Dochodzenie do poprzedniej formy po kontuzji.
#1
Napisano 11 maj 2009 - 09:55
To mój pierwszy post tutaj.
Czytam od jakiegoś czasu to forum jak i inne, ale postanowiłem napisać trochę o swoim "przypadku". Mam 23 lata i ważę (obecnie) 71kg przy wzroście 177cm. Swego czasu popadłem PRAWIĘ w anemię lub conajmniej bulimię sportową (po zjedzeniu kawałka ciasta z kremem jako jedynego posiłku wsiadłem na rower, zrobiłem ponad 50km w 3godz a po tym zaczałem biegać przez 45min). Na jednej bułce grahamce rano, "przeżyłem" cały dzień po czym ćwiczyłem, czasami nawet kończyło się to delikatnym omdleniem (wiem, wyklnecie mnie za to). Moje ćwiczenia polegały na skakance (12x5min + 1min przerwy), biegu 8km w 40min i brzuszków - 4 serie (mięśnie dolne z obciążeniem, boczne i proste). Generalnie ćwiczenia na "spalanie" i szczupłą figurę. Dorobiłem się "sześciopaku" przy "slim build". Moje "najlepsze" osiągnięcie na wadze to 67kg przy 11% tkanki tłuszczowej. Potem była kontuzja (zerwane ścięgno w stopie podczas skakania na skakance) co uniemożliwiło mi na conajmniej miesiąc wykonywanie ćwiczeń (oprócz brzuszków). Przyszły święta i myśląc sobie "eee ważę już tak mało że ten kawałek ciasta, ten cukierek, itd mi nie zaszkodzi" hehe. A wiadomo, że przy braku ruchu to wszystko idzie w niechciany fat. Teraz ważę 4kg więcej i mam 2% tkanki tłuszczowej więcej. Dodam, że jadam już raczej normalnie (jak na mnie) bo i tak średnio 1500kcal chyba nie przekraczam.
Chodzi mi teraz o to, że mimo tego że noga wydobrzała i ćwiczę normalnie (5 razy w tygodniu - 15min skakanki potem bieg 8km w 38-40min i po powrocie znów 15min skakanki) i co 3 dni brzuszki jak pisałem wyżej, to i tak nie mogę zrzucić tego nadmiaru który nadbudowałem przez okres kontuzji. Mogę wrócić spowrotem do omdleń i nie jedzenia nic całymi dniami tylko picia 3 kaw i kilku Tigerów dziennie i zgubić to w 2tyg ale nie chce, bo długo bym tak nie "pociągnął" a i tak już pewnie mam "zrytą" wątrobę i rozregulowany organizm.
Wy macie obcykany temat więc może dacie mi jakieś propozycje, bo chciałbym znów mieć widoczny sześciopak (teraz się trochę "przyćmił) i zejść do tej wagi 67kg bo mimo aktywnego uprawiania sportu, nie wiem dlaczego ale teraz nie mogę.
#0 Doradca KFD
Bio Tech USA Fat Burner Super 100 tab. (akurat w wyprzedaży, tylko - 39,00 zł)
ActivLab Arthreo Free - 60 kaps. (akurat w wyprzedaży, tylko - 21,78 zł)
Vitalmax Ionto Vitamin - 1000 ml (akurat w wyprzedaży, tylko - 37,00 zł)
Bio Tech USA Fat Burner Super 100 tab. + Thermo Drine 60 caps. za FREE (akurat w wyprzedaży, tylko - 49,00 zł)
Dorian Yates NOX PUMP - 1 sasz. [ORYGINALNY Z USA!] (akurat w wyprzedaży, tylko - 4,98 zł)--------------------------------------
Poziom tkanki tłuszczowej , Dieta na masę czy wzrost wagi? , wzrost 182 cm i 60 kg wagi - podpowiedzcie ;);) | jak to zrobic , Ocena Push & Pull na masę | P&P NA MASE DO OCENY - DZIEKI ZA WSZELKIE UWAGI I POPRAWKI. , Plan treningowy na masę do oceny | Uwagi mile widziane
#2
Napisano 11 maj 2009 - 11:40
Wstaw aktualny sposób odżywiania.
