Użytkownik osk@r dnia 18 marzec 2012 - 21:50 napisał
Nie, całkowitego wybebeszenia nie przewiduję
Jak pisałem, tak zrobiłem. Wczoraj nie mogłem spać więc wziąłem się do roboty. Po zdjęciu nasady ozdobnej myślałem, że tłumik już otworzony, ale grubo się myliłem. W środku wszystko było pospawane. Fleks poszedł w obroty i w pierwszym kroku wyciąłem pierwszą ścianę grodziową. Tłumik poszedł na przymiarkę na moto. Zapaliłem i usłyszałem ładny, troszkę głośniejszy pomruk. Przejażdżka i jestem zadowolony, ale było jeszcze mało i pomyślałem wywalam wszystko. Z druga nasadką ozdobną ( tą pierwszą od kolektorów) poszło już lepiej nie uszkodziłem jej nawet, bo wiedziałem co i jak. I wywaliłem wszystko, wsadziłem rurkę prowizorkę na przymiarkę trochę wełny szklanej, bo żaroodpornej nie miałem. No i druga przymiarka do moto. odpaliłem i ( o kurka wodna, ale chodzi ) Głośno i ten bas. Przejażdżka druga i tu rozczarowanie. Po 3km jazdy z głowy zrobił się wielki baniak, sąsiedzi na wiosce też byli nie zadowoleni. Zdecydowanie za głośno, ale dźwięk był piękny. Trzecie podejście skończyło się na złożeniu tłumika. Ostatecznie wywaliłem tylko ostatnią ścianę grodziową, skróciłem go o 4 cm i jestem zadowolony jest troszkę głośniej i lepszy basik.
Dzisiaj tylko trochę stoczę nasadkę ozdobną bo troszkę ją uszkodziłem podczas zbijania z tłumika. Jutro pozostanie tylko powiercić nowe dziury na nity, ponitować i założyć do moto.
Spostrzeżenia, żeby coś zrobić z oryginalnego tłumika trzeba mieć duże pojęcie o tym. Ale to była moja taka pierwsza zabawa, jestem zadowolony i doświadczenie trzeba jakąś zdobywać.
Użytkownik Marioxx edytował ten post 19 marzec 2012 - 11:34
Pomoc












