Dziennik treningowy - arkusz
Mam na imię Adam, wiek 21 lat. Mieszkam w Łodzi. Odkąd tylko pamiętam, zawsze byłem popitaśnym dzieciakiem. Zawsze się odchudzałem :) Zawsze miałem te 5-7kg nadwagi. Od dziecka uprawiałem piłkę nożną dlatego głównie dzięki temu nigdy nie byłem jakimś mega zalanym grubasem. Jednak oponka na brzuchu towarzyszyła mi praktycznie zawsze. Wiadomo jak to za dzieciaka, pełno pokus, słodycze, fast foody, dzieciak niestety nie ma takiego myślenia jak dorosły człowiek. Powiedzmy, że dopiero tak w wieku 19-20 lat zacząłem sobie zdawać sprawę jak ważną rolę może odgrywać ładna, wysportowana sylwetka. Gdy widziałem co raz więcej fajnie zbudowanych kolesi a sam nosiłem na brzuchu ta paskudną oponkę i brzuch wystawał mi dalej niz klatka piersiowa, choć jak mówię, tragedii jakiejś wielkiej nigdy nie było
Jakoś od połowy roku 2011 postanowiłem wziąć się za siebie już tak na poważnie poważnie. Ułożyłem sobie pierwszą w życiu dietę, ćwiczenia opierały się na treningach piłkarskich z elementami siłowymi oraz na moich dodatkowych treningach w parku, gdzie mogłem podciągać się na drążku, robić pompki na poręczach i machać taką śmieszną maszynką na klatkę :D No i oczywiście biegałem. Zawsze mimo swojej nadwagi miałem dość dobrą wytrzymałość i niezłą szybkość. Nie chwaląc się, we wszystkich drużynach jakich trenowałem, na testach wydolnościowo-szybkościowych zawsze miałem miejsce w czubie :) Zawsze mnie to fascynowało, jak taki pulchny chłopak może tak szybko biegać i mieć w miarę dobrą kondycję :) Niestety teraz piłka nożna stanęła pod dużym znakiem zapytania, gdyż już chyba sam w to nie wierzę, że mogę osiągnąć coś więcej w tej dyscyplinie niż powiedzmy tak nasza 3 liga. Choć nigdy nic nie wiadomo, rekreacyjnie zawsze można sobie pograć. Jest kilku piłkarzy na świecie z fajnie umięśnioną sylwetką, którzy odnoszą sukcesy również w piłce nożnej.
Co do swojej budowy to zawsze byłem endomorfikiem. Tendencję do tycia i dość kiepski metabolizm odziedziczyłem chyba w genach bo zawsze pamiętam, że koledzy żarli tyle samo śmieci co ja, mi bebzon rósł a im nie. Tak jak mówiłem, za dzieciaka czlowiek jest głupi i bardzo żałuję tego teraz, w tym wieku, że nie dbałem o siebie już od najmłodszych lat. Zawsze będę miał o to do siebie pretensje, że moje wyniki w piłce mogłybyć znacznie lepsze, choć i tak uważam, że wcale nie były takie najgorsze.
Od najmłodszych lat, odkąd tylko pamiętam zawsze charakteryzowały mnie ubite, wielkie uda i łydki. Zawsze było to tematem żartów i śmiechów kolegów :) Jednak nie przejmowałem się tym zbytnio. Ksywki takie jak: Udoczukwu Ukah, El gordo, pączek itp. zawsze mnie śmieszyły. Trzeba również mieć dystans do samego siebie :) Jednak była to zupełna prawda, bo co prawda nogi zawsze były jakieś nieproporcjonalnie większe niż reszta mojego ciała. Wieczny problem z zakupem spodni był dla mnie codziennością. Tłumaczyłem sobie moje "umięśnione" nogi tym, że od dziecka dużo biegałem za piłką (treningi piłki nożnej bodajże od 6 klasy podstawówki) i same się tak rozbudowały :)
Jeżeli chodzi o takie czysto siłkowe tematy, to tak jak już pisałem, zaczęło się to jakoś w połowie 2011 roku. Podciąganie na drążku, pompki, pompki na poręczach, trening obwodowy w domu, brzuszki, pompki na triceps, przysiady itp. Na siłownię zacząłem chodzić pierwszy raz w życiu bodajże od października 2011r. Ćwiczyłem raczej bez diety, jadłem co popadło, choć głównie były to zdrowe rzeczy, tylko po prostu bez żadnych wyliczeń. 3 miesiące ćwiczyłem intuicyjnym FBW. Efekty jakieś tam się pojawiły, wpadło trochę tłuszczu, ale też podrosły trochę mięśnie w stosunku do tego, co było kiedyś, kiedyś wyglądało to jeszcze gorzej.
