Co z Nastulą?
#0 Doradca KFD
Dymatize L-Glutamine - 500g (akurat w wyprzedaży, tylko - 89,00 zł)
Aminostar Anabolic Booster - 180 kaps. (akurat w wyprzedaży, tylko - 69,00 zł)
Bio Tech USA Creatine Phosphate 5000 - 300g [Fosforan Kreatyny] (akurat w wyprzedaży, tylko - 38,00 zł)
Optimum 100% Whey Gold Protein 943g (akurat w wyprzedaży, tylko - 99,00 zł)
Dymatize Elite MASS - 4,5kg (akurat w wyprzedaży, tylko - 243,00 zł)--------------------------------------
Nie wiem co się dzieje! Pomocy!! , Opłaca się | mieć ten trening ? , Co się dzieje z polską piłka nożną | Pytanie do Znawców , DT Captaina Jacka ! | "Nie ma upierdalanja się" ©Robert Burneika , DT by Simel | masa sama się nie zrobi
#2
Napisano 20 luty 2007 - 11:28
Cytat
Paweł Nastula znów będzie walczył. - Nie wiem jeszcze dokładnie kiedy, ale będzie to latem tego roku, być może w lipcu - twierdzi mistrz olimpijski w judo z Atlanty. Paweł cały czas trenuje, do walki przygotowuje się w Polsce, ale w planach ma też wyjazd do Brazylii. - Nie wiem, czy mi się to uda, to na razie tylko mój pomysł - mówi Paweł.
Jego zespół nie zmienił się. Nastek trenuje w swoim klubie, boksuje też pod okiem Krzysztofa Kosedowskiego.
budo.pl
po cichu wierzyłem, że Paweł nie skończy z mma. bardzo cieszę się z tej informacji.
ciekawe kogo dadzą mu Japończycy...<hmmm>
#3
Napisano 20 luty 2007 - 18:31
E. Hemingway
#4
Napisano 20 luty 2007 - 18:50
Edit.
Wywiad z Pawłem Nastulą
Cytat
Budo.pl: Kiedy znów zobaczymy cię na ringu Pride?
Paweł Nastula: Gdyby to ode mnie zależało to wystąpiłbym nawet za miesiąc (śmiech).
Budo.pl: A realny plan?
Paweł Nastula: Lato tego roku.
Budo.pl: To informacja potwierdzona przez Pride?
Paweł Nastula: To nie do końca tak. Ja mam kontrakt na minimum jedna walkę w tym roku i Pride zamierza wywiązać się z wcześniejszych zobowiązań. Myślę, że nie wcześniej niż w czerwcu dostanę informację, w której gali wystartuję, bo bodaj w lipcu kończy się moje zawieszenie. Teraz spokojnie trenuję. Nie chcę martwić się tym, co będzie za 3-4 miesiące. Mam czas by poprawić wiele rzeczy w swojej technice, siłę, wytrzymałość. Na pewno nie będzie to czas stracony.
Budo.pl: Jak przygotowujesz się w tej chwili?
Paweł Nastula: MMA w moim klubie na ulicy Ogólnej w Warszawie i boks u trenera Krzysztofa Kosedowskiego na Legii. Zajęcia mam raz dziennie. Do czasu ogłoszenia terminu mojej kolejnej walki nie ma sensu intensyfikować zajęć.
Budo.pl: Zastanawiałeś się nad wyjazdem do Brazylii, by ćwiczyć z najlepszymi zawodnikami w Chute Boxe lub Brazilian Top Team?
