Dopiero zaczynam swoją przygodę z siłownią (po raz nasty ale z wiarą i bojowym nastawieniem że tym razem się uda) moim celem jest masa (DIETA JEST)
1.) Czy w budowaniu masy nie przeszkodzą dość częste wizyty na basenie (zlecone przez lekarza na kręgosłup i szewską klatkę) i ćwiczenia na worku treningowym (około 1h)??
2.) Zawsze mnie to zastanawiało... Pytanie z tych głupich ale nie potrafię go nie zadać
3.) Obecnie jestem trochę zalany, więc jak będzie rosła masa to jako tako wizualnych efektów i tak widać nie będzie bo wszystko będzie pod przykrywą fałdków;p ? Bo kumpel mi wciskał chyba jakiś kit (przynajmniej taki mi się wydaje) że przy robieniu masy tłuszczyk zleci a na jego miejsce skoczą mięśnie, no ale zdaje mi się że tak dobrze to nie ma i najpierw chcę zrobić masę a później wycinkę tego co nazbierałem
Poniedziałek - Siłownia
Wtorek - Basen + Worek
Środa - Siłownia
Czwartek - Basen + Worek
Piątek - Siłownia
Sobota - Basen + Worek
Niedziela - odpoczywam ewentualnie jakieś jacuzzi na basenie itp
Jak myślicie mogło by być? Zabezpieczyć się BCAA ?
Pozdrawiam Wszystkich
Z góry dziękuje za odpowiedź/pomoc.
Pomoc

