W międzyczasie była tam jakaś redukcja jeszcze, w miarę udana, zszedłem wtedy do 80kg jednak popełniłem zdecydowanie za dużo błędów, których teraz obiecałem sobie, że już nie popełnię. Człowiek uczy się na błędach niestety :)
Nigdy w życiu praktycznie nie brałem żadnych supli, żadnych gainerów, krety, wspomagaczy, przedtreningówek. Jedyne co brałem to kiedyś jakieś białko, witaminy, spalacze tłuszczu - nigdy nie wyszedłem ponad Scorcha :) Popijałem karnitynę
Śmieszne jest to, że tak jak mówiłem, odchudzałem sie od zawsze, rejestrację na KFD mam 13 listopada 2005 roku
Planowana redukcja
8.01.2012 - 31.03.2012
Pierwszy etap: 8.01.2012 - 31.01.2012
Drugi etap: 1.02.2012 - 29.02.2012
Trzeci etap: 1.03.2012 - 31.03.2012
Wymiary na dzień 7.01.2012
Wzrost: 178cm
Waga: 85,5kg
Klatka/plecy: 113cm
Ramię lewe: 39cm
Ramię prawe: 38,5cm
Przedramię lewe: 30,5cm
Przedramię prawe: 31cm
Nadgarstek lewy i prawy: 17,5cm
Talia - pępek: 89cm
Talia - pod pępkiem: 88cm
Biodra: 93cm
Udo prawe i lewe: 61cm
Łydka prawa i lewa: 42,5cm
*wymiary na naprężonych częściach ciała
Zdjęcia:

* zdjęcia są poglądowe, wiadomo, że niczym się nie chwalę, bo na razie nie ma czym się chwalić
Planowana dieta: Low Carb
Trening: FBW 3x w tyg (niedziela, wtorek, czwartek)
Suplementy: 2,2kg białka Peak Whey Delicious Protein o smaku marcepanowym, witaminy Trec Multipack, BCAA UNS 8-1-1, magnez
Dieta w dzień siłowy + aeroby:
Posiłek I
100g płatków owsianych
jajecznica z 4 jajek + 2 plasterki polędwicy sopockiej
zielona herbata, magnez
Posiłek II
150g piersi z kurczaka/ryby/wołowiny
30g ryżu brązowego/kaszy gryczanej/makaronu pełne ziarno Lubella
20ml oliwy z oliwek/oleju lnianego/oleju z orzechów włoskich
warzywa (brokuły, pieczarki, pomidory, papryka, ogórki kiszone, kapusta kiszona, marchew, cebula)
Posiłek III
150g piersi z kurczaka/ryby/wołowiny
30g ryżu brązowego/kaszy gryczanej/makaronu pełne ziarno Lubella
20ml oliwy z oliwek/oleju lnianego/oleju z orzechów włoskich
warzywa (brokuły, pieczarki, pomidory, papryka, ogórki kiszone, kapusta kiszona, marchew, cebula)
Posiłek IV
150g piersi z kurczaka/ryby/wołowiny
100g ryżu brązowego/kaszy gryczanej/makaronu pełne ziarno Lubella
warzywa (brokuły, pieczarki, pomidory, papryka, ogórki kiszone, kapusta kiszona, marchew, cebula)
TRENING - 30g białka po treningu
Posiłek V
150g piersi z kurczaka/ryby/wołowiny
100g ryżu brązowego/kaszy gryczanej/makaronu pełne ziarno Lubella
warzywa (brokuły, pieczarki, pomidory, papryka, ogórki kiszone, kapusta kiszona, marchew, cebula)
Posiłek VI
200g twarogu chudego + 20ml oliwy z oliwek/oleju lnianego/oleju z orzechów włoskich
lub
150g makreli wędzonej
Ogólnie bilans dietetyczny ustalony na początek na wartości: Białko około 2,8g, węgle około 2,8g (warzyw nie liczę), tłuszcze około 1g. W miarę upływu czasu będą ciętę węglowodany. Kaloryczność obecnej diety to około 3100kcal.