Katorge jaka fundowałeś sobie do tej pory można nazwać powolnym niszczeniem,taki sposób odzywiania,treningu nie ma nic wspólnego ze zdrowym trybem życia i prawidłowym kształtowaniem sylwetki.
Jak uporamy się z odżywianiem konieczna będzie zmiana sposobu trenowania.
#3
Napisano 11 maj 2009 - 11:56
To, że się powoli wyniszczałem to wiedziałem od samego poczatku, jednak każdy z Nas wie, jak to dobrze jest się czuć z tymi kilkoma kilogramami mniej. Pozatym do niejedzenia doszło tak, że raz nie zjadłem śniadania, wypiłem kawe, potem kolejny posiłek zastąpiony kawą i tak kilka dni i poprostu odzwyczaiłem się od jedzenia a energię dostarczałem sobie przez kofeinę. Potem być może jakaś anomalia w psychice i cokolwiek zjadłem musiałem odrazu spalać.
Co do ćwiczeń, to nie chciałbym tu jakoś nic znacząco zmieniać, tzn - pozostawić skakankę, bieg i brzuszki tylko że może w bardziej odpowiednim "grafiku" bo mój jest ustawiony tak po prostu, bo mi tak pasuje :p Może jakieś inne "ustawienie" byłoby bardziej efektywne. PS A6W odrazu odrzucam bo jest monotonna i nie daje czasu mięśniom na odpoczynek co jest bardzo ważne.
Liczę na Twoją pomoc Massive
Użytkownik el.magnifico edytował ten post 11 maj 2009 - 12:07
#4
Napisano 11 maj 2009 - 12:54
Pieczywo tylko jako źródło w 1-2 posiłkach.Staraj się bazować jedynie na żytnim razowym/orkiszowym.Grahami odpadają,pamiętaj także,że nie każde ciemne jest dobre,ponieważ producenci stosują zakłamanie barwiąc pszenne pieczywo karmelem.
Nabiał także odpada ze względu na zaw. laktozy.
Większość musli także jest chybionym zakupen,ponieważ duży % skałdu stanowią płatki kukurydziane oraz pszenne.
Brak mięsa w jadłospisie to totalna katastrofa,musisz dostaczać białka z pełnowartściowych źródeł,jest to budulec dla naszych mięsni.
W diecie staraj się komponowac posiłki z ww złożonych oraz drobiu/jajek/ryb.Pamiętaj o warzywach.
Posiłki spożywaj jak dotychcasz co 3 godz..
Ułóż diete skałdającą się z 5-6 psiłków i wstaw do oceny.
Odnośnie treningu.Skakanka nie jest najlepszą formą tr. aerobowego,natomiast bieganie już tak,tylko aby skutkowało efektywnym paleniem bf* musisz biegać nie krócej jak 30 min. średnim tempem.
Do tego możesz dołączyć naprzemienną jazde na rowerze stacjonarnym.1-2 razy e tyg. proponuje udać sę na basen.
*body fat
#5
Napisano 11 maj 2009 - 13:39
Nie wiem dlaczego większość uważa, że skakanka nie jest dobrym sposobem (oczywiście w odpowiednich butach). Drastyczny spadek wagi jaki zanotowałem jeszcze przed kontuzją, spowodowany był między innymi właśnie skakanką. Dosłownie "w oczach" zmniejszał mi się obwód ud i polepszyła skoczność. Zauważyłem jeszcze coś takiego, że po czasie mogłem bez przerwy skakać 60min z niewielką ilością wydzielanego potu i przy znikomym zmęczeniu. Teraz natomiast jest zupełnie inaczej (po 10min wyglądam jak po wyjściu spod prysznica). Być może to efekt większej tkanki tł i tych 4kg więcej do dźwigania. Wcześniej bazowałem tylko na skakance a teraz traktuje ją jako rozgrzewkę przed biegiem i podtrzymanie wyższego kardio po biegu. Sam bieg robię tempem 1km/5min tj 12km/h więc tempo jest znaczne. Bieg nie jest krótszy niż 40min plus do tego ta skakanka przed i po. W sumie wyjdzie ok 1h15min kardio w granicach 130-150.
Basen jest dobrą myślą i chyba muszę się przełamać bo jakoś nie lubię tego chloru i ogólnego "zaduchu" tam panującego.