Paweł Nastula: Oczywiście. Muszę znać tylko termin walki i wówczas poszukam miejsca do treningów z Brazylijczykami. Nie chcę teraz mówić o konkretach, bo plany mogą się jeszcze zmienić, ale chciałbym poćwiczyć jujitsu brazylijskie w ojczyźnie tej dyscypliny. Uczenie się nowych rzeczy bardzo mnie rozwija jako zawodnika. Zawsze gdy widzę czego jeszcze nie potrafię, to mobilizuje mnie to do kolejnych zajęć. Z drugiej strony ćwiczenie z najlepszymi pozwala ocenić ile samemu już się potrafi. Mam dużo pokory w sobie. Ponadto w Polsce nie ma zbyt wielu zawodników MMA, trenerów tego sportu w ogóle brak. Wiele rzeczy robimy trochę po omacku, eksperymentujemy. Poznałem wielu świetnych, pełnych pasji i pomysłów ludzi, którzy ze mną trenują, ale aby iść do przodu trzeba szukać nowych rzeczy. MMA to najszybciej rozwijający się sport walki na świecie, ciągle ktoś pokazuje nowe techniki, zawodnicy wprowadzają własne rozwiązania. To fascynujące.
Budo.pl: Sprawa dopingu jest już zamknięta? Nie będziesz się już odwoływał?
Paweł Nastula: Nie bardzo jest sens tracić pieniądze. I tak kosztowało mnie to wiele nerwów. Razem z prawnikiem zastanawialiśmy się, co robić, ale czy pozwanie do sądu producenta odżywek miałoby sens? I co by to dało. Z oskarżeń rzuconych na mnie w USA trudno się oczyścić. W próbkach pobranych ode mnie znaleziono śladowe ilości substancji, o których istnieniu wcześniej nie miałem nawet pojęcia. Ten, kto mnie zna wie, że zawsze byłem zwolennikiem czystego sportu, w trakcie swojej długiej kariery judoki byłem badany dziesiątki razy w różnych miejscach, o różnych porach dnia i nocy. Kontrole były niezapowiedziane, nie mogłem nic ukryć, ani maskować. Zawsze byłem czysty. Teraz też jestem i nigdy nie będę brał chemii.
Budo.pl: Zastanawiałeś się nad zmianą federacji?
Paweł Nastula: Pride to najbardziej prestiżowa rywalizacja. Tu są najlepsi z najlepszych. Jeśli mam coś udowodnić to w konfrontacji z ludźmi, którzy są uznawani za najwybitniejszych przedstawicieli MMA. Nie interesuje mnie bycie najlepszym wśród średniaków, gdybym miał wystąpić gdzie indziej musiałbym mieć pewność, że dostanę przeciwników z najwyższej światowej półki. Zdecydowałem się na przygodę z MMA właśnie dlatego, że dostałem propozycję od najbardziej elitarnej federacji. W Japonii liczy się wszechstronność, walka jest bardziej skomplikowana pod względem taktycznym, stanowi większe wyzwanie dla organizmu, choćby dlatego, że pierwsza runda jest długa. Chcę wrócić na ring Pride i coś udowodnić. Bądźcie ze mną!
budo.pl
#5
Napisano 22 luty 2007 - 21:54
E. Hemingway
#6
Napisano 22 luty 2007 - 22:10
#7
Napisano 27 luty 2007 - 18:41
#8
Napisano 19 marzec 2007 - 14:50
E. Hemingway
#9
Napisano 22 marzec 2007 - 22:02
Nie walcze dla kogos - Walcze lda siebie!!!
#10
Napisano 15 kwiecień 2007 - 13:55
Cytat
Just pronouncing the name Pawel Nastula causes respect in all judokas. The man is a two times world champion (years 1995 and 1997) and also an olympic gold medalist (Atlanta, 1996). During his prime he won 312 times in 1220 day. His manager Michal Szymanski says no one has accomplished anything like that in judo. Even a great sports figure like him is impressed with Mirko:
"I have been participating in MMA for 2 years now, and Mirko is the best, so I wanted to train with him. I can learn a lot from him, and if he also learns something from me, I will be honored. I've never met a greater professional than Mirko. He is completely focused on training for every second of the session."
Nastula's stlye suits Mirko, because he is trying to throw him or take him down, the same thing Gonzaga will try to do.
