Gram już w piłkę 10 lat ale nigdy nie przeżywałem takiego kryzysu jak teraz... Po prostu mam jakieś pieprdzielone przeczucie że coś sobie zrobie... jeszcze rok temu tak nie miałem... Trenuje nawet sporo... Nazwę rzecz po imieniu... boje się kontaktu z innym graczem
Jak się pozbyć takiego stanu ? Nawet boje się powiedzieć o tym trenerowi gdy pyta się mnie "Co Ci jest ?"... Wcześniej grałem rewelacyjnie i trener mnie jako pierwszego widział w składzie a teraz to nie wiem ciężko mi będzie się utrzymać ;/
Czy ktoś może wie co mi odpierd**a ? Może przemęczony ? W prawdzie mało sypiam... Ale nie kiedy po 17H
Czy to psycha mi siada ? Moze jakiaś mała kuracja odwykowa od piłki by się przydała ? Dużo siedze na kompie... mam robote w firmie bardzo ciężką... i to wymaga siedzenia długo na komputerze... Ja sam nie wiem... Wcześniej miałem całkowicie inny tryb życia...
Jakby ktoś był chętny to dzięki za odpowiedz :)
Pozdrawiam!
Panom Yeerum.
Pomoc





Temat jest zamknięty