Użytkownik el.magnifico edytował ten post 11 maj 2009 - 14:48
#6
Napisano 11 maj 2009 - 16:02
Nabiał calkwoicie out jak chcesz myśleć o redukcji tk.tłuszczowej.
Bieganie w takiej formie jest ok.
Z ilością owoców ostrożnie,zaw. fruktoze,przy pochłanianiu większych ilości mogą mieć zły wpływ na sylwetke.Natomiast jedzone rano oraz po tr. znakomicie odbudowują zapasy glikogenu.
Ryby owszem,polecam tuńczyka jako źródło kwasów tłuszczowych oraz pange,mintaja,łososia,etc.
Pieczywo żytnie jako źrodło węglowodanów-jest lepszą opcją ,niż grahamki.Nie tylko zwracamy uwage na ilość ww,ale także na jakość(źródła).
Ponownie zachęcam do ropisania jadłospisu,aby dokonać ewnetualnych poprawek,doradzić.
#7
Napisano 12 maj 2009 - 14:15
7:30 - 3 kromki chleba żytniego razowego z jednym jajkiem na twardo
10:30 - 100g tuńczyka w sosie własnym na 2 kromkach chleba razowego
.... a potem wszystko szlag trafił. Musiałem wyjechać, trochę tu, trochę tam i chapnąłem bułkę słodką z owocami a w drodze powrotnej jeszcze na szybko dorwałem jakąś bajaderkę hehe. Około 14 już na spokojnie w domu zrobiłem sobie czerwone warzywa na patelnie (jakieś 300g) i czuję, że to był mój ostatni posiłek dzisiaj.
W międzyczasie wypiłem jeszcze 2 albo 3 kawy - oczywiście czarne bez mleka i cukru.
Tak więc jak widać jadam nie dużo i staram się robić to regularnie i żeby te posiłki "coś" ze sobą niosły ale nie zawsze się tak da.
Wieczorem będę miał pewnie ochotę na serek waniliowy, który ładnie stoi w lodówce, ale sobie go daruje bo jak już ustaliliśmy, nabiał jest out. Chodzi mi jeszcze po głowie łosoś ale na dzisiaj dam sobie spokój (to przez tą nieplanowaną bułkę słodką i bajaderke).
No i jak to u mnie wygląda?
PS. Pomyślałem jeszcze przez chwilę o jakimś fat-burnerze bo sporo sie tutaj o nich naczytałem, ale nie takim harcoreowym jak Hydroxycut Hardcore tylko coś takiego delikatnego, delikatnie wspomagającego spalanie tkanki tłuszczowej. Nie zależy mi na czasie, byleby szybciej. Chodziłoby tylko o taki lekki "wspomagacz".
Użytkownik el.magnifico edytował ten post 12 maj 2009 - 14:22
#8
Napisano 12 maj 2009 - 16:52
Łososia możesz śmialo zjeść bez żadnych wyrzutów sumienia i tak masz zdecydowanie za mało białka.
Serek waniliowy jest lipny ,zaw. sporo cukru nie tylko mlcznego(laktoza).
Jak nie masz usystematyzowanego odżywiania zakup jakichkolwiek suplementów mija się z celem.
#9
Napisano 25 maj 2009 - 14:02
#10
Napisano 26 maj 2009 - 14:04
Skorzystaj z INDYWIDUALNIE ułożonego planu diety >> Plany.Suple.NET
Kupując w sklepie wspierasz rozwój kfd.pl, dziękujemy!
#11
Napisano 26 maj 2009 - 17:13
#12
Napisano 26 maj 2009 - 17:33
#13
Napisano 26 maj 2009 - 18:33
Użytkownik 13sebik13 edytował ten post 26 maj 2009 - 18:36
#14
Napisano 24 sierpień 2009 - 13:34
#15
Napisano 24 sierpień 2009 - 17:38
pozdr.
Skorzystaj z INDYWIDUALNIE ułożonego planu diety >> Plany.Suple.NET
Kupując w sklepie wspierasz rozwój kfd.pl, dziękujemy!
Udostępnij ten temat:
Losowe tematy: Aminostar Krea-Genic kfd | Animal Stak kup | BioTech L Arginine AKG zastosowanie | Spalacze tłuszczu | Ornityna | PVL Krea-Bolic efekty uboczne | Witamina pp występowanie
Pomoc