"Uh, his attacks exhaust me, but that's the best way to get specific cardio", says Mirko, whose training partners constantly exchange in the ring, and he, although tired, doesn't back down against anyone.
Since Gonzaga is a BJJ artist, Marcio Corletta, world champion in BJJ in years 2001 and 2004, is also here. This 31 year old Brasilian was also three times 2nd best in BJJ world championship tournaments. Like Mirko's ex-training partner Fabrizio Werdum, Marcio Corletta trains Mirko in ground fighting.
"Mirko promised to come to Porto Allegre in Brasil because he wants to earn a BJJ black belt, and I want to show him the origin of Internazionale, world soccer champion, of which I am a passionate fan.
Paweł Nastula trenuje z Cro Copem, który przygotowuje się do walki z Gonzaga na UFC 70.
E. Hemingway
#11
Napisano 15 kwiecień 2007 - 14:08
#12
Napisano 27 kwiecień 2007 - 09:13
Cytat
Dziennik/MS /26.04.2007 07:31
Był świetnym judoką, ale to mu nie wystarczało. Paweł Nastula od dwóch lat ćwiczy mieszane sztuki walki (mma) i nie boi się wyzwań. Polak niedługo może zacząć walczyć w klatce. "Chcę się sprawdzić w prawdziwej walce" - mówi Nastula.
W tym miesięcu mistrz olimpijski z Atlanty trenował z jednym z najbardziej niebezpiecznych ludzi na świecie. Chorwat Mirko Filipovic, gwiazda K-1, japońskiej federacji mieszanych sztuk walki Pride, a teraz amerykańskiej organizacji promującej walki w klatce UFC, mówi o swoich kopnięciach: lewą nogą posyłam do szpitala, a prawą na cmentarz.
- Czy się go bałem? Prawdę mówiąc, obawiałem się, że będzie chciał mi pokazać, jakim jest twardzielem i poleje się krew. Odpuszczanie komukolwiek nie leży w mojej naturze. Nawet gdyby okazał się silniejszy ode mnie, kopał śmiertelnie niebezpiecznie, a wyczułbym, że nie trenuje, tylko chce zrobić mi krzywdę, to biłbym się do upadłego.
- Krew się polała? W rozsądnych ilościach, czyli były jakieś zwykłe otarcia, stłuczenia, skaleczenia. Filipovic zaprosił mnie, bym uczył go obaleń, trenował walkę na ziemi. To była jego ostatnia faza przygotowań do walki w UFC.
- Co do samej walki, to ja doświadczenie w mieszanych sztukach walki (mma) mam niewielkie. Tu trzeba umieć bić się na pięści, kopać, wykonać rzut, zastosować dźwignię, duszenie. Pracować nad siłą i wytrzymałością, nie zabijając gibkości. Sztuką jest jednak nie sama technika czy sprawność, ale tzw. obicie. Najlepsi potrafią bronić się nawet prawie nieprzytomni. W boksie byłby to knockdown, ale w mma walka nie jest przerwana, więc to wszystko trzeba poznać. To coś nowego, więc trudno znaleźć trenerów. Specjalistów od takiego treningu jest niewielu, dlatego zawodnicy sami szukają siebie nawzajem i przekazują sobie jakąś część wiedzy. Ja mam spory zasób obaleń, rzutów, które można wykorzystać w trakcie walki. On się tego nie nauczy ode mnie w 10 dni, bo tyle spędziłem w Chorwacji, ale dzięki takiemu mini seminarium będzie wiedział, że walkę można rozegrać w jakiś nowy sposób. Myślę, że jeszcze nie raz będziemy trenować razem – zakończył Nastula.
Onet.pl
E. Hemingway
Udostępnij ten temat:
Losowe tematy: Ultra Whey Pro zastosowanie | Leczenie agorafobii | L-karnityna Trec | Pure Whey dla wegetarian | Kreatyna gainer | Leczenie seksem | Xpower Non Stop Driver efekty
Pomoc













