jestem studentką, mam 169cm wzrostu i ważę 82kg i wzięłam się za siebie
Moje BMI wynosi: 28,7
Mialam obwód bioder 110cm,a talii 95cm. Aktualnie jest 108cm i 89cm.
Schudłam na razie 3kg.
Mój fałd na plecach (pod łopatką) 52mm, na brzuchu 39mm.
Chcę dalej chudnąć by dojść do 63kg.
W tym celu mam dietę i chodzę na siłownię 3x w tygodniu. Opiszę jak to wygląda:
1. najpierw na bieżni 10min w tempie 7km/h pod górkę 15 stopni (zaczynałam od 4km/h)
2. bieg 10km/h przez 10min (zaczynałam 8km/h) na 0 stopniach
3. potem tak jak w pkt.1
4. potem tak jak w pkt. 2
5. jeszcze 5minut biegu 10km/h
Czyli razem 45minut po których nieźle czerwona,zgrzana i spocona idę dalej.
6. Na orbitrek i tam ok 20minut pedałuję sobie z prędkością 6-7km/h.
7. Następnie ide na pasy masujące, jestem tam około 5-10minut i sobie ugniatam brzuch,wewnętrzne strony ud.
8. Robię 100brzuszków na tym takim dziwnym przyrządzie w siłowni,że się leży na macie i rękami trzyma takie jakby belki
I chodzi o to,że chciałabym pracować przede wszystkim nad brzuchem,by pogubić te fałdki po bokach,bo ogólnie brzuch mam dość płaski,tylko trochę nad wzgórkiem łonowym odstaje, chcę mięśnie zarysowaćwyrobić sobie talię, pozrzucać te okropne fałdki na plecach (mam tam dość spore patrząc na pomiar), mieć smuklejsze uda (szczególnie część wewnętrzna), oraz mieć szczuplejszy biceps i łydkę,jednak nie wiem,czy jest to możliwe, bo po pływaniu zostały mi dość mocno rozbudowane (nie wyrzeźbione!) mięśnie i nie ma tam tkanki tluszczowej,a ja chciałabym szczuplejsze łydki i smuklejsze ramiona.
I moje pytanie... czy mam dobry trening?
Co muszę w nim zmienić, dopracować, aby po mału, po mału osiągać swój cel?
Dodam,że mam problemy z sercem i baaaaardzo bardzo intensywny trening odpada,również dlatego,że z siłownią tak na poważnie zaczęłam dopiero 2tygodnie temu i chodzę tam 3x w tygodniu -więcej nie dam rady,a strasznie bym chciała :mad:.
Proszę o pomoc i rady!!
Użytkownik Choo edytował ten post 07 grudzień 2010 - 23:12
Pomoc













