek jednak pozostał ale nie miałem już sil z nim włączyć) potem nadszedł czas radości, poznałem dziewczynę, wyjścia do restauracji, pizza, kebab i przytyło mi się do 100. w miedzy czasie jeździłem na rowerku stacjonarnym i ćwiczyłem na własnej siłowni. Efekty były siła wzrastała, ale chyba nie muszę mówić ze po redukcji siła poszła się jeb....
Obecnie mój plan treningowy wygląda tak (taki przykładowy dzień)
śniadanie: serek wiejski
2 śniadanie: pół serka/ jajecznica/ jogurt naturalny
obiad: puszka tuńczyka lub płatki z mlekiem, czasem otręby
kolacja: pół serka/ kromka chleba ryżowego
bieganie: ok 4km zamiennie z siłownią
starałem się biegać co drugi dzień.
zarzuciłem w między czasie Hyperdrine (ładnie dodaje mocy).
wszystko pięknie jest, aż wrócę do domu tam się zaczyna masakra, ciągle jest coś do jedzenia, mama robi smaczne obiady i nie mogę się oprzeć.
w ok 1,5 tyg schudłem do 97 ze 103, jednak teraz jak wchodzę na wagę i znowu to cholerne 100 z kawałkiem, w ciągu 4 dni tak sie uzbierało, wiem że część żarcia zalega w kichach itp i jest to takie krótkotrwałe, jednak zabójczo działa na psychikę...
i tu przechodzimy do sedna, zastanawiam się czy dalej ciągnąc taką dietę redukcyjną czy może zarzucić coś w stylu delikatnej maso redukcji + AAKG (zostało mi trochę, nawet nie pamiętam skąd mam)
głównym celem jest redukcja do 85 kg i nabranie czystej masy mięśniowej
i co wy na to jakieś rady macie, co robić?:)
byłbym wdzięczny za jakieś wskazówki
dodaje obecne foto, bądźcie wyrozumiali
20111023034.jpg (500,2 KB)
Ilość pobrań: 5
Pomoc