Dieta w dzień aerobowy:
Posiłek I
100g płatków owsianych
jajecznica z 4 jajek + 2 plasterki polędwicy sopockiej
zielona herbata, magnez
Posiłek II
150g piersi z kurczaka/ryby/wołowiny
30g ryżu brązowego/kaszy gryczanej/makaronu pełne ziarno Lubella
20ml oliwy z oliwek/oleju lnianego/oleju z orzechów włoskich
warzywa (brokuły, pieczarki, pomidory, papryka, ogórki kiszone, kapusta kiszona, marchew, cebula)
Posiłek III
150g piersi z kurczaka/ryby/wołowiny
30g ryżu brązowego/kaszy gryczanej/makaronu pełne ziarno Lubella
20ml oliwy z oliwek/oleju lnianego/oleju z orzechów włoskich
warzywa (brokuły, pieczarki, pomidory, papryka, ogórki kiszone, kapusta kiszona, marchew, cebula)
Posiłek IV
150g piersi z kurczaka/ryby/wołowiny
70g ryżu brązowego/kaszy gryczanej/makaronu pełne ziarno Lubella
warzywa (brokuły, pieczarki, pomidory, papryka, ogórki kiszone, kapusta kiszona, marchew, cebula)
AEROBY - 30g białka po aerobach
Posiłek V
150g piersi z kurczaka/ryby/wołowiny
70g ryżu brązowego/kaszy gryczanej/makaronu pełne ziarno Lubella
warzywa (brokuły, pieczarki, pomidory, papryka, ogórki kiszone, kapusta kiszona, marchew, cebula)
Posiłek VI
200g twarogu chudego + 20ml oliwy z oliwek/oleju lnianego/oleju z orzechów włoskich
lub
150g makreli wędzonej
W dzień z samymi aerobami obcięte po 30g ryżu z posiłku przed i poaerobowego, oprócz tej kosmetycznej zmiany wszystko tak jak w dzień siłowy + aeroby. Jeśli zdarzy się dzień bez jakiejkolwiek aktywności fizycznej (gdybym poczuł, że taki odpoczynek by mi sie przydał) to prawdopodobnie zasotosuje takie proporcje jak w dzień aerobowy.
Trening: 3x w tygodniu FBW
FBW A - niedziela
Nogi: przysiady ze sztangą 3s
Plecy: podciąganie na drążku nachwytem 3s
Klatka: wyciskanie hantli/sztangi na ławeczce płaskiej 3s
Barki: wyciskanie hantli/sztangi nad głowę 2s
Triceps: uginanie francuskie sztangi leżąc do czoła 2s
Biceps: uginanie przedramion ze sztangą podchwytem 2s
Kaptury: szrugsy hantlami 2s
Przedramiona: zwijanie linki 2s
Łydki: wspięcia na palce na smithie stojąc 2s
Brzuch: unoszenie nóg w leżeniu na ławce skośnej 4s
FBW B - wtorek
Nogi: żuraw 3s
Plecy: martwy ciąg klasyczny 3s
Klatka: wyciskanie hantli/sztangi na skosie dodatnim 3s
Barki: unoszenie hantli bokiem 2s
Triceps: pompki na poręczach 2s
Biceps: uginanie przedramion z hantlami stojąc z supinacją 2s
Kaptury: szrugsy hantlami w pochyleniu o ławkę skośną 2s
Przedramiona: uginanie przedramion ze sztangą nachwytem 2s
Łydki: wspięcia na palce ze sztangielkami 2s
Brzuch: skłony boczne na ławce z obciążeniem 4s
FBW C - czwartek
Nogi: wykroki z hantlami 3s
Plecy: wiosłowanie sztangą w opadzie 3s
Klatka: wyciskanie hantli na skosie ujemnym 3s
Barki: unoszenie hantli w opadzie 2s
Triceps: wyciskanie sztangi na ławce w wąskim uchwycie 2s
Biceps: uginanie przedramion ze sztangą podchwytem 2s
Kaptury: szrugsy hantlami w oparciu o ławkę skośną 2s
Przedramiona: zwijanie linki 2s
Łydki: wspięcia na palce na smithie stojąc 2s
Brzuch: skłony tułowia na ławce rzymskiej ze skrętem 4s
Aeroby: 3x w tygodniu od 40min do 60min
Aeroby: 40min do 60min po treningu siłowym
No dobrze. To by chyba było na tyle. Motywacji w dążeniu do celu mam nadzieję mi nie zabraknie. Chciałbym mieć również wsparcie w Was, forumowiczach, tych z większym jak i mniejszym stażem :) Mam nadzieję, że gdy zwątpię to nawrzucacie mi i ogarniecie. Po to tu jesteśmy. Chciałbym już od jutra planowo zacząć, ale zobaczymy jak to będzie. Od sylwestra nie daje mi spokoju jakieś choróbsko i sam nie wiem jak się będę jutro rano czuł, powiedzmy, że dziś rano było znośnie. Jednakże chciałbym jutro już wystartować z pierwszym dniem redukcji.
Jeśli coś fajnego jeszcze mi się przypomni to edytuję pierwszego posta bo chciałbym prowadzić dziennik schludnie i miło dla oka, tak, żeby satysfakcjonował nie tylko mnie, ale również i czytelników :)
Zatem:
Nie ma lipy! Mam nadzieję, że od jutra start!
No Mercy!
Pomoc








KFD Premium 



KFD Gold
, zachęci do dalszej pomocy ;)
KFD Silver














