Pisze tutaj z nadzieja, ze znajduje sie tutaj sooba ktora bedzie mi w stanie pomoc. Przechodze do rzeczy.
Mam 17 lat, waze 75kg, mam 177cm wzrostu.
1,5 miesiaca temu wazylem 79kg, ogolnie w zyciu mialem zajebiscie malo ruchu, no i wyhodowałem sobie bęben O.o,
powiedzialem sobie "dosyc! pora sie brac za siebie" no i od tamtego dnia co drugi dzien wyciskam od 40 do 50 minut na rowerze do biegania + 5min rozgrzewki. Po biegu robię z 40 brzuszkow. Ograniczylem slodycze do minimum (a praktycznie wyeliminowalem z jadlospisu), nie smaze potraw na tluszczu, czarne pieczywo, chleb pelnoziarnisty, patrze na to co jem, aby nie zawieralo za duzo tluszczu, po godzinie 18 nie jem nic poza jakims jednym owocem (przewaznie banan albo jablko), od stolu obiadowego wstaje z lekkim odczuciem glodu. Pije jeydnie wode mineralną (to juz od ponad 4 lat)
Wchodze na wagę i "woohoo" spadlo 4 kg, problem w tym ze to 4kg spadlo juz po 3ch tygodniach, a brzuch dalej taki sam :(. mniej wiecej od 6 tygodni moja waga stoi a obwod brzucha razem z nią. Wage mam dobrą, staram sie zrzucic ten brzuch, ale nie wiem czemu nie zmiejsza się. Macie moze jakis pomysl jak pozbyc sie tego dziadostwa z brzucha? Tluszcz osadzil sie rowniez na udach ;/.
Dzieki za zainteresowanie tematem :)
Użytkownik Pure-Reason edytował ten post 14 grudzień 2008 - 21:53
Pomoc











