mam pytanie do osób zorientowanych - nabawiłem sie niefajnej choroby - półpaśca, który spowodował koszmarne bóle barku (jakoś przednie i środkowe aktony) i "drętwienie" szyi po przeciwnej stronie (bark prawy, szyja z lewej strony). mam przerwę juz drugi tydzień, lekarz orzekł że będę musiał leczyć (czyli oszczędzać się) jakieś 6 tygodni minimum. Półpasiec jest dość poważną chorobą (to zapalenie zakończeń nerwowych), ale juz czuję się lepiej, tylko ten ból barku mi dokucza.
mam pytanie - co (i jak) mogę trenować aby maksymalnie omijac ten bark? zdaję sobie sprawę że klatka czy plecy odpadają bo wtedy też barki się angażuje..ale co z mniejszymi partiami? brzuch, nogi?
proszę o pomoc.
Pomoc












